Wysłany: 20-10-2007, 17:23 Faceci: kumpel czy cos wiecej????
Podoba mi sie jeden chlopak z mojej klasy, ale jak narazie jestesmy tylko przyjaciółmi. Boje sie go stracic. Jak mu okazac, ze mi sie podoba, nie mowiac mu tego doslownie? Jak poderwac. Dodam, ze niedlugo w mojej szkole bedzie dyskoteka na ktorej bedzie. POMOCY
_________________ How can the world just carry on?!
I fell so lost when you are not by my side!
luthren, nie wiem czy to dobry pomysl podrywac przyjaciela w dodatku chodzicie do jednej klasy. Jesli chcesz go poderwac po to bo czujesz do niego cos wiecej,to probuj,ale jesli to tylko zauroczenie chwilowe--zastanow sie czy warto poswiecac przyjazn.
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
Niestety to trwa 2 lata. dobrze sie gada, wspolne tematy i to.. cos.. Ostatnio nawet dziewczyny z mojej klasy zaczely mowic "ze mamy sie ku sobie" a ja automatycznie zaczelam sie wycofywac. teraz.. nie wiem czy dobrze zrobilam
_________________ How can the world just carry on?!
I fell so lost when you are not by my side!
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4512 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-10-2007, 18:14
luthren napisał/a:
Niestety to trwa 2 lata. dobrze sie gada, wspolne tematy i to.. cos..
a o tez uważa że jest między wami "to coś"? Porozmawiaj z nim. Skoro to twój przyjaciel to chyba możesz szczerze wyznać mu co cie dreczy, zaproponowac cos wiecej niz przyjazn
edit:
i zmien nazwe tematu na mniej ogólnikową
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Ostatnio zmieniony przez **MJ** 20-10-2007, 18:14, w całości zmieniany 1 raz
luthren napisał/a:
Niestety to trwa 2 lata. dobrze sie gada, wspolne tematy i to.. cos..
a o tez uważa że jest między wami "to coś"? Porozmawiaj z nim. Skoro to twój przyjaciel to chyba możesz szczerze wyznać mu co cie dreczy, zaproponowac cos wiecej niz przyjazn
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4512 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-10-2007, 20:59
Cytat:
jesteście w jednej klasie?
odpuść go sobie.
dlaczego? mój przyjaciel był przez ponad rok z dziewczyną z którą chodził do klasy. Owszem, jest to sytuacja nie zawsze komfortowa ale przeciez lepsza od wielu innych
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Cytat:
jesteście w jednej klasie?
odpuść go sobie.
dlaczego? mój przyjaciel był przez ponad rok z dziewczyną z którą chodził do klasy. Owszem, jest to sytuacja nie zawsze komfortowa ale przeciez lepsza od wielu innych
Staje sie bardzo niekomfortowa gdy zwiazek sie konczy.
Staje sie bardzo niekomfortowa gdy zwiazek sie konczy.
tak ale ona napisala ze sa juz dwa lata ze soba w klasie wiec jeszcze tylko rok czyli jesli sie rozstana to nie beda dlugo cierpiec
Jeśli tak to ryzykuj dziewczyno póki mozesz, bo potem mozesz nie miec juz mozliwosci tak latwo nawiazac z nim kontakt.
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1026 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 21-10-2007, 11:29
Nie rozumiem dlaczego nie chcesz mu tego powiedzieć dosłownie. Nie musisz od razu mówic "Wiesz co.. kocham Cię chce z Tobą być" itd. Możesz to powiedzieć bardziej oglęnie i delikatnie, tak, aby domyślił się sam. Zrób to przed dyskoteką, bo jeżeli to odrzuci to będzie Cię unikał, a jeżeli zaakceptuje to będziecie razem tańczyć itd.
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
A dla mnie to troszkę śmieszne. Bo tak na dobrą sprawę moim zdaniem przyjaźni między kobietą a mężczyzną nie ma. Tzn strikte czystą. Chcę przez to powiedzieć, że tak naprawdę między ludźmi wytwarza się chemia. Bo dlaczego się przyjaźnią? Mhm?
Daltego, że lubią siebie, a w sobie coś tam. Np. charakter. A czy tylko na pewno charakter? Mhym?
Nie sądze.
To moje zdanie !
Co do tego czy masz mu powiedzieć czy też nie to mhymm.. Powiem tak.
"Obiecywaliście sobie dozgonną przyjaźń?" Jeżeli nie. To próbuj
Trzymam kciuki!
_________________ "Ze zmiennym szczęściem toczę się, czasami z drogi zniesie mnie.. Czasem zwolnie w jakimś błocie, jednak do przodu wciąż się toczę..."
Jesli chcesz go poderwac po to bo czujesz do niego cos wiecej,to probuj,ale jesli to tylko zauroczenie chwilowe--zastanow sie czy warto poswiecac przyjazn.
Na jakiej zasadzie to się wyczuwa? Ja czuję tylko pożądanie, czasami czuję jeszcze więź, w skrajnych przypadkach mój wizerunek w oczach tej osoby nie jest obojętny. W jaki sposób można poznać że "miłość" to "miłość"? Stwierdzenie że "jak pokochasz to zrozumiesz" nie wystarcza mi od jakiś 5 lat i nie sądzę bym dziś sie nią zadowolił.
MJ napisał/a:
a o tez uważa że jest między wami "to coś"? Porozmawiaj z nim. Skoro to twój przyjaciel to chyba możesz szczerze wyznać mu co cie dreczy, zaproponowac cos wiecej niz przyjazn
Żelowa napisał/a:
Nie rozumiem dlaczego nie chcesz mu tego powiedzieć dosłownie. Nie musisz od razu mówic "Wiesz co.. kocham Cię chce z Tobą być" itd. Możesz to powiedzieć bardziej oglęnie i delikatnie, tak, aby domyślił się sam. Zrób to przed dyskoteką, bo jeżeli to odrzuci to będzie Cię unikał, a jeżeli zaakceptuje to będziecie razem tańczyć itd.
Akurat z autopsji i dość wnikliwej analizy wiem że BEZPOŚREDNIOŚĆ dość rzadko jest odbierana w sposób pozytywny przez mężczyzn. Jasne że zdarzają się różne przypadki, np nieśmiałemu facetowi taki "układ sił" może się spodobać. Najczęściej jednak facet sie gubi, nie wie jak powinien postąpić, czasem doszukuje sie nawet jakiegoś podstępu .
Jeżeli facet wie o co w te klocki chodzi to wystarczy powiedzieć że Ci się podoba, powinien zrozumieć że to iż "ślicznie i MĘSKO wygląda w tej marynarce" to tylko drogowskaz w którą stroną powinien podążyć. Nie musisz mu mówić wprost że chcesz z nim być, chyba że nic innego nie zadziałało.
luthren napisał/a:
Żelowa chyba po prostu boje sie stracic to co mam teraz
Niezależnie od dziedziny, sukces osiągają tylko Ci co potrafią zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę. "Zdobędziesz ją tylko w tedy, kiedy nie będziesz obawiał sie, że ją stracisz" - jedna z najważniejszych rzeczy jakie w życiu usłyszałem.
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4512 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-10-2007, 16:32
Source, Słoneczko moje niekochające jako człoweik nie wierzący w miłość nie powinieneś się wypowiadać ;P Toz to dział o miłości właśnie
Bezpośredność bezpośrednością ale jeśli się przyjaźnią jak twierdzi (piję tu do nagminnego nadużywania słowa przyjaźń) i rzeczywiście "jest między nimi to coś" to powinna znalezc jakis sposob zeby mu to uswiadomic. Niekoniecznie calkiem, moze byc na wpół bezposredni albo jaki tam chce. Nie wnikam. Ale czytając posty luthren podejrzewam że ta "przyjaźń" i "to coś" są na razie tylko jej zyczeniem.
Chociaż... oczywiście to moje subiektywne odczucie najprawdopodobniej błędne
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum