Różni są słuchacze - jedni lubią tylko słuchać, inni interesują się bardziej. Nie powinno się osądzać, że jedni są gorsi od drugich, więc imo ta dyskusja nie ma sensu. ^^ Każdy ma swój gust, a o gustach się nie dyskutuje.
Tak pisze/mowi osoba, ktora nie ma nic ciekawego do powiedzenia.
A moim zdaniem tak, bo to siwadczy o tym jak bardzo interesujacy dla ciebie jest dany zespol, znow moge podac przyklad ksiazki, jak nuda lektore czytasz, to zasypiasz po 2 stronach, a jak ksiazke, ktora lubisz, tetamtyka Ci odpowiada, to juz jest inaczej.
Albo inaczej lubisz fizyke, interesujesz sie nia to czytasz to i owo, idziesz wiecej niz jest w ksiazkach i szukasz roznych ciekawostek, a jak udajesz ze lubisz, a tak naprawde nie znasz nawet warosci przyciagania ziemskiego to gowno lubisz.
Cos Ci sie tam podoba, ale jestes zbyt leniwy zeby poczytac.
Pozatym jak juz pisalem wczesniej znajac osobe, mozesz cos wiecej o jego muzyce powiedziec, lepiej zrozumiec, fakt i argument niepodwazalny
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Tak pisze/mowi osoba, ktora nie ma nic ciekawego do powiedzenia.
Myślę, że nie można mnie zaliczyć do osób, które nie mają nic ciekawego do powiedzenia, a jednak nie lubię przekonywać kogoś na siłę, że tylko mój punkt widzenia jest jedynym słusznym.
Jeśli np. lubię czytać książki Kinga, a nie wiem wiele o autorze, to jestem mniej wartościowym czytelnikiem niż osoba, która w nocy o północy może mi powiedzieć, w którym roku skończył liceum? Nie popadajmy w skrajności Devir. Mogę uwielbiać Glacę, czytać co się dzieje w zespole (ktoś odszedł, ktoś przyszedł), albo, że np. ostatnią płytę nagrywali w Afryce przy udziale tamtejszych artystów, ale nie muszę wiedzieć, do której szkoły chodzą jego dzieci. A tutaj nikt nie wykazuje się aż taką ignorancją, że nie wie zupełnie nic o swoim ulubionym zespole.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Jeśli ktoś lubi zespół to za jego muzykę, za to co tworzą, a nie za to ile wokalista ma włosów na d****.
przesadzasz z tym zainteresowaniem
fobia napisał/a:
Fakty z życia muzyków i tak najczęściej są zmyślone. Żeby zrobić trochę szumu serwisy internetowe wymyślają jakieś gówniane newsy typu "Mój wujek Bob jest pedałem" i zaraz skacze im liczba odwiedzin.
Owszem ale to sie tyczy bardziej muzyki popularnej...nie spodkalem sie z czym takim u zadnym z muzykow ktorego slucham, no ok byl motyw o tym ze jeden masturbowal sie odkurzaczam na koncercie i jest to nawet nagrane, okazalo sie to prawda. Ale facet po prostu jest dewiantem, a nie robi to po to zeby byc bardziej popularny.
fobia napisał/a:
Póki nie znam go na tyle dobrze, żeby ingerować w jego sprawy osobiste to mam w d**** to co mogę przeczytać w internecie albo prasie, bo jedynym prawdziwym źródłem takich informacji byłby on sam.
Widzisz ja nie czytam niczego w prasie bo ze swieczka moge szukac czegos co mnie interesuje, przewaznie wchodze na strone zespolu i tam jest biografia
[ Dodano: 14-01-2008, 19:32 ]
Alicja napisał/a:
Myślę, że nie można mnie zaliczyć do osób, które nie mają nic ciekawego do powiedzenia, a jednak nie lubię przekonywać kogoś na siłę, że tylko mój punkt widzenia jest jedynym słusznym.
Nie wiem czy jest sluszny, poprostu ja tak uwazam.
Alicja napisał/a:
Jeśli np. lubię czytać książki Kinga, a nie wiem wiele o autorze, to jestem mniej wartościowym czytelnikiem niż osoba, która w nocy o północy może mi powiedzieć, w którym roku skończył liceum? Nie popadajmy w skrajności Devir. Mogę uwielbiać Glacę, czytać co się dzieje w zespole (ktoś odszedł, ktoś przyszedł), albo, że np. ostatnią płytę nagrywali w Afryce przy udziale tamtejszych artystów, ale nie muszę wiedzieć, do której szkoły chodzą jego dzieci. A tutaj nikt nie wykazuje się aż taką ignorancją, że nie wie zupełnie nic o swoim ulubionym zespole.
Kur** ! Juz 3 osobie musze pisac ze nie chodzi mi o tak doglebna znajomosc artysty zeby wiedziec do ktorej szkoly chodzil !! Ja pierdole, czy ja pisze nie niemiecku...., czytaj kur** co pisalem wyzej..... bo wrzuce Ciebie do pralki i upiore !
I ja popadam w skrajnosc ?
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5232
Wysłany: 14-01-2008, 19:38
devir napisał/a:
przesadzasz z tym zainteresowaniem
Szczerze, to nie jesteś lepszy.
devir napisał/a:
Owszem ale to sie tyczy bardziej muzyki popularnej...nie spodkalem sie z czym takim u zadnym z muzykow ktorego slucham, no ok byl motyw o tym ze jeden masturbowal sie odkurzaczam na koncercie i jest to nawet nagrane, okazalo sie to prawda. Ale facet po prostu jest dewiantem, a nie robi to po to zeby byc bardziej popularny.
Nie dyskryminujmy innych rodzajów muzyki, temat nie wyklucza Popu. Z resztą o muzykach których słucham też jej mnóstwo plotek np. pan Manson i sprawy wycinania żeber czy wieszania się na 3metrowym krzyżu w willi w Kaliforni.
devir napisał/a:
Widzisz ja nie czytam niczego w prasie bo ze swieczka moge szukac czegos co mnie interesuje, przewaznie wchodze na strone zespolu i tam jest biografia
Historie zespołu też na ogół znam, ale z tego co pisałeś w poprzednich postach, nie mówiłeś o biografii zespołu tylko poszczególnych członków kapeli, co akurat mnie mało interesuje.
devir, właśnie napisałeś zdanie, które sprawia, że nie jesteś ani o cal lepszy od fanek bloga27. bo twierdzisz, że jeżeli nie znam biografii to nie mogę lubić zespołu. więc oficjalnie Ci oświadczam:
gówno prawda
porównanie z książką jest takie - jeśli mnie nudzi album to słucham niecałą jedną piosenkę. jeśli jest ciekawie. słucham tego i innych. wiedza o autorze prócz nazwy żadna nie jest potrzebna do poszerzania znajomości.
Nie wiem czy jest sluszny, po prostu ja tak uwazam.
Ale próbujesz na siłę kogoś przekonać, że powinien tak myśleć, a nie każdemu jest to do szczęścia potrzebne i nie jest przez to słuchaczem drugiej kategorii.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Historie zespołu też na ogół znam, ale z tego co pisałeś w poprzednich postach, nie mówiłeś o biografii zespołu tylko poszczególnych członków kapeli, co akurat mnie mało interesuje.
Bo jezeli jest tez zamieszczona na stronie to czytam, albo jezeli sie nazwisko powtarza. Np. pan Mike patton.
fobia napisał/a:
Nie dyskryminujmy innych rodzajów muzyki, temat nie wyklucza Popu. Z resztą o muzykach których słucham też jej mnóstwo plotek np. pan Manson i sprawy wycinania żeber czy wieszania się na 3metrowym krzyżu w willi w Kaliforni.
Coz muzyka pop mnie nie interesuje wiec o niej nie gadam/duskutuje, w sumie to nie mam nic do powiedzenia na jej temat.
Nic dziwnego, MM jest osoba medialna i znana na swiecie.
[ Dodano: 14-01-2008, 20:22 ]
Twoja Stara napisał/a:
devir, właśnie napisałeś zdanie, które sprawia, że nie jesteś ani o cal lepszy od fanek bloga27. bo twierdzisz, że jeżeli nie znam biografii to nie mogę lubić zespołu. więc oficjalnie Ci oświadczam:
g**** prawda
Twoja prawda.
A czy ja pisze ze to wyklucza Ciebie z lubienia tego zespolu....lubic sobie mozesz. Ale czy rozumiesz ich muzyke ? Chyba ze wystarcza Ci do szczescia tylko muzyka i slowa, albo wszsytko zawarte w utworze jest dla Ciebie tak wymowne. Ja to rozumiem troszke inaczej.
Ja natrafilem sie na takie zespoly, ze po tekstach stwierdzil bym ze rasisci, ale okazalo sie zupelnie inaczej.
Alicja napisał/a:
Ale próbujesz na siłę kogoś przekonać, że powinien tak myśleć, a nie każdemu jest to do szczęścia potrzebne i nie jest przez to słuchaczem drugiej kategorii.
Nie. Ja tylko wyrazam swoje zdanie, a Wy je zaczelisci negowac. Bo uwazacie ze nie trzeba nic znac o artyscie zeby go bardzo lubic i cenic za muzyke jaka robi, a ja uwazam przeciwnie, ze jak sie czyjas muzyke b. docenia to zainteresowanie wykracza poza muzyke. Proste.
Do kazdego muzyka inaczej trafia, inaczej ja ludzie odbieraja, jedni tak mocno, ze chca wiedziec co za czlowiek stworzyl te magiczne dziweki, a do innych slabiej. Tak uwazam.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4510 Skąd: Kraków
Wysłany: 15-01-2008, 15:31
powerbass napisał/a:
byłego blog 27
byly blog 27 byl wtedy kiedy jego przeslawne wokalistki byly w przedszkolu? ^^
Na obecną chwilę lastfm mówi że moim ulubionym zespołem jest massive attack i morcheeba. Nie interesuje mnie za bardzo nic poza muzyką, najwyżej szukam jakiegos nazwiska zeby poszukac innych projektow z czyims udzialem. Biografie czytam jesli mnie zaciekawią, muzyka z reguły nie ma nat o wpływu
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Nie. Ja tylko wyrazam swoje zdanie, a Wy je zaczelisci negowac. Bo uwazacie ze nie trzeba nic znac o artyscie zeby go bardzo lubic i cenic za muzyke jaka robi, a ja uwazam przeciwnie, ze jak sie czyjas muzyke b. docenia to zainteresowanie wykracza poza muzyke. Proste.
Myślałam, ze zauważyłeś, iż ja skłaniam się bardziej ku Twoim poglądom, chociaż staram się to jakoś wypośrodkować, żeby nie popaść w paranoję i nie zostać groupies.
Devir, ciężko jest nadążyć ze wszystkimi faktami i biografami zespołów, których muzykę się ceni. Poza tym np. wystarczyło mi kiedyś przeczytać co nieco o historii Nirvany żeby wiedzieć co miało wpływ na taki a nie inny kształt twórczości tego zespołu. Nie musiałam dodatkowo czytać biografii każdego członka tej grupy. Ot, taki przykład.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum