Potrzebuję pilnie analizy i interpretacji wiesza Novalisa "Hymn do Nocy". Z góry dziękuję ;] Poniżej umieszczam tekst.
Czyż zawsze musi powracać poranek?
Więc nigdy się nie kończy przemoc ziemskich spraw?
Nieszczęsna krzątanina pożreć ma
Niebiański przylot Nocy?
Nie będzie wiecznie płonąć
Tajemna ofiara miłości?
Jej czas ma być ciągle
Mierzony światłem
I czuwaniem?
Lecz nie zna czasu Nocy panowanie,
Wieczyste jest trwanie snu.
O święty śnie!
Czemuż tak rzadko uszczęśliwiasz
Tych, co poświęceni są Nocy —
W tym ziemskim dnia kołowrocie?
Tylko głupcy cię rozpoznać nie umieją
I nic o żadnym nie wiedzą śnie
Poza cieniem,
Jaki rzucasz na nas miłościwie
W owym zmierzchaniu
Prawdziwej Nocy.
Oni nie czują Twego tchnienia
W złotej powodzi winnych gron,
W migdałowego drzewa
Cudownym olejku
I w brunatnej maku soczystości.
Nie wiedzą,
Że to Ty
Opływasz piersi
Czułej dziewczyny
I niebem czynisz jej łono.
Nie przeczuwają,
Że to Ty ze starych legend,
Bramy nieba rozwierasz i zstępujesz
Do siedzib dusz błogosławionych,
Niezgłębionych tajemnic
Milczący zwiastunie.
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 04-10-2007, 17:00
masz poczucie humoru
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum