Tak, przeklinam...Tak, wiem, że to nieładnie i w ogóle...choć nie jest tak że to słowo występuje u mnie jako przecinek...gdybym tylko chciała potrafiłabym swoją frustrację i złość wyrazić piękną polszczyzną...mam sytuację ciut podobną do Gabi z tym, że podejrzewam że u mnie nasilenie jest nieco większe...niektórzy odreagowują stres i złość tym że palą czy piją a ja z racji braku wcześniej wymienionych nałogów muszę sobie czasem zakląć.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Tak, przeklinam...Tak, wiem, że to nieładnie i w ogóle...
Zawsze zastanawiałem się co w tym nieładnego... To tylko słowa. Co innego rzucać samemu do siebie, ew w eter k****** a co innego nazwać w ten sposób inną osobę.
Czy klnę? Zależy. Staram się świadomie kreować swój wizerunek, więc wszystko zależy od sytuacji. Robię to jednak dość często, głośno i dosadnie. Lubię być szorstki i nieprzyjemny. O ubogie słownictwo raczej sie nie posądzę, gdyby tylko mi zależało mógł bym coś podkreślić bardzo jedwabiście i elokwentnie, nie zawsze jednak o to chodzi. Fajnie czasem obudzić w sobie instynkty i dać ponieść się emocjom, chwili...wyrazić własne uczucia w pierwotny, prymitywny sposób.
Rodzice? Raczej rzadko. Mamie bardzo to przeszkadza, ojcu jest to obojętne. W ich przypadku przeklinanie nie poprawia komunikacji, wręcz ją zaburza. Używam tylko by podkreślić istotę sprawy.
Tak, przeklinam...Tak, wiem, że to nieładnie i w ogóle...
Zawsze zastanawiałem się co w tym nieładnego... To tylko słowa. Co innego rzucać samemu do siebie, ew w eter k****** a co innego nazwać w ten sposób inną osobę.
Source mam nadzieję że zacytowanie mnie miało tylko na celu płynne przejście do sedna Twojej wypowiedzi...napisałam to ze specyficznym wydźwiękiem, którego nie słychać bo piszę a nie mówię...no cóż to tylko niedoskonałe słowa.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Source mam nadzieję że zacytowanie mnie miało tylko na celu płynne przejście do sedna Twojej wypowiedzi...napisałam to ze specyficznym wydźwiękiem, którego nie słychać bo piszę a nie mówię...no cóż to tylko niedoskonałe słowa.
Mało istotne jak ja to odbieram. Ważne, jak dzięki Tobie inni odbiorą to, co napisałem.
Musimy zdać sie na słowa i intuicje czytających, ew na zdolność do manipulacji przekazem.
P.S
Dlatego nigdy nie używam emotów, by być NIErozumianym, by zmuszać do zastanowienia się, co maiałem na myśli.
Nie ważne jak bym się starał, każdy i tak zrozumie mnie, na swój sposób.
"W rzeczywistości sztuka odzwierciedla widza, nie życie" - Oscar Wilde.
Source mam nadzieję że zacytowanie mnie miało tylko na celu płynne przejście do sedna Twojej wypowiedzi...napisałam to ze specyficznym wydźwiękiem, którego nie słychać bo piszę a nie mówię...no cóż to tylko niedoskonałe słowa.
Mało istotne jak ja to odbieram. Ważne, jak dzięki Tobie inni odbiorą to, co napisałem.
Strasznie ostatnio poszedłeś w manierę skrajności...o ile na początku Twoje myśli były jakoś spójne tak teraz widzę w nich straszne rozproszenie...jakiś taki wewnętrzny rozdźwięk...ale to tylko moje odczucie
Source napisał/a:
Musimy zdać sie na słowa i intuicje czytających, ew na zdolność do manipulacji przekazem.
P.S
Dlatego nigdy nie używam emotów, by być NIErozumianym, by zmuszać do zastanowienia się, co maiałem na myśli.
Nie ważne jak bym się starał, każdy i tak zrozumie mnie, na swój sposób.
I znów manipulacja, manipulacja i chęć skłaniania do myślenia...no i wszystko ładnie i pięknie, ale nie zgadzam się z tym że nie zależy Ci na tym by być zrozumianym. To tyle, bo jest bardzo nie na temat.
Co do przeklinania to nadal nic u mnie się nie zmieniło, czasami sobie przeklinam choć faktem jest że ostatnio jakoś tego u mnie mniej.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Strasznie ostatnio poszedłeś w manierę skrajności...o ile na początku Twoje myśli były jakoś spójne tak teraz widzę w nich straszne rozproszenie...jakiś taki wewnętrzny rozdźwięk...ale to tylko moje odczucie
Zastanawiałem się czy aż tak widoczne jest to, iż przejeżdżam właśnie przez życiowy zakręt. Mam ostatnio pewne problemy ze sobą, ze światem mnie otaczającym, z własnymi myślami. Takie lekkie zagubienie...nie mylić z dołem. Muszę oszacować gdzie się dokładnie znajduję i dokąd dokładnie zmierzam. Bądźmy nadziei że mi się poprawi.
Alearan napisał/a:
A pierdnięcie to tylko wypuszczanie z siebie gazów. Prawie jak oddychanie - a mimo to, nie robi się tego w towarzystwie.
Tak troszkę nie do końca.
Wulgaryzmy też mają jakiś sens, jakieś znaczenie - w wypuszczaniu gazów nic takiego nie widzę. Puszczanie bąków bardziej bym do bekania porównał.
Bardziej fascynowało mnie to, czym się różni np "zajebiście" od fajnie. Ten sam sen, a reakcja słuchacza na to pierwsze zdarza sie negatywna.
Strasznie ostatnio poszedłeś w manierę skrajności...o ile na początku Twoje myśli były jakoś spójne tak teraz widzę w nich straszne rozproszenie...jakiś taki wewnętrzny rozdźwięk...ale to tylko moje odczucie
Zastanawiałem się czy aż tak widoczne jest to, iż przejeżdżam właśnie przez życiowy zakręt. Mam ostatnio pewne problemy ze sobą, ze światem mnie otaczającym, z własnymi myślami. Takie lekkie zagubienie...nie mylić z dołem. Muszę oszacować gdzie się dokładnie znajduję i dokąd dokładnie zmierzam. Bądźmy nadziei że mi się poprawi.
W takim razie w ramach osobistych życzeń świątecznych życzę Ci wewnętrznego spokoju i uporządkowania "siebie".
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
przy rodzicach w sumie nie, zdarzy mi się pod nosem, ale usłyszeli tylko parę razy ; p. Przy znajomych zdarza się w sporych ilościach ; >
_________________ Zostaw to, nie szukaj problemów we wszystkim
Znajdź szczęście i daj je swym bliskim
Zostaw to, mija cenny czas, za kilka lat
Znów w tym samym miejscu powiesz - miałem zły start
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum