Moj zauwaza ladnie ubrana kobiete i sposob jej poruszania sie. ALe znam i takich ktorzy nie zwracaja uwagi na to, ze dziewczyna idzie na zgietych kolanach.
Facet może i nie zauważy czemu kobieta wygląda jak pokraka, ale zauważy, że tak właśnie wygląda.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Zgadzam się. Ja zawsze podkreślam moje oczy. I szukam jakieś ładnej pomadki, w neutralnym kolorze (np. ładny, delikatny i jasny brązik). Żeby usta były nawilżone. Ale błyszczyk odpada, bo za bardzo świeci...
Niestety krem nivea nie pomaga na długo
Jest do wstrętna generalizacja. Nie znoszę stereotypów. Nadając ludziom etykietę zabijamy ich indywidualność. Wrzucanie ludzi do szufladek "prostytutka", "nie-prostytutka" uniemożliwiamy sobie poznanie ich. Znam dużo świetnych dziewczyn wyglądających jak "prostytutki" i dużo wrednych suk które chodzą do kościoła co niedziele, unikają ostrego makijażu i są poprawne społecznie.
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 15-02-2008, 01:37
Witam po dlugiej przerwie wszystkich moich fanów. Los chcial, zebym pierwszy post napisal w tym temacie, co za upadek ;-p.
Hmm no cóz Panie opisaly nam co/jak/gdzie jeśli chodzi o makijaż, w tych sprawach nie będę się klócil, bo jestem tylko marnym męskim ignorantem który w sumie nie ma o robieniu makijażu pojęcią. Incydentny takie jak bycie pomazanym kredką, szminką itp. przez siostrę pomijam ;-p. Pozostaje mi tylko napisać jakąś tam moją opinię o makijażu, no i bylaby ona mniej-więcej taka:
- bez wątpienia makijaż który jest hmm umiejętnie stosowany daje dobre efekty w postaci westchnienń facetów na widok tak wymalowanej panny . Nie można jednak przesadzać, bo to już zdecydowanie zlooo i należaloby generalnie przyjać, że jednak hmm meżczyźni na jakimś tam wyższym poziomie nie preferują kobiet wyglądających jak świecąca choinka. No i trzeba pamiętać, że prędzej czy później trzeba będzie się takiemu ktosiowi pokazać bez makijażu, także jakby mial on zobaczyć w tej sytuacji brzydkiego potworka, to i malowanie się na dluższą metę nic nie da.
Ach nie ma to jak dluższy post ;D.
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Ostatnio zmieniony przez Popiel 15-02-2008, 13:16, w całości zmieniany 1 raz
No i trzeba pamiętać, że prędzej czy później trzeba będzie się takiemu ktosiowi pokazać bez makijażu, także jakby mial on zobaczyć w tej sytuacji brzydkiego potworka, to i malowanie się na dluższą metę nic nie da.
Znam takie co trwaja w takiej sytuacji latami.
Po kilku latach zwiazku, ona wczesniej wstaje od swojego obecnie juz meza, zeby sie umalowac zanim on sie obudzi
Nie wiem czy ja kiedys widzial bez makijazu
Ostatnio zmieniony przez kreska 15-02-2008, 10:13, w całości zmieniany 2 razy
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1030 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 15-02-2008, 14:10
Nie lubię zbyt wielkiego tapetowania, nie uznaje czegoś takiego, jak makijaż ładny, seksowny czy silny. Makijaż trzeba dostosować do siebie i do swojej karnacji, twarzy i urody, aby ją podkreślić. Blondynka z "wypłukanymi" oczami może wyglądac strasznie, jeżeli pomaluje oczy tylko kredką i doda czerwoną szminkę. Wtedy to będzie dla niej- mocny makijaż. A brunetka czy szatynka? To będzie z pewnością bardziej naturalna tapeta.
Jeżeli komuś do twarzy w takim, czy innym makijażu- wygląda przyzwoicie oraz dość naturalnie- czemu nie.
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3305
Wysłany: 15-02-2008, 14:34
Moim zdaniem, póki jest się młodą i naturalnie piękną dziewczyną, nie ma potrzeby robić sobie mocnego makijażu. Ot, może jakiś błyszczyk, czasami wyjątkowo tusz do rzęs
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9635
Wysłany: 15-02-2008, 18:43
harlequin napisał/a:
Moim zdaniem, póki jest się młodą i naturalnie piękną dziewczyną, nie ma potrzeby robić sobie mocnego makijażu. Ot, może jakiś błyszczyk, czasami wyjątkowo tusz do rzęs
Niestety mało która ma tak naprawdę ładną cerę, chodź są takie szczęściary.
A tusz do rzęs to wg mnie podstawa.
Ostatnio mało kiedy używam jakiś kolorów na oczy, za to usta maluje praktycznie codziennie. Taki o etap, który pewnie za jakiś czas ulegnie zmieni, bo wcześniej głównie malowałam oczy i to często na ciemno.
Gdybym nie używała co rano podkładu to wyglądałabym jak rasowa ćpunka. -.-' Nie dość, że w ciągu ostatnich 2 lat cera mi diametralnie zbladła (co liceum robi z ludźmi ) to nigdy nie mogę doprowadzić jej do stanu, kiedy jest nieskazitelna. ^^
Ja ostatnio słyszałam rozmowę w sklepiku, kiedy trv metal girl opowiadała, że ona kredki do oczu to nawet na noc nie zmywa. Chyba bym umarła, gdybym cały czas miała oczy wymalowane.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum