Może tak, może nie...
Ale tu nie chodzi o mnie. Znamy się od roku, mamy wspólnych kumpli, chociaż w sumie z Jej strony to raczej przyjaciele. Nie wiem, czy byłbym w stanie zaryzykować.
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1030 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 21-12-2007, 21:22
Gabi napisał/a:
Bo byłaby głupsza i łatwiej byłoby jej zaimponować czymkolwiek?
Nie. Bo dziewczyny są bardziej dojrzałe. Pfy, źle to określiłam. Szybciej dojrzewają. Młodszy mózg kobiecy jest równy starszemu mężczyzny. Ponad to facet jest filarem i trochę głupio, jak jest młodszy," mniejszy "i do tego mniej zrównoważaony.
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9159 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-12-2007, 21:26
Pan T. napisał/a:
Niekoniecznie Lubię inteligentne kobiety.
Do dziewczyny młodszej raczej podchodziłbym z większym dystansem.
Dystansem w jakim sensie? I jaka to zaleta, jaką ten dystans przedstawia dla Ciebie wartość?
Żelowa napisał/a:
Ponad to facet jest filarem
W związkach bywa różnie. U mnie nikt nie jest predestynowany i z góry przypisany do danej roli.
Kto jest silniejszy, ten akurat wspiera drugą stronę i nad nią czuwa. Nikt nie przewodzi.
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1030 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 21-12-2007, 21:29
Pan T. napisał/a:
Nie zawsze. Znam mnóstwo przypadków, w którym mężczyzna jest inteligentniejszy od kobiety w tym samym wieku
to się później wyrównuje. zalezy o jakim wieku mówimy.
Gabi napisał/a:
W związkach bywa różnie. U mnie nikt nie jest predestynowany i z góry przypisany do danej roli.
Kto jest silniejszy, ten akurat wspiera drugą stronę i nad nią czuwa. Nikt nie przewodzi.
I tak powinno być. Nikomu nic się nie narzuca. Ale lepiej, jeżeli facet jest oparciem. W metaforze" twój partner może przesunąć szafe, a nie ty. Ty mu tylko za to podziękujesz".
Nie chodzi o to, że kobiety są próżne, czy coś tego stylu. Są słabsze i delikatniejsze psychicznie i fizycznie. Najczęściej. I przyznajmy, że taki układ najlepiej wygląda.
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Ostatnio zmieniony przez Żelowa 21-12-2007, 21:30, w całości zmieniany 1 raz
Niekoniecznie Lubię inteligentne kobiety.
Do dziewczyny młodszej raczej podchodziłbym z większym dystansem.
Dystansem w jakim sensie? I jaka to zaleta, jaką ten dystans przedstawia dla Ciebie wartość?
W moim przypadku troche dystansu pomaga i to nie tylko w tych sprawach. Mniej się denerwuje, nie myślę ciągle nad tym, robię wszystko spontaniczniej, naturalniej.
edit:
Żelowa napisał/a:
Pan T. napisał/a:
Nie zawsze. Znam mnóstwo przypadków, w którym mężczyzna jest inteligentniejszy od kobiety w tym samym wieku
to się później wyrównuje. zalezy o jakim wieku mówimy.
15-19 lat
Żelowa napisał/a:
Są słabsze i delikatniejsze psychicznie i fizycznie. Najczęściej.
"Najczęściej"
Ostatnio zmieniony przez Pan T. 21-12-2007, 21:33, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9159 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-12-2007, 21:35
Żelowa napisał/a:
Ale lepiej, jeżeli facet jest oparciem. W metaforze" twój partner może przesunąć szafe, a nie ty. Ty mu tylko za to podziękujesz".
Dlaczego? Dlaczego mam się na nim uwieszać? Od razu zaznaczam, że co innego na kimś polegać, co innego uwieszać. Sama też umiem przesunąć szafę, wymienić żarówkę i nie tylko.
Równie dobrze on mógłby zarabiać a ja siedzieć w domu i robić obiady, bo przecież to on jest oparciem. Nie bardzo mi pasuje takie życie.
Pan T. napisał/a:
W moim przypadku troche dystansu pomaga i to nie tylko w tych sprawach. Mniej się denerwuje, nie myślę ciągle nad tym, robię wszystko spontaniczniej, naturalniej.
Aha, rozumiem. Ale dlaczego w przypadku starszych dziewczyn się denerwujesz?
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9159 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-12-2007, 21:40
Żelowa napisał/a:
Są słabsze i delikatniejsze psychicznie i fizycznie. Najczęściej. I przyznajmy, że taki układ najlepiej wygląda.
Ostatnio zauważyłam, i chyba zresztą nie tylko ja, że role się odwracają- że to kobiety w moim otoczeniu bardziej zaradne i biorą więcej spraw we własne ręce, podczas gdy faceci są mniej przebojowi, bardziej strachliwi.
Sama nie przepadam za ludzmi - delikatnymi mimozami, które za nic nie poradzą sobie same, są jak dzieci we mgle- strasznie mnie to drażni, niezależnie od wieku Nie koleguję się z takimi, mój K. też jest zupełnie inny.
[ Dodano: 21-12-2007, 21:43 ]
Pan T. napisał/a:
Bo wtedy wydaje mi się o wiele bardziej niedostępna dla mnie.
Masz trudności z rozmową ze starszymi? Z zaczepianiem? Niedostępna - dlaczego? Bo np wydajesz się sam sobie za mało interesujący, by mogłaby się Tobą zainteresować?
Czy też dlatego, że lubisz imponować, sprawować kontrolę, rządzić i kierować związkiem? Myślę, że w tej kwestii mógłbyś się równie dobrze porozumieć ze starszą
I nie ma co z góry zakładać, że się nie uda.
Ile masz lat, a ile ma ta dziewczyna?
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1030 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 21-12-2007, 21:47
Gabi napisał/a:
Dlaczego? Dlaczego mam się na nim uwieszać? Od razu zaznaczam, że co innego na kimś polegać, co innego uwieszać. Sama też umiem przesunąć szafę, wymienić żarówkę i nie tylko.
Równie dobrze on mógłby zarabiać a ja siedzieć w domu i robić obiady, bo przecież to on jest oparciem. Nie bardzo mi pasuje takie życie.
Zaznaczm, iż to była jedynie metafora. Wierzę w to, że kobiety potrafią same zrobić wiele rzczy potencjalnie należacych do mężczyzn. I nie rób ze mnie damskiej szowinistki. Nie wiem, czy widziałaś moją wypowiedź w ... hmm nie pamiętam jak się ten temat dokładnie nazywał, ale w każdym razie"nasze priorytety". Nie chcę, żeby kobiety siedziały w domu, niech się rozwijają, kształca i pracują. Ale zawsze pamętajmy o jednej zasadzie: Umiar ponad wszytsko. Tylko z umiarem można przesadzić. Pamiętajmy, że już tak jest, że to kobiety rodzą dzieci i wolą mode i nowinki gastronomiczne. Owszem, facet też może coś ugotować, zając się dzieckiem i domem. Ale w mniejszym stopniu. Bo taki jest ten świat.
Wracając do tematu. Nie chodzi już nawet o to, że ogólnie przyjęło się, że facet jest starszy od dziewczyny, bo przecież tym nie musi się nikt kierować, ale chodzi o to, że... hm..bo:
1. mężczyzna może stanąć w obronie kobiety(źle zrozumiana metafora z szafą)
2. najczęsciej wyglądem do siebie paszą, ale nie zabierajmy tego, jako poważny argument, bo mnie od razu zabijesz.
3.facet jest bardziej doświadczony i dojrzały jeżeli jest starszy i może "zabrać w objęcia" swoją kochaną kobitke.
4.faceci czują się pewniej. chyba dlatego, że mają większe pole ingerencji(co nie znaczy, że babka musi być przez niego"przytłaczana").
Masz młodszego faceta?
Gabi napisał/a:
Niedostępna - dlaczego?
Spróbuj się postawić w jego sytuacji. Ja go zupełnie rozumiem. To bardzo ciężko wytłumaczyć, walka na słowa tu nie działa. To walka na uczucia.
Starsza dziewczyna robi wrażenie mocnej, slinej, znającej się na wszytstkim lepiej.
A taka już męska natura, że chcą mieć dziewczynę delikatną, a nie obejmującą świat swoimi wielkimi ciężkimi łapami.
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Ostatnio zmieniony przez Żelowa 21-12-2007, 21:55, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum