Oglądałam....dzięki Alicji zresztą bo wcześniej nie znałam Achmeda....podoba mi się również Walter....szczególnie wzmianka o pracy w sklepie i "Get your shit and get out...have a nice day!" (mam nadzieję że to po ang dobrze jest bo nie jest on moją mocną stroną)...ale kilka powiedzonek na stałe wchodzi do mojego słownika
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
"I think my house is haunted...
-Why do you think that?
- My wife is there...
...When i come home - all hear is "Geet ooouuut" "
Ogólnie - pan Dunham ma niezły talent.
Owszem talent ma...ale też dużą rolę grają same te pacynki...ich wygląd....to jak potrafi on operować ich mimiką (choć w sumie można to podczepić pod jego talent bo same z siebie nie "żyją")...mnie osobiście rozbraja mimika Waltera....ta jego naburmuszona starcza "gęba" miodzio....zwłaszcza gdy mam zły dzień i wydaje mi się że muszę wyglądać podobnie w swoich fochach....hehe...zawsze mi się wtedy humor poprawia
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum