Mportalik - forum dyskusyjne Strona Główna Mportalik - forum dyskusyjne
Super forum młodzieżowe.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Zakochany w dziewczynie ktora ma chlopaka :(
Autor Wiadomość
rlukasiuk
*



Wiek: 26
Dołączył: 19 Cze 2007
Posty: 13
Wysłany: 24-10-2007, 10:44   Zakochany w dziewczynie ktora ma chlopaka :(

Moj problem polega na tym ze zakochalem sie w pewnej dziewczynie a ona ma chlopaka.Powiedzialem Jej co do niej czuje ale ona sie tylko usmiechnela i powiedziala ze mozemy zostac przyjaciolmi.Bardzo mi zalezy na Jej szczesciu wiec bede musial chyba odejsc z pracy bo to miejsce mi ja przypomina a razem pracujac jeszcze bardziej pograam sie w bolu.Moje zycie stracilo sens wczoraj chcialem nawet skoczyc z mostu ale pewna przyjaciolka mi pomogla i nie skoczylem.Nie umiem juz tak zyc.
  Znak zodiaku: byk
 
Twoja Stara 
**



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 370
Wysłany: 24-10-2007, 10:53   

omg, na pewno rozwalając jej związek nie przyczynisz się do jej szczęścia. pokazując, jaki to jesteś biedny z jej powodu też raczej tego celu nie osiągniesz. będzie się czułą winna, więc raczej nie szczęśliwa.
 
 
Darn 
Zasłużeni



Dołączyła: 30 Wrz 2006
Posty: 9064
Wysłany: 24-10-2007, 11:03   

Było pełno takich tematów. Nie ta to następna. Daj spokój ze skakaniem z mostu, to nie koniec świata.
_________________
czytaj mnie ukradkiem.
 
 
Source 
Przyjaciel
Niepoprawny Bajarz



Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 1213
Wysłany: 24-10-2007, 11:25   

rlukasiuk napisał/a:
Moj problem polega na tym ze zakochalem sie w pewnej dziewczynie a ona ma chlopaka.


Chłopak nie ściana, da się przesunąć.

rlukasiuk napisał/a:
Powiedzialem Jej co do niej czuje ale ona sie tylko usmiechnela i powiedziala ze mozemy zostac przyjaciolmi.


Mówiąc językiem technicznym - wpadłeś w LJBF(Let Just Be Friend), zbyt mało attraction.

Nie jesteś dla niej atrakcyjny, nie pociągasz jej seksualnie. Bez "chemii" i pożądania możliwy jest tylko związek "z rozsądku".

rlukasik napisał/a:
Powiedzialem Jej co do niej czuje ale ona sie tylko usmiechnela i powiedziala ze mozemy zostac przyjaciolmi.


Nic nie powiedziałeś o relacjach między wami. Jeżeli jest to tylko koleżanka z pracy, to co miała powiedzieć? Jeżeli nie jesteś atrakcyjny, nie czujesz się atrakcyjny i kobiety też mają problem w znalezieniu w Tobie czegoś, co będzie je pociągało - możesz sobie darować bezpośredniość. Trzeba być naprawdę pewnym siebie, mieć zajebisty innergame i mindset by takie coś zadziałało. Jeżeli subkomunikujesz jej że ma większą wartość od Ciebie, to nici z takiego podejścia.

rlukasik napisał/a:
Moje zycie stracilo sens wczoraj chcialem nawet skoczyc z mostu

Właśnie o takiej subkomunikacji mówię. Kobiety nie lubią mięczaków, zdarzają się nieliczne wyjątki, ale nie warto zaprzątać sobie nimi głowy. Kobieta nie potrzebuję "pieska" który będzie spełniał jej wszystkie zachcianki, nie będzie się chował do kojca gdy tupnie nogą. Kobieta potrzebuje mężczyzny, pełnowymiarowego, ponadczasowego.
Nie jest to odpowiedni moment na wypisywanie wszystkich cech które prawdziwy samiec powinien posiadać. Wymienię tylko te, których wyraźnie Ci brakuję.

~
~Pewność Siebie
~Poszanowanie własnego czasu - zamiast się rozwijać i wyciągać wnioski, tracisz czas na użalanie się nad sobą. Człowiek żyje średnio 27k dni - wykorzystaj je
~Kobiety są drugorzędnym celem, nigdy najważniejszym -Kobiety i sex są bardzo ważnym dopingiem, ale nie są one ogniskiem życia prawdziwego mężczyzny. Kobiety są poboczną korzyścią, nagrodą w sprawnie kierowanym życiu.
~Stawia nie więcej niż może stracić - stawiasz na szali własne życie?
~Wybacza sobie własne porażki - Spiesz sie doznać jak najszybciej jak najwięcej niepowodzeń jak, dzięki temu prędzej osiągniesz sukces"
~Szacunek do samego siebie - pozwalasz by pierwsza lepsza kobieta kierowała Twoim życiem? Jesteś skłonny się zabić dla niej?

rlukasiuk napisał/a:
Bardzo mi zalezy na Jej szczesciu


W czym problem? Uwiedź ją i bądź lepszy w każdym aspekcie życia, niż jej dotychczasowy partner. Daj jej przyjemność fizyczną i duchową.

rlukasiuk napisał/a:
Nie umiem juz tak zyc.


Zmień się. Wstąp na nową drogę życia. Statystycznie zostało Ci 17k dni. Wykorzystaj je odpowiednio - nie ograniczaj się i nie mów że nie potrafisz. Zacznij żyć naprawdę od zaraz!

Pozdrawiam i Wspieram
Source.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Source 24-10-2007, 11:26, w całości zmieniany 1 raz  
  Znak zodiaku: baran
 
**MJ** 
Moderator
martini bianco



Wiek: 17
Dołączyła: 31 Mar 2006
Posty: 4434
Skąd: Kraków
Wysłany: 24-10-2007, 11:40   

Twoja Stara napisał/a:
mg, na pewno rozwalając jej związek nie przyczynisz się do jej szczęścia
dlaczego? Może to właśnie z nim będzie szczęśliwa?
rlukasiuk napisał/a:
Moje zycie stracilo sens wczoraj chcialem nawet skoczyc z mostu
... Chyba jednak nie. Człowiecze zamiast skakac z mostu bo nie możesz bexz niej żyć zrób tak żeby ona stwierdziła że nie może bez ciebie żyć. Chyba że to przerasta twoje mozliwosci
Source napisał/a:
rlukasiuk napisał/a:
Bardzo mi zalezy na Jej szczesciu


W czym problem? Uwiedź ją i bądź lepszy w każdym aspekcie życia, niż jej dotychczasowy partner. Daj jej przyjemność fizyczną i duchową.
dokładnie
Source napisał/a:
Statystycznie zostało Ci 17k dn
dlaczego akurat 17? :D
_________________
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde

http://moksa.blox.pl/html
  Znak zodiaku: panna
 
Source 
Przyjaciel
Niepoprawny Bajarz



Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 1213
Wysłany: 24-10-2007, 12:02   

MJ napisał/a:
dlaczego akurat 17? :D


Statystycznie człowiek żyje 74 lata co daje w przybliżaniu 27k dni. Nasz drogi kolega przeżył już latek 25, zostało mu więc tych latek tylko 49=17k dni.
_________________
  Znak zodiaku: baran
 
Twoja Stara 
**



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 370
Wysłany: 24-10-2007, 12:13   

**MJ** napisał/a:
dlaczego? Może to właśnie z nim będzie szczęśliwa?
najpierw zdąży go znienawidzić za obrócenie jej szczęścia w niwecz. więc już szansy na szczęście ni ma
 
 
**MJ** 
Moderator
martini bianco



Wiek: 17
Dołączyła: 31 Mar 2006
Posty: 4434
Skąd: Kraków
Wysłany: 24-10-2007, 13:01   

Twoja Stara napisał/a:
najpierw zdąży go znienawidzić za obrócenie jej szczęścia w niwecz.
niekoniecznie. przeciez nie mowie zeby wchodzil z butami w jej zwiazek tylko powoli powoli ale do celu. Nie znienawidzi go jesli przeprowadszi akcje umiejetnie. A poza tym z reguly nie nienawidzi sie za milosc.
Source napisał/a:
Statystycznie człowiek żyje 74 lata co daje w przybliżaniu 27k dni. Nasz drogi kolega przeżył już latek 25, zostało mu więc tych latek tylko 49=17k dni.
eee a ,myslalam ze sa jakies statystyki ktore mowia po jakim czasie twoja szansa na odbicie kobiety maleje do zera :P
_________________
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde

http://moksa.blox.pl/html
  Znak zodiaku: panna
 
Erill 
Moderator
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2740
Skąd: Warsovia
Wysłany: 24-10-2007, 13:23   

Nie no prosze Cie, zwalaniac sie z pracy???A co Ona Cie przesladuje? CZy to Ty nie mozesz przestac o Niej obsesyjnie niemalze myslec?
Poza tym.. zakochales sie w kolezance. A co Ty o Niej wiesz??? Jestes pewien ze akochales sie w Niej a nie przypadkiem w jej wyobrazeniu ..
I.. co najwazniejsze. To, ze powiedziala frazes o przyjazni to raczej niekoniecznie dlatrgo, ze chce sie przyjaznic ale dlatego, ze kobiety maja to do siebie, ze nie chca ranic zakochanego w nich mezczyzny i strajaa sie w miare elegancko powiedziec "Nie jestem Toba zainteresowana".

I wogole. Co to za namawianie do rozwalania zwiazku???
To moze postawc ie sie w sytuacji tej dziewczyny najpierw a potem doradzajcie w takim tonie, ze mozna powalczyc.
Jesli kobieta jest zajeta i jest szczesliwa ze swoim partnerem to usilne jej udawandnianie ze z kims innym moze byc "lepiej" jest szczytem egoizmu i niedojrzalosci.
Trzeba sie nauczyc przyjmowac "nie".


btw. Source. Mam do Ciebie jedno male ale. Czy Ty dajesz sobie sprawe z tego, ze ktos moze nie rozumiec tego co piszesz poniewaz pokazujac wszytskim jak bardzi jestes elokwentny zabijasz przekaz...
Nie sztuka jest uzywac skonplikowanych slow. Sztuka jest przekazac skomplikowana i istitna tresc tak, zeby KAZDY mogl to zrozumiec.
_________________
CeDePownia :P
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
Ostatnio zmieniony przez Erill 24-10-2007, 13:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
  Znak zodiaku: baran
 
Source 
Przyjaciel
Niepoprawny Bajarz



Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 1213
Wysłany: 24-10-2007, 13:24   

MJ napisał/a:
eee a ,myslalam ze sa jakies statystyki ktore mowia po jakim czasie twoja szansa na odbicie kobiety maleje do zera :P


Prawdopodobieństwo w takim przypadku nigdy nie może być równe zero. Nawet jeżeli uderzy ją szpadlem w głowę, to istnieje szansa że następnego dnia wygra w totolotka i kobieta momentalnie się w nim zakocha.

Statystycznie po każdym odrzuceniu, po każdym wypowiedzianym "kocham Cię", po każdym geście który dyskwalifikuje mężczyznę jako potencjalnego partnera - prawdopodobieństwo uwiedzenia spada.

Swoją drogą kobiety w związkach są o wiele prostsze do zbałamucenia. Wtedy kiedy pojawia się rutyna, przybywamy jako rycerz ba lśniącym rumaku i porywamy naszą księżniczkę w świat marzeń i emocji, jakich nigdy wcześniej nie doświadczyła. Kobieta to wbrew pozorom bardzo prosty* mechanizm - wystarczy zaakceptować jej odmienność, i bez skrępowania odważyć sie wyciągnąć po nią rękę.

*Prosty nie powinno być odbierane jako obrazę ;) .

EDIT

Erill napisał/a:
Jesli kobieta jest zajeta i jest szczesliwa ze swoim partnerem to usilne jej udawandnianie ze z kims innym moze byc "lepiej" jest szczytem egoizmu i niedojrzalosci.


Tu nie chodzi o udowadnianie, nie o mówienie tego, lecz pokazanie. Kobieta zawsze dokonuje wyboru. Jeżeli w czasie kiedy jej chłopak przesiaduje w pracy nie mając dla niej czasu, zabierze się ją do zoo, na wycieczkę rowerową, spływ kajakowy etc - pokażemy jej jaki mamy fajny lifestyle, jak wielu ciekawych i emocjonujących chwil może z nami doświadczyć, nie zrobimy jej chyba nic złego? W końcu to jej wybór i jej związek - i tak ona dokona wyboru. Jeśli wybierze nas - fajnie; jeśli nas odrzuci - też fajnie, cieszmy się jej szczęściem i poszukajmy sobie następnej kobiety z którą można miło spędzać czas.

Związki z natury są nietrwałe. Swoją drogą mało znam związków opartych na MIŁOŚCI. Większość ludzi jest ze sobą by zaspokajać potrzeby seksualne i z obawy przed samotnością. Zawsze jest tam jakaś namiastka miłości - ale to nie to.

Erill napisał/a:
Nie sztuka jest uzywac skonplikowanych slow. Sztuka jest przekazac skomplikowana i istitna tresc tak, zeby KAZDY mogl to zrozumiec.


Czasem jestem zły z powodu że muszą ograniczać moją "elokwencję"
Staram się mówić językiem prostym i względnie zrozumiałym, nie zawsze jednak mam czas by przeczytać własnego posta i zastanowić się czy aby wszyscy zrozumieją co mam na myśli. Jedynymi problematycznymi frazami jakich się doszukałem jest:

MINDSET - z ang. mentalność.
INNERGAME - zbiór przekonań, wartości - fundamenty na których opieramy swoje działania; bardzo pokrewne z mentalnością.
Subkomunikacja - sub=pod, nieświadoma komunikacja, niekoniecznie niewerbalna...tzn nie koniecznie nadawana ciałem, z wzorców lingwistycznych jakie człowiek stosuje można się wiele o nim dowiedzieć.

Pozdrawiam
Source.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Source 24-10-2007, 13:52, w całości zmieniany 1 raz  
  Znak zodiaku: baran
 
devir 
Przyjaciel
killed by distortion



Wiek: 23
Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 2316
Skąd: Lubin
Wysłany: 24-10-2007, 13:33   

Jezeli masz skakac z mostu to idz do psychologa. Nikt Ci tutaj nie pomoze.

[ Dodano: 24-10-2007, 14:03 ]
Source napisał/a:
~Szacunek do samego siebie - pozwalasz by pierwsza lepsza kobieta kierowała Twoim życiem? Jesteś skłonny się zabić dla niej?


Nie mamy takiej wiadomosci ze jest to "pierwsza lepsza", nie wyciagaj blednych wnioskow.
_________________
"Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."

http://www.myspace.com/r3dm0th
  Znak zodiaku: ryby
 
Erill 
Moderator
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2740
Skąd: Warsovia
Wysłany: 24-10-2007, 14:03   

Cytat:
Tu nie chodzi o udowadnianie, nie o mówienie tego, lecz pokazanie. Kobieta zawsze dokonuje wyboru. Jeżeli w czasie kiedy jej chłopak przesiaduje w pracy nie mając dla niej czasu, zabierze się ją do zoo, na wycieczkę rowerową, spływ kajakowy etc - pokażemy jej jaki mamy fajny lifestyle, jak wielu ciekawych i emocjonujących chwil może z nami doświadczyć, nie zrobimy jej chyba nic złego? W końcu to jej wybór i jej związek - i tak ona dokona wyboru. Jeśli wybierze nas - fajnie; jeśli nas odrzuci - też fajnie, cieszmy się jej szczęściem i poszukajmy sobie następnej kobiety z którą można miło spędzać czas.



Jasne. Ciekawe ilu facetow pomysli po tym jak zainwestuje czas, mysli, pineiadze dla jakiejs laski ktora w efekcie wcale nie bedzie miala ochoty zmieniac swojego partnera ze w sumie fajnie???
Poza tym.. Taka strategia dziala w przypadku dziewczyn ktore szukjac juz nowosci. Gdyby do mnie np. ktos takprzyszedl nieelegancko mowiac od czasu do czasu bym wyszla ale wiedzac do czego dazy - bo to widac - racej wolalabym siedziec w domu anizeli widziec jego extra lajfstajl jakim mi "szpanuje" ;)

Source napisał/a:
Związki z natury są nietrwałe.


Z ktorej natury, przepraszam??

Source napisał/a:
Swoją drogą mało znam związków opartych na MIŁOŚCI.


Bardzo Ci zatem wspolczuje.. Ja znam ich calkiem sproo. Mlodych, z wiekszym stazem i bardzo dlugoltnim stazem...



Cytat:
Czasem jestem zły z powodu że muszą ograniczać moją "elokwencję"


Ciekawe czemu?
Tez lubiam mowic swoim slownictwem jakim sie poslugiwalam na studiach. Wrecz uweilbialam. Ale jak mi ktos pare razy pwoiedzial wlacznie z profesorem ze mozna mowic po ludzi i nadal pokazac, ze ma sie widze to sie tego oduczam ;)
_________________
CeDePownia :P
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
**MJ** 
Moderator
martini bianco



Wiek: 17
Dołączyła: 31 Mar 2006
Posty: 4434
Skąd: Kraków
Wysłany: 24-10-2007, 14:15   

Erill napisał/a:
Ciekawe ilu facetow pomysli po tym jak zainwestuje czas, mysli, pineiadze dla jakiejs laski ktora w efekcie wcale nie bedzie miala ochoty zmieniac swojego partnera ze w sumie fajnie???
Może niewielu, ale chyba warto spróbować jeśli alternatywą jest "utrata sensu zycia" zresztą kobieta nie jest przeciez bezwolnym przedmiotem i jesli nie bedzie widziala ani ciebnia szansy dla niego nie da inwestować w siebie czasu, pieniedzy mysli etc.
_________________
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde

http://moksa.blox.pl/html
  Znak zodiaku: panna
 
Erill 
Moderator
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2740
Skąd: Warsovia
Wysłany: 24-10-2007, 14:44   

**MJ** napisał/a:
zresztą kobieta nie jest przeciez bezwolnym przedmiotem i jesli nie bedzie widziala ani ciebnia szansy dla niego nie da inwestować w siebie czasu, pieniedzy mysli etc.


A to zalezy.
Bo znalazlo by sie kilka kobiet ktore wyjda z takim "oslem" dla zabicia czasu po czym wroca do swojego kochanego :>
I tu wlasnie jest problem. Bo taki koles - charakter autora - zrobi sobie nadzieje a laska zwyczajnie bedzie milo spedzac czas bez zadnych planow poza milym spedzaniem czasu.
Taka technika jest dobra dla pewnego rodzaju ludzi.
_________________
CeDePownia :P
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
Source 
Przyjaciel
Niepoprawny Bajarz



Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 1213
Wysłany: 24-10-2007, 14:50   

Erill napisał/a:
Jasne. Ciekawe ilu facetow pomysli po tym jak zainwestuje czas, mysli, pineiadze dla jakiejs laski ktora w efekcie wcale nie bedzie miala ochoty zmieniac swojego partnera ze w sumie fajnie???


Ja w kobiety nie inwestuję praktycznie wcale. Jeżeli czas który spędzam z nią sprawia mi satysfakcje to nie jest to żadna inwestycja. Myśli? Nie wiem na jaki temat - jeśli o mnie chodzi to nie umartwiam się myśleniem "co zrobić", nie planuję wspólnej przyszłości, która może nie nadejść. Jeżeli chodzi o kontakty międzyludzkie - staram się żyć chwilą.
Pieniądze? To jeszcze nie minęły te czasy kiedy kobietą się coś kupuje? Inwestowanie w kobietę własnych funduszy uważam za próbę kupienia jej. Ja nie kupuję drinków, kwiatów, nie stawiam wyjść do kina i obiadów. Skoro NIE JEST moją dziewczyną to nie czuję się ani trochę odpowiedzialny za jej portfel. Nie znoszę utrzymanek, a z racji tego że jak na razie mam dostatnie życie, trafiałem na takie dość często.

Sztuką jest uwodzić tak by
MJ napisał/a:
zrób tak żeby ona stwierdziła że nie może bez ciebie żyć

kobieta inwestowała w nas. Stawiała drinki etc. Próbowała się wkupić w nasz "lajfstajl", była skłonna zapłacić za czas który z nami spędza. A im kobieta więcej zainwestuje, tym trudniej pogodzić się jej z porażką ;) .

Są nawet książki opisujące jak zostać mackiem* czy alfonsem.
THE PIMP GAME -Industrial guide
THE ART OF MACKING

Jeśli chodzi o "szpanowanie" - od razu można wyczuć, czy ktoś robi coś dla siebie czy pod publiczkę. Prawdziwa pasja nigdy pod publiczkę nie jest.

Erill napisał/a:
Z ktorej natury, przepraszam??


Jestem zdania iż człowiek z natury jest poligamistom. Kościół katolicki na wywracał ludziom w głowach i nakazał łączyć się w pary.

Erill napisał/a:

Ciekawe czemu?


Bo posługuję się tym słownictwem na co dzień i dość dużo wysiłku sprawia mi szukanie zrozumiałych zamienników. Tym bardziej jeżeli jakieś słowo opisuje cały proces - żmudne jest rozkładanie go na czynniki pierwsze.

EDIT

Erill napisał/a:
I tu wlasnie jest problem. Bo taki koles - charakter autora - zrobi sobie nadzieje a laska zwyczajnie bedzie milo spedzac czas bez zadnych planow poza milym spedzaniem czasu.
Taka technika jest dobra dla pewnego rodzaju ludzi.


Każdy może dołączyć do tego "pewnego rodzaju ludzi", choć fakt - nie każdemu zostanie "takim człowiekiem" może moralnie odpowiadać.


Pozdrawiam
Source.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Source 24-10-2007, 14:53, w całości zmieniany 1 raz  
  Znak zodiaku: baran
 
Piotrek

Dołaczył: Dawno
Posty:
Skad: Z internetu





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime
REGULAMIN

:::REKLAMA:::

Mapa forum
Fotografie ślubne Wiadomości, newsy
statystyki www stat.pl
Dezynfekcja