Mportalik - forum dyskusyjne Strona Główna Mportalik - forum dyskusyjne
Super forum młodzieżowe.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: **MJ**
04-01-2008, 12:47
kocham ale mam dość tego faceta pomocy - co robić
Autor Wiadomość
justyna61184
*


Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 18
Wysłany: 12-12-2007, 16:17   

lat mamy po 23, w związku 4 lata... z przerwa 2 miesiące... niechce przyjezdzac do mnie do domu rodzinnego widywac sie z moimi rodzicami ze względu na to ze mnie nie zaprasza...tak mi to powiedzial
 
 
Gabi 
Zasłużeni
Szara Eminencja



Wiek: 20
Dołączyła: 29 Sty 2006
Posty: 8732
Skąd: Kraków
Wysłany: 12-12-2007, 16:18   

justyna61184 napisał/a:
nie lubi na ten temat rozmawiać..powiedział mi ze nie chce mnie ranić

Jak macie więc rozwiązać ten problem, jeśli on nie chce o nim mówić?
"Nie chcę Cię ranić" to głupi frazes z amerykanskich filmów, najważniejsza jest szczerość. Gdy ludzie nie mówią sobie o tym, co ich boli, związek nie ma większego sensu- przykro mi.
Jestem ze swoim facetem dopiero 6 miesięcy, a mam wrażenie, czytając to, że jesteśmy sobie bliżsi niż wy. Gdybym tylko usłyszała "mój dom, moja twierdza" od swojego chlopaka po 2 latach związku, zaczęłabym się zastanawiać, co jest nie tak :/ Choćby i nawet miał to na mnie wykrzyczeć i mialoby mnie to zranić, wyciągnęłabym z niego, co go boli.
_________________
zobacz, jak ubiera się Kraków
zobacz też moje stylizacje
Wiele upłynęło dni, dni bez mojego udziału
więc czas już skończyć z oczekiwaniem na coś,
co może nigdy nie przyjść.
 
  Znak zodiaku: panna
 
Erill 
Moderator
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2740
Skąd: Warsovia
Wysłany: 12-12-2007, 16:19   

justyna61184 napisał/a:
niechce przyjezdzac do mnie do domu rodzinnego widywac sie z moimi rodzicami ze w zgledu na to ze mnie niezaprasza...tak mi to powiedzial


Ściema pachnie prawde powiedziawszy. Istnieje naturalnie mozliwosc ze mu glupio.. A od kiedy ma takie opory?
_________________
CeDePownia :P
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
Gabi 
Zasłużeni
Szara Eminencja



Wiek: 20
Dołączyła: 29 Sty 2006
Posty: 8732
Skąd: Kraków
Wysłany: 12-12-2007, 16:19   

justyna61184 napisał/a:
niechce przyjezdzac do mnie do domu rodzinnego widywac sie z moimi rodzicami ze w zgledu na to ze mnie niezaprasza...tak mi to powiedzial

Coś kręci, brzydko mi to pachnie.
_________________
zobacz, jak ubiera się Kraków
zobacz też moje stylizacje
Wiele upłynęło dni, dni bez mojego udziału
więc czas już skończyć z oczekiwaniem na coś,
co może nigdy nie przyjść.
 
  Znak zodiaku: panna
 
justyna61184
*


Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 18
Wysłany: 12-12-2007, 16:23   

opory ma właśnie od jakiś 2 lat mniej więcej. szczerzy jesteśmy wobec siebie... ale on czasem zamyka sie w tej swojej skorupie... i wtedy łupie go jak sie da i mecze by mi powiedział i sie mi udaje.
 
 
Gabi 
Zasłużeni
Szara Eminencja



Wiek: 20
Dołączyła: 29 Sty 2006
Posty: 8732
Skąd: Kraków
Wysłany: 12-12-2007, 16:25   

justyna61184 napisał/a:
szczerzy jesteśmy wobec siebie...

Mam wrażenie, że nie do końca. O problemach się rozmawia, a nie zamiata pod dywan. Zwłaszcza, jeśli problem dotyczy Twojej przyszłej teściowej- skoro planujecie wspólną przyszłość.
_________________
zobacz, jak ubiera się Kraków
zobacz też moje stylizacje
Wiele upłynęło dni, dni bez mojego udziału
więc czas już skończyć z oczekiwaniem na coś,
co może nigdy nie przyjść.
 
  Znak zodiaku: panna
 
justyna61184
*


Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 18
Wysłany: 12-12-2007, 16:28   

Owszem mówi mi że myśli poważnie o mnie itp... ale wiecie co powiedział mi wczoraj ze nie wyobraża sobie poznania prze zemnie swojej mamy w dzień ślubu...to porostu śmieszne.... ja mam poznać swoją teściowa w dniu własnego ślubu i zaraz mówić ze tak powiem do obcej mi kobiety "mamo" ...wyśmiałam mu sie w twarz. coraz bardziej sie przekonuje do tego zeby odejść... tarce przy nim najlepsze lata życia... jak to powiedziała moja siostra. Ja go kocham ale sama miłość nie wystarczy

[ Dodano: 12-12-2007, 16:32 ]
Jest mi ciezko... jestem młoda... może zakończyć ten związek... ??
 
 
Erill 
Moderator
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2740
Skąd: Warsovia
Wysłany: 12-12-2007, 16:42   

justyna61184 napisał/a:
opory ma właśnie od jakiś 2 lat mniej


Oj!
I od tego czasu jego mama jest tematem tabu a On nie przyjezdza do Ciebie?
COs mnie sie zdaje, ze Ona pracuje nad nim zeby dal sobie z Toba spokoj.. :/

[ Dodano: 12-12-2007, 16:45 ]
Ja cos widze, ze Ty szukasz w slowach naszych zebysmy Ci powiedzialy "odejdz od niego"..
Wysuwasz taakie argumenty na dodatek ze odnosze wrazenie, ze podjelas juz decyzje a szukasz potwierdzenia..
Jasne, moge Ci powiedziec. Odejdz. Ukrywa Cie przed matka, nie chce przychodzic do Ciebie do domu, nie jest z Toba szczerzy...
razniej? :)
_________________
CeDePownia :P
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
justyna61184
*


Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 18
  Wysłany: 12-12-2007, 18:39   

nie nie szukam...ale mysle ze tak by bylo chyba lepiej...bo naprawde to jest chore. a co do mamy ze ona szuka sposobu by mnie sie pozbyc...o moze i racja.
 
 
Erill 
Moderator
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2740
Skąd: Warsovia
Wysłany: 12-12-2007, 18:57   

Sluchaj jesli Cie to az tak meczy i zatruwa calosc relacji to mysle ze winnas powiedziec ze tak czujesz swojemu facetowi - nawet jesli skonczy sie to awantura..
I faktycznie zakonczyc zwiazek jesli nie czujesz sie na silach w nim trwac..
Jesli jak mowisz kochasz go to chociaz przez wzglad na to trzeba by byc z Nim szczera..
_________________
CeDePownia :P
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
justyna61184
*


Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 18
Wysłany: 12-12-2007, 19:16   

Mówilam mu to... to on do mnie że jeśli zerwe z nim przez mame to sie załamie i ją samą nienawidzi.to mi ciązy na sercu...jeszcze nigdy nik nie okazał mi tyle antysympatji.i przez taką głpote...ja chce zerwać z facetem.to nielogiczne.borykam sie teraz z tym wszystkim...sałam mu do zrozumienia ze tak dluzej nie dam rady... za bardzo mi na nim zalezy...za duzo przeszlam z nim wciagu tych 4 lat...i do tych wszystkich problemow to to jest blachostka. dzieki wam dziwewczyny za rozmowe... jednak podnosze glowe do gory i walcze dalej... on jest miloscia mojego rzycia i przez jakies glupie zle relacje z mama nie mam zamiaru go stracic
 
 
Erill 
Moderator
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2740
Skąd: Warsovia
Wysłany: 12-12-2007, 19:19   

justyna61184 napisał/a:
to on do mnie że jeśli zerwe z nim przez mame to sie załamie i ją samą nienawidzi


To brzmi jak szantaz...

Ale powodzenia.
_________________
CeDePownia :P
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
justyna61184
*


Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 18
Wysłany: 12-12-2007, 19:26   

tak wiem ale nie zwracam na to uwagi szczerze mówiąc... bo on taki nie jest... by sie załamywać itp... znam go 5 lat to wiem co on potrafi.
 
 
Erill 
Moderator
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2740
Skąd: Warsovia
Wysłany: 12-12-2007, 19:32   

Cytat:
tak wiem ale nie zwracam na to uwagi szczerze muwiąc... bo on aki niejest... by sie załamywac itp...znam go 5 lat to wiem co on potrafi


wiec wiesz, ze Cie szantazuje i mimo to sie dajesz..??
_________________
CeDePownia :P
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
justyna61184
*


Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 18
Wysłany: 12-12-2007, 19:39   

Nie nie daje sie... znam go i wiem... ze nie znienawidzi mamy tylko dlatego ze od niego odejde... to jest jedyna osoba... jedyna rodzina dla niego... ojciec nie zyje, mama najmlodsza w rodzinie... ma 60 lat... pózno go urodzila... wujków juz nie ma itp.. 2 kuzynow na krzyż... on sam nie pracuje jeszcze... wiec jakby zrobil tak jak mowi to nie mialby wygodnego zycia... obiadkow sniadan kolacji... przez mame robionych... pieniedzy na swoje potrzeby itp............... bardzo wygodny czlowiek z niego.... wiec by sie sam nie wkopal


Justyna pilnuj troche pisowni i oddzielaj wyurazy spacjami a nie kropkami to Ci się błędy same wyświetlą
MJ
 
 
Piotrek

Dołaczył: Dawno
Posty:
Skad: Z internetu





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
REGULAMIN

:::REKLAMA:::

Mapa forum
Fotografie ślubne Wiadomości, newsy
statystyki www stat.pl