Wiek: 17 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4432 Skąd: Kraków
Wysłany: 29-10-2007, 18:52
Nibylandia napisał/a:
Czasami warto dać z siebie coś więcej niż tylko 'być sobą
Nie nie nie, tzn.. tak ale nie o to konkretnie mi chodzilo. Bycie sobą jest ważne, tylko ze kazdy z nas jest sobą. W wiekszosci sytuacji i przypadkow. Czasem po prostu to jak czlowiek sie zachowuje odbiega od naszego wyobrazenia tego jak wg nas powinien sie zachowywac. Mimo ze nam wydaje sie to wowczas sztuczne ta osoba dalej jest sobą. Wszystko sie zmienia a chyba najbardziej ludzie. Cale zycie , odkrywamy kim jestesmy i ucyzmy sie byc takimi jakimi byc chcemy. Przynajmniej w moim odczuciu. Natomiast w sprawach miłosnych pod haslem "badz soba" najczesciej kryje sie bierne oczeiwanie, rezygnacja z wszelkich dzialan zblizajacych nas do celu "przeciez jestem sobą. Czyż to nie cudowne? powinna to zauważyć i rzucic mi sie w ramiona, nie jestem pozerem ktory sie o nia stara, jesli tego nie doceni i sama nie przyjdzie nie jest mnie warta" A tu du*a. Za kazdym razem kiedy widze porade w stylu "bądź sobą" krew mnie zalewa. Zawsze jestes soba, a samo "bycie" to czesto za malo
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Nie nie nie, tzn.. tak ale nie o to konkretnie mi chodzilo. Bycie sobą jest ważne, tylko ze kazdy z nas jest sobą.
Próbowałem wałkować to w osobnym wątku. Jak się okazało później wałkowanie nie wiele dało. Każdy postrzega to jednak po swojemu i zmienić tego za bardzo sie nie da.
Bardziej sobie teraz od "bycia sobą" cenie spójność. Określenie to jest bardziej sztywne i nie rozjeżdża się pod wpływem doświadczeń. Spójność jest konflikt wewnętrzny jak i wysyłanie sprzecznych komunikatów na zewnątrz - tzn. jeżeli przebierzemy się w marynarkę, chwycimy pod pachę laptopa nie zaczniemy wyglądać jak biznesmen; jesteśmy z tym niespójni. Tak samo jak jakiś "nice guy" wystylizuje się na badboya i zacznie podbijać do dziewczyn bezpośrednimi tekstami, również jest spalony, nie czuje tego co mówi, uważa że to mu nie pasuje, że głupio wygląda - sprzeczne informacje wychodzą na zewnątrz.
Niespójność bardzo pasuje pod tzw. pozerstwo - udawanie kogoś kim się nie jest. O ile w naszej naturze może leżeć "aktorstwo", kwalifikuje się do pod bycie sobą, to jest to nadal zachowanie nie spójne.
MJ napisał/a:
Natomiast w sprawach miłosnych pod haslem "badz soba" najczesciej kryje sie bierne oczeiwanie, rezygnacja z wszelkich dzialan zblizajacych nas do celu
W mojej naturze na szczęście nie leży takie zachowanie. Nie był bym sobą gdyby przyszło mi oczekiwać na wielką miłość.
MJ napisał/a:
A tu du*a. Za kazdym razem kiedy widze porade w stylu "bądź sobą" krew mnie zalewa. Zawsze jestes soba, a samo "bycie" to czesto za malo
Wiek: 17 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4432 Skąd: Kraków
Wysłany: 29-10-2007, 19:58
yoopi napisał/a:
A po co chcesz jej imponować, przecież to takie sztuczne
a siedzenie cicho w kacie na sile nie jest sztuczne? ma ochote jej zaimponowac tzn ze to dla niego naturalny sposob zwrocenia uwagi samicy. Zresztą z reguły skuteczny jesli dzielo bedzie potem umiejetnie kontynuowane.
yoopi napisał/a:
Bądz sobą
grr
yoopi napisał/a:
jak bedzie tobą zainteresowana to na pewno coś z tego będzie.
a jesli nie jest nim zainteresowana? Jesli w tym momencie obchodzi ja mniej niz zeszloroczny snieg? nie uwazasz ze powinien cos z tym zrobic? I dlaczego wiekszosc z was odbiera imponowanie jako cos negatywnego, sztucznego i sprzecznego z ludzka natura. To przeciez naturalne ze jesli chcemy zyskac sobie czyjes zainteresowanie pokazujemy sie z najlepszej strony. Imponujemy, jesli tylko mamy czym.
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Z całym szacunkiem yoopi, ale nie wiem skąd się urwałeś. Po co imponować? By podnieść swoją wartość w jej oczach? By obniżyć jej wartość, a razem z tym oddalić wszystkie uprzedzenia.
Proces uwodzenia można porównać do przełączania pstryczków w głowie kobiety. Nasza luba ma tam wiele przełączników z etykietami: bezpieczeństwo, zaufanie, towarzyskość, pewność siebie etc. Jeżeli przełączysz je wszystkie, masz laskę w kieszeni. Przełączać można je na wiele sposobów. Jestem w stanie wieloma historyjkami z mojego życia przedstawić swoją osobę tak, iż znacznie skracam drogę wiodącą od momentu zapoznania się z nią do momentu kiedy "będziemy razem".
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2619 Skąd: Radom
Wysłany: 03-11-2007, 08:49
postaraj się wyróżnić sposród reszty chłopaków. Bądź kulturalny, szarmancki, staraj się zachowywać doroślej (wiem jacy są chłopcy w tym wieku- dziecinada), pokaż że Ci na niej zależy i że zrobisz dla niej wszystko- to powinno jej zaimponować
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum