moj chlopak ostatnio calowal sie po pijenemu z dziewczyna tzn ona go niby pocalowala i trwalo to "tylko" 10s .. taa .. mimo, ze wybaczylam jednak dalej to we mnie siedzi ..
_________________ zamigotał świat tysiącem barw ..
Tak. Uważam pocałunek za zdradę.
Przy okazji dodam że rozgraniczam pocałunek na przywitanie od tego który jest już według mnie zdradą, jeśli mamy być małostkowi.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
hmm zależy jaki pocałunek,jesli na przywitanie to raczej nie....chociaż zalezy z kim by to bylo przywitanie,a jesli bardziej zaawansowany to napewno,a zdrady bym nigdy nie wybaczyła
Nie jest to zdrada w pełnym wymiarze ale jej zaczatek.
Hmm...uważasz, że coś może być "trochę zdradą" a coś zdradą w pełnym wymiarze?
Może wykazuję za bardzo czarno-białe myślenie w tym temacie ale dla mnie zdrada to zdrada.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum