lat mamy po 23, w związku 4 lata... z przerwa 2 miesiące... niechce przyjezdzac do mnie do domu rodzinnego widywac sie z moimi rodzicami ze względu na to ze mnie nie zaprasza...tak mi to powiedzial
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8877 Skąd: Kraków
Wysłany: 12-12-2007, 16:18
justyna61184 napisał/a:
nie lubi na ten temat rozmawiać..powiedział mi ze nie chce mnie ranić
Jak macie więc rozwiązać ten problem, jeśli on nie chce o nim mówić?
"Nie chcę Cię ranić" to głupi frazes z amerykanskich filmów, najważniejsza jest szczerość. Gdy ludzie nie mówią sobie o tym, co ich boli, związek nie ma większego sensu- przykro mi.
Jestem ze swoim facetem dopiero 6 miesięcy, a mam wrażenie, czytając to, że jesteśmy sobie bliżsi niż wy. Gdybym tylko usłyszała "mój dom, moja twierdza" od swojego chlopaka po 2 latach związku, zaczęłabym się zastanawiać, co jest nie tak Choćby i nawet miał to na mnie wykrzyczeć i mialoby mnie to zranić, wyciągnęłabym z niego, co go boli.
opory ma właśnie od jakiś 2 lat mniej więcej. szczerzy jesteśmy wobec siebie... ale on czasem zamyka sie w tej swojej skorupie... i wtedy łupie go jak sie da i mecze by mi powiedział i sie mi udaje.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8877 Skąd: Kraków
Wysłany: 12-12-2007, 16:25
justyna61184 napisał/a:
szczerzy jesteśmy wobec siebie...
Mam wrażenie, że nie do końca. O problemach się rozmawia, a nie zamiata pod dywan. Zwłaszcza, jeśli problem dotyczy Twojej przyszłej teściowej- skoro planujecie wspólną przyszłość.
Owszem mówi mi że myśli poważnie o mnie itp... ale wiecie co powiedział mi wczoraj ze nie wyobraża sobie poznania prze zemnie swojej mamy w dzień ślubu...to porostu śmieszne.... ja mam poznać swoją teściowa w dniu własnego ślubu i zaraz mówić ze tak powiem do obcej mi kobiety "mamo" ...wyśmiałam mu sie w twarz. coraz bardziej sie przekonuje do tego zeby odejść... tarce przy nim najlepsze lata życia... jak to powiedziała moja siostra. Ja go kocham ale sama miłość nie wystarczy
[ Dodano: 12-12-2007, 16:32 ]
Jest mi ciezko... jestem młoda... może zakończyć ten związek... ??
Oj!
I od tego czasu jego mama jest tematem tabu a On nie przyjezdza do Ciebie?
COs mnie sie zdaje, ze Ona pracuje nad nim zeby dal sobie z Toba spokoj..
[ Dodano: 12-12-2007, 16:45 ]
Ja cos widze, ze Ty szukasz w slowach naszych zebysmy Ci powiedzialy "odejdz od niego"..
Wysuwasz taakie argumenty na dodatek ze odnosze wrazenie, ze podjelas juz decyzje a szukasz potwierdzenia..
Jasne, moge Ci powiedziec. Odejdz. Ukrywa Cie przed matka, nie chce przychodzic do Ciebie do domu, nie jest z Toba szczerzy...
razniej?
nie nie szukam...ale mysle ze tak by bylo chyba lepiej...bo naprawde to jest chore. a co do mamy ze ona szuka sposobu by mnie sie pozbyc...o moze i racja.
Sluchaj jesli Cie to az tak meczy i zatruwa calosc relacji to mysle ze winnas powiedziec ze tak czujesz swojemu facetowi - nawet jesli skonczy sie to awantura..
I faktycznie zakonczyc zwiazek jesli nie czujesz sie na silach w nim trwac..
Jesli jak mowisz kochasz go to chociaz przez wzglad na to trzeba by byc z Nim szczera..
Mówilam mu to... to on do mnie że jeśli zerwe z nim przez mame to sie załamie i ją samą nienawidzi.to mi ciązy na sercu...jeszcze nigdy nik nie okazał mi tyle antysympatji.i przez taką głpote...ja chce zerwać z facetem.to nielogiczne.borykam sie teraz z tym wszystkim...sałam mu do zrozumienia ze tak dluzej nie dam rady... za bardzo mi na nim zalezy...za duzo przeszlam z nim wciagu tych 4 lat...i do tych wszystkich problemow to to jest blachostka. dzieki wam dziwewczyny za rozmowe... jednak podnosze glowe do gory i walcze dalej... on jest miloscia mojego rzycia i przez jakies glupie zle relacje z mama nie mam zamiaru go stracic
Nie nie daje sie... znam go i wiem... ze nie znienawidzi mamy tylko dlatego ze od niego odejde... to jest jedyna osoba... jedyna rodzina dla niego... ojciec nie zyje, mama najmlodsza w rodzinie... ma 60 lat... pózno go urodzila... wujków juz nie ma itp.. 2 kuzynow na krzyż... on sam nie pracuje jeszcze... wiec jakby zrobil tak jak mowi to nie mialby wygodnego zycia... obiadkow sniadan kolacji... przez mame robionych... pieniedzy na swoje potrzeby itp............... bardzo wygodny czlowiek z niego.... wiec by sie sam nie wkopal
Justyna pilnuj troche pisowni i oddzielaj wyurazy spacjami a nie kropkami to Ci się błędy same wyświetlą
MJ
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum