Imię: Sara
Wiek: 20 Dołączyła: 14 Paź 2007 Posty: 41
Wysłany: 14-10-2007, 14:47
Rzadko?
O rany, to chyba w tym moim mieście jakieś skupisko grubych dzieciaków jest Na samym moim osiedlu znalazłabym conajmniej kilkanaście otyłych dzieci w wieku przedszkolnym.
Ba! Nawet całkiem niedawno ciekawy reportaż na ten temat oglądałam. W porównaniu z poprzednim dziesięciolecie, zaobserwowany kilkukrotny wzrost otyłości u dzieci.
Ale wszystko to spowodowane jest raczej złą dietą, aniżeli chorobami.
**MJ** napisał/a:
Audrey napisał/a:
Ale dla niego ona jest piękna.
Tak ale myślę że na początku piękny dla niego był jej charakter i te wszystkie duperele które wymieniłam poprzednio. Dopiero kiedy docenił środek zaczął dostrzegać opakowanie, tak jest z reguły w takich przypadkach.
Troszkę tu sobie sama zaprzeczasz według mnie MJ....skoro wygląd dla większości jest tak ważny to jak dla niego mogło się na początku liczyć jej wnętrze, skoro pierwsze co zauważamy to (zazwyczaj) wygląd człowieka?
mogl na poczatku wogule nie zwrocic na nia uwagi pod wzgledem fizycznosci, ale gdy np zaczeliu rozmawiac, to spodobal sie jemu jej charakter.
w tej ogolnej dyskusji jaka sie wywolala, chce sie zapytac o jakim wieku mniej wiecej mowimy? tak ogolnie, czy bardziej nastolatki?
Imię: Sara
Wiek: 20 Dołączyła: 14 Paź 2007 Posty: 41
Wysłany: 14-10-2007, 14:48
Moneska napisał/a:
Swoją drogą mam znajomą, która jest dość gruba, ale nie umie się do tego przed nikim przyznać, ani nawet przed samą sobą i potrafi obrażać nawet szczuplejsze od siebie osoby, zarzucać im to że są grubi.
Rzadko?
O rany, to chyba w tym moim mieście jakieś skupisko grubych dzieciaków jest Na samym moim osiedlu znalazłabym conajmniej kilkanaście otyłych dzieci w wieku przedszkolnym.
Ba! Nawet całkiem niedawno ciekawy reportaż na ten temat oglądałam. W porównaniu z poprzednim dziesięciolecie, zaobserwowany kilkukrotny wzrost otyłości u dzieci.
Ale wszystko to spowodowane jest raczej złą dietą, aniżeli chorobami.
Zgadzam się, też zaobserwowałam coraz większą ilość otyłych dzieciaków
Prawda jest taka, że dziecią u których otyłość występuje już w tak młodym wieku później trudniej będzie zrzucić kilogramy.
Winni są rodzice/opiekunowie, którzy wpychają jedzenie w swoje 'pociechy', a później kiedy takie dziecko chce jeść coraz więcej rodzicą trudno jest odmówić swojemu dziecku jedzenia.
_________________ And everywhere we go
The sun will always shine...
Prawda jest taka, że dziecią u których otyłość występuje już w tak młodym wieku później trudniej będzie zrzucić kilogramy.
Winni są rodzice/opiekunowie, którzy wpychają jedzenie w swoje 'pociechy', a później kiedy takie dziecko chce jeść coraz więcej rodzicą trudno jest odmówić swojemu dziecku jedzenia.
wieksza wine zrzucilabym na McDonald's i podobne 'reastauracje' + slodycze + chipsy, no i lenistwo i niedopatrzenie rodzicow
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9164 Skąd: Kraków
Wysłany: 14-10-2007, 14:59
Cytat:
a co sadzicie o tej piosence i o tych dziewczynach?
Jesli czuja sie z tym dobrze psychicznie, to okej, niech sobie takie będą.
Ale nadwaga wali po kondycji, zdrowiu, po wszystkim.
One (te początkowe) nie są grube, są puszyste. Później jest kilka otyłych z oponą samochodową zamiast brzucha.
Najwięcej otyłych kobiet widzę w naszym kraju po 50-60-tce.
a co sadzicie o tej piosence i o tych dziewczynach?
Nie wiem czy są takie piękne. Otyłość ogranicza ich sprawność fizyczną, a to za przyjemne dla oczu nie jest.
Nie mnie oceniać czy ich ruchy są seksowne, ale jeśli o mnie chodzi- dziękuje, postoję.
Nie wiem czy miał być to żart piosenkarza, czy nie, ale ja odebrałam to jako żart.
_________________ And everywhere we go
The sun will always shine...
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4607 Skąd: Kraków
Wysłany: 14-10-2007, 15:08
Audrey napisał/a:
A więc mówienie, że 'wszyscy' lubią chudsze, jest głupotą.
toteż nie mówię "wszyscy" a "wiekszosc".
Elektroniczna napisał/a:
Troszkę tu sobie sama zaprzeczasz według mnie MJ
faktyczni, pisałam skrótowo, juz precyzuje
Elektroniczna napisał/a:
skoro wygląd dla większości jest tak ważny
jest ważny, w początkowym stadium znajomosci wazniejszy niz pozniej ale przy tym nie najwazniejszy i nie az tak wazny by zdyskredytowac charakter.
Elektroniczna napisał/a:
to jak dla niego mogło się na początku liczyć jej wnętrze
zwyczajnie, przeciez poznajac jakas osobe z reguly od razu nie widzisz w niej potencjalnego partnera, jesli cie zaciekawi starasz sie ja poznac etc.
Elektroniczna napisał/a:
koro pierwsze co zauważamy to (zazwyczaj) wygląd człowieka?
To ze wyglad jest dla kogos wazny nie oznacza ze patrzy na ludzi przez pryzmat tego wygladu, owszem zauwazamy go i poddajemy ocenia juz przy pierwszym spotkaniu i podswiadomie na jego podstawie wyciagamy wnioski ale to przeciez nie oznacza ze bierzemy je za pewnik i od nich uzalezniamy dalszy rozwój znajomosci. To tylko czesc pierwszego wrazenia.
Elektroniczna napisał/a:
no to skoro istnieje jakaś mniejszość to nie wykluczajmy że facetom też mogą się podobać grubsze/ grube dziewczyny.
kolejny raz tłumaczę że nie wykluczam tej możliwości... Jeszcze raz tłumacze powoli i spokojnie.
Na wstepie chcialam podkreslic raz jeszcze ze generalizuje (uogólniam etc.)
Po pierwsze temat jest o pieknie jako takim a IMO bardzo gruba dziewczyna nie jest piekna.
Po drugie nie pisalam ze WSZYSCY wolą chudsze tylko ze WIĘKSZOŚĆ (patrz punkt 1.) preferuje a)chude
b)normalne
c)lekko przy kosci
mało kto natomiast skłania się (jesli chodzi o zewnetrzne piekno, nie zwiazek, nie znajomosc TYLKO WYGLĄD) ku naprawde tłustym osobom lub anorektykom.
Na koniec chcialam jeszcze raz podkreslic ze
a) zdarzają się wyjątki
b) mowie o osobach naprawde grubych
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Imię: Sara
Wiek: 20 Dołączyła: 14 Paź 2007 Posty: 41
Wysłany: 14-10-2007, 15:13
Cytat:
toteż nie mówię "wszyscy" a "wiekszosc".
Gdy napisałam, że jedni lubią chudsze, inni grubsze, uzyskałam odpowiedź, że 'grubsze ale nie grube'. To jest jednoznaczne z tym, że nikt nie lubi grubych
jest ważny, w początkowym stadium znajomosci wazniejszy niz pozniej ale przy tym nie najwazniejszy i nie az tak wazny by zdyskredytowac charakter.
Elektroniczna napisał/a:
to jak dla niego mogło się na początku liczyć jej wnętrze
zwyczajnie, przeciez poznajac jakas osobe z reguly od razu nie widzisz w niej potencjalnego partnera, jesli cie zaciekawi starasz sie ja poznac etc.
Elektroniczna napisał/a:
koro pierwsze co zauważamy to (zazwyczaj) wygląd człowieka?
To ze wyglad jest dla kogos wazny nie oznacza ze patrzy na ludzi przez pryzmat tego wygladu, owszem zauwazamy go i poddajemy ocenia juz przy pierwszym spotkaniu i podswiadomie na jego podstawie wyciagamy wnioski ale to przeciez nie oznacza ze bierzemy je za pewnik i od nich uzalezniamy dalszy rozwój znajomosci. To tylko czesc pierwszego wrazenia
Niepotrzebne było, aż tak duże rozbicie tego co napisałam, bo ja rozumiem ogólnie co chciałaś przez swoje posty wyrazić...z mojej strony chodziło wyłącznie o czepienie się słowa "początek" bo dla mnie to poznawanie piękna wewnętrznego jest dużo dalej niż ten początek (w moim pojęciu) podczas którego zauważamy wygląd zewnętrzny...ale to już nieważne...wynika widać z innego pojmowania czasu...aczkolwiek dziękuję za tak wnikliwe ustosunkowanie się do mojej wypowiedzi
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum