Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4513 Skąd: Kraków
Wysłany: 11-12-2007, 21:38
Twoja Stara napisał/a:
czyli jeśli jest w związku, nie kocha, a całuje się z inną to nie zdradza, bo nie kocha?
Nie, w zadnym wypadku. Chodziło mi jedynie o to że kochającej osobie może się przydarzyć zdrada. Podczas gdy ktoś może np. trwać w związku bez miłości i nie posuwać się do zdrady. Zaprotestowałam jedynie przeciwko stwierdzeniu ze milość wyklucza zdradę i że zdrada wyklucza miłość
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Jak zwykle warto było by określić czym jest zdrada.
Jest to wykazywanie "zainteresowania" innymi kobietami, będąc w związku?
Rozumiem iż taka definicja jest narzucona, a wy dyskutujecie jakie zachowanie można do zdrady zaliczyć a jakie nie.
To wszystko zależy od deklaracji partnerów. Są związki luźne i luźniejsze. Jedni sobie pozwalają na więcej(sex z przyjacielem partnera, na jego oczach) inni zabraniają przytulania się do obcych. Zdrada występuje tylko wtedy, kiedy łamane są zasady.
Można powiedzieć iż nigdy nie byłem w związku, bo nigdy nie było jakiejkolwiek deklaracji. Żadnego kocham Cię, etc.
Czy to znaczy że jeśli "obracam" jednocześnie 3 kobiety, które uważają że jestem ich "chłopakiem"(jakkolwiek idiotycznie to brzmi), podczas gdy ja tak nie uważam, to zdrada?
Czy to znaczy że jeśli "obracam" jednocześnie 3 kobiety, które uważają że jestem ich "chłopakiem"(jakkolwiek idiotycznie to brzmi), podczas gdy ja tak nie uważam, to zdrada?
A czy do tworzenia zwiazku nie potrzeba przypadkiem zgpdy i swiadomosci obojga osob?? A nie rojen jednen ze stron?
Zdrada jest wtedy kiedy masz poczucie, ze zrobiles cos co nie jest w porzadku do Twojej partnerki - wedle - jak sam opisales - zasad jakie sobie "narzuciliscie" na poczatku zwiazku - i oboje wiecie ze ten zwiazek tworzycie.
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4513 Skąd: Kraków
Wysłany: 12-12-2007, 09:30
Source napisał/a:
Rozumiem iż taka definicja jest narzucona, a wy dyskutujecie jakie zachowanie można do zdrady zaliczyć a jakie nie.
Oj Bejbe Bejbe, dyskusja toczy się na temat całowania.
MJ napisał/a:
Całowanie - zetknięcie się ust dwojga osób płci dowolnej, możliwy udział języka, zębów, sztucznej szczęki. Wyjątkiem jest sytuacja w której metoda usta-usta stosowana jest podczas resustytacji.
i tego czy dany user forum uważa je za zdrad czy też nie
tak chętnie cytowana wikipedia napisał/a:
Zdrada – ogólnie, świadome i intencjonalne zawiedzenie zaufania danego przez osobę, organizację, państwo czy inna grupę społeczną, która z tego powodu ponosi lub uważa że ponosi straty. Zdrada jest zwykle moralnie potępiana społecznie i w zależności od jej charakteru może też prowadzić do samosądu lub być karana przez państwo.
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Ostatnio zmieniony przez **MJ** 12-12-2007, 09:31, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: 05-08-2008, 13:06 Re: Czy uważacie całowanie za zdradę?
Uważam, że całowanie z inną sobą niż ze swoim partnerem jest jak najbardziej zdradą. Nie toleruję takiego zachowania.
Jeśli ktoś szuka przyjemności u boku innej osoby to po co jest w związku. Nie rozumiem takiego postępowania.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum