Kiedyś widziałem gościa jak wdychał ten klej , potem jeszcze w filmie ,,Dzieci z Lenningradzkiego" to wdychały . Ale to już inne sytuacje były . Jednak jak każda używka ostro pewnie uzależnia . I pewnie trudno takich ludzi dać na odwyk .
_________________ Miłośc to tylko uczycie przynależności
Wiek: 17 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4434 Skąd: Kraków
Wysłany: 10-03-2008, 17:19
WOLER, mądra postawa, podziwiam.
Życzę powodzenia w rzucaniu buziaki ;*
fobia, nie zaczynaj głupcze bo faktycznie wpadniesz w nałóg, wiesz jaki jestes podatny na zgubny wpływ złych rzeczy. Nu nu nu.
Nie wącham kleju, jestem przykładną moderatorką. Ot co ^^
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Imię: piotrek
Wiek: 17 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 23 Skąd: z tąd
Wysłany: 10-03-2008, 18:08
no dzieki dzieki wielkie
[ Dodano: 10-03-2008, 18:14 ]
fobia napisał/a:
Ej no weź, nie bądź taki. Jak też chce odlecieć. Podaj nazwę chociaż.
niewiem chcesz se polatać to jak seryjnie musisz se przycpac to se lepiej coś przypal niż masz wąchać klej serio dziadostwo. A pozatym to kilka pierwszych bani jest mega daremnych i bez sensu więc po co ci takie głupie latanie .
_________________ DZISIAJ ŻYJESZ JUTRO GNIJESZ CO ZAROBISZ TO PRZEPIJESZ
Ostatnio Schiza miała kilogram budaprenu w kuchni na stole, wiec troche wąchałyśmy.
Poźniej Schiza wywróciła się w sklepie jak byłyśmy, a ja wpadłam wózkiem w kobietę.
Nie wącham. Dwóch sąsiadów wącha. Śmierdzi na klatce. Strach wieczorej wyjść z domu. Koniec pasjonującej historii.
_________________ czytaj mnie ukradkiem.
ocalony Gość
Wysłany: 18-03-2008, 19:36 wachanie kleju
Wąchałem klej przez 3 lata. Od 17 roku życia do 19. Dziś mam 26 lat i coś w tym temacie moge powiedziec.Kiedy zaczynasz wachac pierwszą oznaka jest takie szumienie szyyyyyyyyyyyyyyy po tym czasie widzisz taką sietke,a może mgłe cos w tym stylu ciezko opisac.Pózniej czułem że moge wkleic sie w przyrode rozmawiac z ptakami, miałem bardzo wyostrzony słuch słyszałem dosłownie wszysko skok zaby, spiew ptaków,szelest liści.Kiedy juz nawąchałem sie dośc mocno lecz pamietając i bedac swiadomym tego co robie mogłem robic wszystko na co miałem tylko ochote np.patrzałem na niebo na chmure i mogłem z niej zrobic samolot pasazerski a z nastepnej chmury na niebie moglem zrobic co mi sie podobało np bombowca który puszczał bombe na ten samolot pasazerski.Wszystko jest bardzo realne i wydaje sie ze dzieje sie na prawde.Często ale to dopiero uswiadomiłem sobie niedawno,ze podczas wachania bardzo szybko mija czas np.zaczałem wachac o godzinie 12 w poludnie a swiadomosc odzyskiwałem o godzinie 18 po poludniu.Swiadczy to o tym ze traciłem przytomnosc i musiałem w tym okresie lezec nieprzytomny na ziemi czesto przychodziłem do domu brudny,usta miałem poklejone od kleju,rece tak samo i włosy...Jeśli chodzi o zdrowie to na dzień dzisiejszy nic nie odczuwam.Powiem tylko ze od tego wszystkiego wyciagnał mnie bilet do wojska.Tam poznałem dziewczyne z która jestem do dzis.Nie wiem jakie skutki ma wachanie kleju ale słabsza pamiec napewno.Dla nieswiadomych-nie bierz przykladu ze mnie nie warto.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum