Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3256
Wysłany: 05-12-2007, 16:33
Niby od 18 lat, a bez problemu sprzedają mnie i mojej bandzie w sklepie tytoniowym, jak chodzimy do niego na dużej przerwie ^_^
Właściwie tabaka nie jest szkodliwa, oprócz tego, że można sobie wysuszyć śluzówkę. Raka nosa nie dostaniesz
Ja niestety wciągnęłam na początku października 55cm grubej ścieżki, bo chciałam się źle poczuć i udało mi się. Coś sobie chyba zrobiłam z nosem, bo każde następne wciągnięcie tabaki było dla mnie bardzo bolesne. Próbowałam od czasu do czasu szczyptę, czy może już mi przeszło.
Dopiero dzisiaj przeszło Ale definitywnie nie każdy jest taki nienormalny, by tyle wciągać. Najlepiej tak troszkę, "dla smaku".
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
Właściwie tabaka nie jest szkodliwa, oprócz tego, że można sobie wysuszyć śluzówkę. Raka nosa nie dostaniesz
Raka może i nie powoduje, ale za to "dłuższe używanie powoduje zanik komórek mózgu, ponieważ tabaka dostarcza organizmowi dużo nikotyny, która jest toksyną i niszczy komórki mózgu. Dłuższe używanie powoduje także problemy ze śluzówką nosa, w skupianiu się, arytmia serca itp." - więc takie nieszkodliwe to to nie jest
Ale czasem fajnie sobie wciągnąć trochę tabaki (a czasem i nieco więcej, niż trochę ).
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3256
Wysłany: 09-12-2007, 18:13
I nic mi się nie dzieje za bardzo, ale w sumie mało jednak tego wciągnęłam (tolerancja mi się zwiększyła )
A po pieprzu nic nie kichałam W ogóle nie kicham po tabace też, a to wielka szkoda, bo chcialabym!
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
Imię: Ania
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 1423 Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 11-12-2007, 18:38
Oryginalne.
Cytat:
Tabaka
Nie tabakuję się. Bez nałogów jestem.
Heh! apropo tego wciągania, przypomniało mi się jak byłam w 1 czy 2 gimnazjum to chłopcy sobie kwasek cytrynowy przynosili do szkoły i wciągali.. ochyda.. a później łzawili na każdej lekcji.. o.O.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum