przerwa. korytarz szkolny. stoisz sobie spokojnie... ale czujesz na sobie czyjś wzrok. rozglądasz się i zauważasz... kolesia. patrzy się.
co byście sobie ludzie(dziewczęta?) pomyślały.
od początku roku się patrzy i patrzy... krępujące to strasznie i ograniczające.
i nie mam pojęcia co o tym myśleć.
może dziwacznie wyglądam? .kwas.
Jakieś problemy natury emocjonalnej? Może niedowartościowanie? Uwielbiam patrzeć - nie krępuję się mnie to, natomiast uwielbiam wprawiać w zakłopotanie innych. Trzeba umieć patrzeć - w końcu oczy są zwierciadłem duszy.
Czy mi przeszkadza czyjś wzrok? Uwielbiam publiczność - świetnie się czuje kiedy skupiam uwagę innych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum