Wystarczy czytać 5h dziennie tempem ok 1000 słów na minutę. Czas się skraca wprost proporcjonalnie do wzrostu tempa czytania. Moje tempo to 1000słów ale nie potrafię czytać dłużej jak 1-2h czyli 200-500 stron dziennie. Koleżanka albo ma niebywałe umiejętności albo wybujałą wyobraźnie. Mam nadzieje że to pierwsze - będę miał od kogo się uczyć.
W sumie mało jest ciekawszych rzeczy od czytania książek. Zawsze można czas przeznaczony na sen poświęcić czytaniu. Przynajmniej ja tak robię.
kamasutra napisał/a:
albo jej się cyferki pogmatwały..
theagata napisał/a:
Codziennie czytałam po 4 książki.
No raczej. 4x365=1460
Jak bym nie przystopował to bym przeczytał może ze 300 książek w roku, co mi osobiście się wydawało wynikiem nie małym. Zobaczymy jak to będzie w 2008 roku.
ja nie prowadzę statystk ile czytam, ale dość dużo (tak mi się wydaje); teraz jednak nie mam tyle czasu, czytam w nocy, często nie daję rady i tylko parę kartke udaje mi się przeczytać...
_________________ Bóg mi przebaczy. To jego zawód.
— Heinrich Heine
Przeczytanie 200 stron zajmuje mi ok 1h. Licząc że na obowiązki spędzam 12h, na sen 5h zostaje mi jeszcze 7h, jak poświecę z tego 1-2h na czytanie to zostaje 5h na przyjaciół. Całe mnóstwo jak dla mnie. Organizacja swojego czasu to podstawa. Gdyby tak niektórzy z was ograniczyli czas, który zazwyczaj spędza na pieprzeniu głupot i użalaniu się nad sobą, mogłoby zrobić coś konstruktywnego.
miyako napisał/a:
Chodzi o to, że w zasadzie w sytuacji Agaty nie zostaje prawie w ogóle czasu na życie i rzeczy, które zrobić trzeba, np. praca/ szkoła, zakupy itp.
alter ego napisał/a:
Raczej nie wiele osób ma 5h dziennie, które mógłby poświęcić na czytanie książek. Nawet jeśli zredukuje ilość godzin przeznaczonych na sen.
Przyjmując że książka ma 200 stron to przeczytanie 4 książek dziennie zajmowało by mi 4h. W okresie wakacji wyrwałem 4h snu na czytanie, choć moje tempo czytania nie pozwalało jeszcze na łykanie stron z taką prędkością.
kamasutra napisał/a:
wychodzi na to ze nie maja co robić ciekawszego..
Wychodzi na to że ja spędzam życie na spotkania z przyjaciółmi i...czytanie. Średnio przed telewizorem spędzam jakieś 2h miesięcznie, na zakupach jakieś 20 minut tygodniowo. Nie wiem na co można jeszcze tracić czas...nie każdy chyba medytuje, uprawia jakiś sport i poza szkołą pracuje.
Raczej nie wiele osób ma 5h dziennie, które mógłby poświęcić na czytanie książek.
W życiu nie znalazłabym tyle czasu.
Latam to tu, to tam. Jest szkoła, która mnie totalnie wykańcza, a po niej padam na twarz i śpię.
Może w przerwie świątecznej co przeczytam.
Przeczytam.
_________________ pod światło widać jak bardzo się różnimy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum