Przy balsamach też powstają zacieki, niestety (spróbuj nie umyć rąk po balsamowaniu, a po pewnym czasie zrobią się żółciutkie - może nie tak mocno jak po samoopalaczu, a jednak!).
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1025 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 21-09-2007, 20:07
Ja też mam raczej ciemną karnację, ale opalenizna z twarzy też mi szybko schodzi.. pewnie dlatego, że najszybciej sie skóra "ściera" czyli jest najbardziej nastawiona na środowisko.
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1025 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 21-09-2007, 20:20
dkf napisał/a:
A ja mam jasna karnacje i jestem z tego zadowolona.
No i bardzo dobrze. Najważniejsze akceptować siebie.. a mi to nie idzie.
A propo brązujących balsamów- nic tak dobrze nie zamaskuje cery jak piękna, naturalna opalenizna. To działa jak maseczka, fluid i inne duperele w jednym..
A i jeszcze chciałam zaapelowac do wszystkich tych, którzy maja trądzik - podobno tacy ludzie nie maja zmarszek w przyszłosci. ;]
Ja mam cere mieszana.. i jak juz pisałam co jkis czas pryszcz, ale nie jest źle;)
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
A ja mam jasna karnacje i jestem z tego zadowolona.
Ja też raczej jestem zadowolona z mojej jasnej karnacji. Bo do koloru moich włosów nie pasuje ciemny odcień skóry. Jedynie latem "szaleję" i się opalam
Jaka macie cere? Czy macie powody do zmartwień i narzekań? Jaką chcielibyście mieć cere?
Ja osobiście nie mam z nią większych zmartwień. Nie mam trądziku, tylko od czasu do czasu pojawiają mi się pojedyncze syfki. Moim jedynym powodem są przebarwienia.. jeśli mam jakąś ranę, to długo jeszcze zostaje brazowa plama.. i ogólnie nie ma najładniejszefgo kolorytu- bo jest delikatnie zróżnicowany. Czy spotkaliście się z takimi przypadkami i czy macie jakieś rady? ;]
Ja mam cerę mieszaną, czyli tłustawa strefa T i suchawe policzki. Na szczęście odpowiednie kremy radzą sobię ze świeceniem i tłustością, więc nei sprawie mi to jakiegoś większego problemu
Jeśli chodzi o przebarwienia, koleżanka używa kremu "Isis- Unitone 4", kupiła go w aptece za ok. 50 zł, ale myślę że warto.
Ważne jest stosowanie filtrów do twarzy przy kremach na przebarwienia, ponieważ zawierają one dużo kwasów, więc cera jest szczególnie narażona na promieniowanie.
Ja polecam filtr "Avene- Haute Protection Creme Zones Sensibles", można go dostać także w aptece za ok. 30 zł.
Co do kolorytu, możesz stosować jakiś delikatny podkład, który wyrównuje koloryt.
Ja używam Rimmela Recover. Jest właśnie delikatny, wyrównuje koloryt, rozjaśnia cerę i redukuje oznaki zmęczenia. Koszt to ok. 24 zł, drogeria.
Jeśli z jakiś powodów nie chcesz podkładu, może krem tonujący.
_________________ And everywhere we go
The sun will always shine...
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8678 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-09-2007, 21:57
Mam cerę mieszaną ze strefą T, i niestety wrażliwą- co ujawnia sie, gdy robi się coraz zimniej- wtedy schodzi mi skóra z nosa i brody.
Wiosną i latem w ogóle nie sprawia mi problemów- choc wiadomo, ze kiedy zbliza mi się okres i hormony zaczynają szaleć, pojawia się kilka syfków- głownie na czole.
Mam cerę mieszaną ze strefą T, i niestety wrażliwą- co ujawnia sie, gdy robi się coraz zimniej- wtedy schodzi mi skóra z nosa i brody.
Wiosną i latem w ogóle nie sprawia mi problemów- choc wiadomo, ze kiedy zbliza mi się okres i hormony zaczynają szaleć, pojawia się kilka syfków- głownie na czole.
Identycznie niestety. Nie lubię swojej cery.
_________________ Król bezgranicznie kochał swą małżonkę, królową, a ona całym sercem kochała jego. Coś takiego musiało skończyć się nieszczęściem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum