Moja pierwsza wychowawczyni z podstawówki byla świetna. Pamiętam, że wszystkie dziewczyny podczas przerw rzucały się na nią i przytulały na korytarzach Umiała nasz czegoś nauczyć, sporo wymagała, a przy tym miała świetne podejście do dzieci. Kolejna wychowawczyni z podstawowki była nie do końca normalna- wrzeszczała strasznie na wszystkich, w całej szkole było ją zawsze słychać Ale przynajmniej mnie lubiła Kolejna była straszna- miała jedną ulubienicę w klasie (znala dobrze jej mamę) a innych nie znosiła. Też sie na nas darła. Zła kobieta. I miała twarz spaloną na solarium. I brzydkie paznokcie
Wychowawczyni z gimnazjium była taka normalna. Denerwowała się strasznie wyczynami chłopaków, nie bardzio umiała sobie z nami poradzić. Ale czasami jezdziła z nami na wyciesczki. Dało się z nią dogadać.
Wychowawczyni z lo była strasznie nadopiekuńcza. Pamiętam, jak kiedyś wyjechaliśmy na wycieczkę i chcielismy isc do jakiegos centruch handlowego, to powiedziała, że ok. Na iejscu okazało się, że mamy pół godziny czasu na zakupy. Na odchodzne usłyszeliśmy, że się o nas matrwi, żebysmy sie nie pogubili, bo to centrum takie wielkie jest. I jak ktoś sie boi to moze z nią iść
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9531
Wysłany: 07-02-2008, 21:54
Prawie w ogóle jej nie widuje, bo uczy nas chemii, a w tym roku już jej nie mamy, wiec zostaje tylko 1 godz wychowawczej w poniedziałek na 1 lekcji, na która docieram tylko jak mam zanieść usprawiedliwienia.
Ogólnie jest roztrzepana i mało co umie załatwić, ale na wiele nam pozwala i przeważnie stoi po naszej stronie.
Mój to idi***, na każdej lekcji wychowawczej wzdycha ile to dla nas zrobił, ze nie ma już teraz siły na nas, nie będzie dzwonił nigdzie, prosił nauczycieli o ponowne terminy popraw sprawdzianów etc. W rzeczywistości nie zrobił nic : ) wszystko sami załatwiamy. W czwartek na wychowawczej ponoć (mówie ponoć, bo mnie nie było) stwierdził, ze rezygnuje i odda nas jako klase pod wychowawcze skrzydła typa z angola. Brak słów ^^
_________________ Zostaw to, nie szukaj problemów we wszystkim
Znajdź szczęście i daj je swym bliskim
Zostaw to, mija cenny czas, za kilka lat
Znów w tym samym miejscu powiesz - miałem zły start
Moja wychowawczyni uczy naszą klasę języka rosyjskiego, widujemy się 3x tygodniowo. Nie mogę zaprzeczyć, że jest jedną z dłużej pracujących w liceum i konsekwentną.
_________________ Lilka jest bogiem, Citroën nałogiem.
"Ten kto wymyślił piwo był mędrcem" - Platon
"Zagubiłem się w Lilly Town" - pavlitto
Bardzo dobrą miałam wych. w podstawówce w klasach od 4 do 6. Świetna kobieta. W pierwszej gim... no właśnie xD była to kobieta, która juz dwano powinna odejść na emeryture, cały czas i wciąż wstawiała nagany nawet za oddychanie. Było smiiesznie . W następnej klasie natomiast trafiła mi się najlepsza wychowawczyni z możliwych. Uczyła angielskiego. Miała z nami niesamowity kontakt i z najgorszej w szkole klasy nagle wylądowaliśmy n apierwsze miejsce. najlepsza średnia, najlepsze zachowanie, najbardziej lubiani przez nauczycieli, no wszystko naj . W trzeciej klasienatomiast przejęlanas pewna polinista, która nie potrafiła nic zorganizować (NIC), niesprawiedliwie oceniała, byla bardzo niesympatyczna. W liceum znowu trafiła mi się kobieta, która widzi tylko i wyłącznie lizusów,a reszty klasy nawet nie słucha. bardzo to niemiłe, bardzo, bo czuje sie taka nieddostrzegana, taka...
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1025 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 12-02-2008, 15:53
Moja aktualna wychowawczyni jest po prostu rewelacyjna. Spoko kobitka. Uczniowie czują do niej respekt, ale też wiedzą, że za drobny żarcik nie będzie wyzywać, a nawet sama się pośmieje. Krzyczy, w słusznych sprawach, ale potrafi się też śmiać
To jest po prostu taka RÓWNA kobietka, że Widać, że jest oddana nam, jako klasie i że nie ma nas w du***.
Jeszcze ja i moja koleżanka czasem gadamy z nią na osobności to mogłymyśmy jej nawet powiedzieć o swoich chlopakach, problemach osobistych, a ona może nam się wyżalić na leniwego mężusia.
Dba o nas i o nasza sale. Przypomina o akcach "zbieraj puszkę" i sama bardzooo się troszczy o to, abyśmy byli naj
Genialna osoba.
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Co ja myślę o swoim wychowacy ?? No cóż, albo ta kobieta ma jakieś problemy w domu i próbuje je wyładowywać na nas w szkole albo po prostu ma bardzo zmienny humor. Gdy ma dobry humor lekcje Niemieckiego ( bo właśnie tego przedmiotu uczy ) są bardzo przyjemne, gdy jednak jest w złym nastroju czasami mam kartkówkę, publiczne ośmieszenie pod tablicą i kose z pracy na lekcji na jednych zajęciach.
Ogniem i mieczem, jakby napisał Sienkiewicz..
_________________ Odkryłem to iść pod rękę z muzyką, jestem artystą..
Nie no moj gosciu spoko koles.. Uczy informatycznych przedmiotow i czasem sie mota, jako wychowawca solidny i na luzie pozartuje z nami porzuca kredaw nas itp
zalezy ktora: podstawowka 1-3 totalny sajgon, 4-7 byla swiatna normalnie az zal ze ja zawiadolem, 8 nie mam slow na ta malpe\
licum:1 swietna kobieta, nadal z nia utrzymuje konkatk, mamy wspolne tematy, wspominamy liceum heh 2-4 nie najgorsza ale nie najlepsza srednia byla ale zawsze w porzadku wiec pretensji nie mam:)
moj wychowawca ktorego mam teraz (juz od 3 lat,ten sam) nawet go lubie,choc czasami gra mi na nerwach,zawsze straszy ze bedzie pytal z bioliogii albo poobniża oceny z wf a i tak mam zawsze 5 w sumie nie jest taki zły,mogla trafic na gorszego...
_________________ Nie bierz życia zbyt poważnie i tak nie wyjdziesz z niego z życiem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum