Mportalik - forum dyskusyjne Strona Główna Mportalik - forum dyskusyjne
Super forum młodzieżowe.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: kamasutra
12-03-2008, 13:11
Nadopiekuńczość rodziców
Autor Wiadomość
ania543 
Przyjaciel
na Klasyku gram.. :)



Imię: Ania
Wiek: 17
Dołączyła: 18 Mar 2006
Posty: 1444
Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 07-09-2007, 19:55   

Alisjon u mnie jest tak samo! :D
Nie narzekam :D - przeciwnie- jestem happy :D .
_________________
Wiesz co Gość?


Zielono mi :D !
 
  Znak zodiaku: ryby
 
wronka 
*******


Dołączyła: 23 Kwi 2007
Posty: 2532
Wysłany: 08-09-2007, 14:28   

Gruvby napisał/a:
Czy w okresie dojrzewania nie przeszkadza wam zbytnia opiekuńczość rodziców?

Moi nie są nadopiekuńczy i dobrze.
 
 
Darn 
Zasłużeni



Dołączyła: 30 Wrz 2006
Posty: 9313
Wysłany: 08-09-2007, 21:47   

Są - źle. Jak się nie interesują, mają nas gdzieś - też źle
_________________
Ty.
 
 
Lolusia 
*


Imię: Ola
Dołączyła: 16 Wrz 2007
Posty: 119
Skąd: mam wiedziec
Wysłany: 16-09-2007, 21:14   

moi rodzice nie sa nadopiekunczy... nie jestem ich pierwszym dzieckiem...wiec raczej eksperymentowali na bracie :) teraz jest ok :)
  Znak zodiaku: panna
 
Fiona :P 
**
Kochajmy się! ;)



Imię: Dominika
Dołączyła: 21 Gru 2006
Posty: 436
Wysłany: 02-10-2007, 19:07   

Uch.
Moja mama chyba jednak jest.
Ostatnio (będąc na urodzinach u kumpeli) napisała mi sms'a, czy ma po mnie wyjść.
Blok dalej. [bo juz jest ciemno :| ]
Masakra jak dla mnie, zrobiłam oczy i przyszlam sama.
Mam 16 lat!! (może pomyliła mnie z moja 9-letnia siostra :P )
_________________
To szaleńcy wymyślili miłość...
 
  Znak zodiaku: panna
 
kamasutra 
Użytkownik roku
winter



Imię: Kamila Cecylia Klara
Wiek: 20
Dołączyła: 23 Wrz 2006
Posty: 8809
Skąd: Copacabana
Wysłany: 02-10-2007, 19:17   

Fiona :P napisał/a:
Uch.
Moja mama chyba jednak jest.
Ostatnio (będąc na urodzinach u kumpeli) napisała mi sms'a, czy ma po mnie wyjść.
Blok dalej. [bo juz jest ciemno :| ]
Masakra jak dla mnie, zrobiłam oczy i przyszlam sama.
Mam 16 lat!! (może pomyliła mnie z moja 9-letnia siostra :P )


2 lata temu tak moja miała.

teraz to dzwoni jak mnie nie ma w wakacje o 24 o_O
_________________
Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
  Znak zodiaku: byk
 
xbartxxx 
**


Dołączył: 15 Lip 2008
Posty: 352
Wysłany: 15-08-2008, 16:06   

ja nie moge powiedziec ze moi rodzice byli nadopiekunczy
  Znak zodiaku: rak
 
marina 

Dołączyła: 28 Wrz 2008
Posty: 2
Wysłany: 28-09-2008, 11:01   

witam wszystkich...poczytałam wasze wypowiedzi i doszłam do wniosku że przedstawie wam swój problem.A więc tak mam 18 lat pochodze z dobrej dość zamożnej rodziny, mozna powiedzieć że w życiu nic mi nigdy nie brakowało...oprócz szcześcia...co mam na myśli??hmm...swoich rodziców. Nigdy nic mi nie można było, tzn. iśc na dykoteke na jakas impreze itd, a nawet jak juz poszłam to po wielkoch bólach. Ale teraz to juz przesada, jestemm dorosła a moi rodzice nie pozwalaja mi sie spotykac z przyjaciółmi, nigdzie nie moge jechac ani sie ruszyc.Jak to tłumaczą?? że popsuje sobie opinie, najgorsze jest to że mojej mamie nie podoba sie nawet moja przyjaciółka bo jest jak to ona mowi " z nieodpowiedniej rodziny"...nie wiem co mam juz robic, zeby wyjsc z domu musze kłamac, probowałam juz chyba wszyskich sposobow zeby z nimi rozmawiac i nic, a mi poprostu juz zaczyna brakowac sił :567:
 
 
Pandeaemon 
*



Wiek: 22
Dołączył: 28 Wrz 2008
Posty: 56
Skąd: Racibórz
Wysłany: 28-09-2008, 11:11   

Wiesz, może Twoi rodzice tak naprawdę martwią się o Ciebie, aby nic Ci się nie stało, a tego typu teksty to tylko wymówka.
Kiedyś też tak do tego podchodziłem, aż do tego rocznych wakacji, kiedy to moja koleżanka ze studiów wyszła z domu o godzinie 22 i poszła do pub-u oddalonego od miejsca Jej zamieszkania z jakieś 200 metrów i nie wróciła.....została zamordowana :567:

Dlatego, postaraj się tez ich zrozumieć, aczkolwiek jakąś swobodę musisz sobie wywalczyć, to prawda :)
Co mógłbym Ci doradzić, a mianowicie dość ryzykowny sposób.
Dokładniej, po prostu postaw na swoim, ale spokojnie powiedz im, że jesteś dorosła i sama odpowiadasz za swoje życie :)
_________________
"...I see rainbow made of...may dead..."
 
  Znak zodiaku: wodnik
 
Alicja 
+++++
Dziewczyna Juny



Imię: Alicja
Wiek: 18
Dołączyła: 07 Lut 2005
Posty: 11459
Wysłany: 28-09-2008, 11:20   

marina, jeśli nie dajesz im powodów do braku zaufania to olej ich gadanie. Nie możesz dawać tak sobą kierować, że rodzice wybierają ci znajomych, mówią gdzie masz chodzić a gdzie nie, i jak się zachowywać. łatwo na pewno nie będzie, ale skoro rozmowy nie pomagają, to zaryzykowałabym postawienie ich przed faktem i uświadomienie terapią szokową, że masz swój rozum.
_________________
"Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
 
  Znak zodiaku: koziorozec
 
Bezsenna_Krolewna 
*
Po prostu Ideał :)



Wiek: 20
Dołączyła: 23 Wrz 2008
Posty: 85
Wysłany: 28-09-2008, 14:26   

Witaj Marina! Czytałam to co napisałaś tak jakby to było o mnie. Tekst o zniszczeniu opinii i nazwiska to mogłabym kiedyś mieć wygrawerowany na obrączce z GPRSem, żeby mogli mnie szybko lokalizować, o znajomych też zawsze było- nie z takiego domu, za słabo się uczą itd... Żeby wyjść gdzie kolwiek też trzeba było nakombinować jak cholera. Z tym, że powiem Ci, że ja miałam lepiej, bo w wieku 18 lat to już miałam większą autonomię.
Moja mama do dziś by na mnie huhała i dmuchała, tata pierwszy mnie oswobodził z tych kajdanów opiekuńczości- stało się to wtedy kiedy w moich wybrykach zobaczył swoje. Szczera i spokojna rozmowa pozwoliła im w końcu zrozumieć, że mam prawo robić to co chcę, choć zawsze trzeba też osiągać jakiś kompromis, jeśli szłam gdzieś to musiał mnie odprowadzić zaufany kolega o wyznaczonej przez nich porze.
_________________
Do you spend time with your family? Good. Because a man who doesn't spend time with his family can never be a real man.
  Znak zodiaku: panna
 
jakkolwiek 
+++++



Wiek: 19
Dołączyła: 29 Sty 2006
Posty: 5956
Skąd: skądinąd
Wysłany: 28-09-2008, 18:05   

marina, jeśli chcesz wyjechać gdzieś sama uzbieraj pieniądze i zakomunikuj, że jedziesz. Powiedz, że bardzo Ci na tym zależy i że jesteś odpowiedzialna, więc nie "popsujesz sobie opinii". Nie pytaj o pozwolenie, tylko stwierdź fakt. Oczekuj kłótni, krzyków i awantur. Później się obrażą. Ty rób swoje. Tylko nie odwal jakiegoś głupiego numeru, bo to tylko utwierdzi rodziców w przekonają, żeś dzieciak i gówniara. Po jakimś czasie się przyzwyczają, że nie mogą mieć nad Tobą 100% kontroli. Po każdym wyjeździe czy imprezie opowiadaj rodzicom jak było fajnie i jak bardzo się cieszysz, że pojechałaś/wyszłaś. Oczywiście jakieś głupie akcje, o których rodzice wiedzieć nie powinni, pomijaj. Ja w ten sposób wychowałam, więc i Tobie życzę powodzenia ;)
_________________
Ostatnio trochę OTuję o penisie!
 
  Znak zodiaku: strzelec
 
marina 

Dołączyła: 28 Wrz 2008
Posty: 2
Wysłany: 29-09-2008, 16:20   

Dzia za rady ale chyba lepiej nie bedzie, po pierwsze zabronili mi pracować po drugie chce jechac na wycieczke szkolna ktora jest za darmo no ale nie moge przeciez, ej tam beznadziejna sytuacja, poniewaz mam 18 lat i własne mieszkanie ktore dostałam od babci mogła bym sie wypowadzic, ale musiała bym zaczac pracowac, a nie dam rady połaczyc pracy z nauka a mam mature w tym roku:-/, a tak wogole to tata zabrał mi mojego lapotota bo podobno zbyt duzo czasu spedzam przed komputerem,wiec pisze po kryjomu bo on i tak całe zycie pracuje, a matka to wogole ze mna nie rozmawia, drze sie na mnie tylko czasem jak sie jej cos nie spodoba, ale spokojnie idzie sie przyzwyczaic , w koncu tak całe zycie
 
 
jakkolwiek 
+++++



Wiek: 19
Dołączyła: 29 Sty 2006
Posty: 5956
Skąd: skądinąd
Wysłany: 29-09-2008, 16:34   

marina, a czemu rodzice nie chcą Ci pozwolić jechać na wycieczkę?
Nie mówię o zarabianiu pieniędzy, tylko o zbieraniu. Masz chyba urodzimy, boże narodzenie i takie tam :D A jeśli nie dostajesz pieniędzy- zarób. W wieku 18 lat nie potrzebujesz zgody rodziców. Nie mówię o pracy na etat, ale o czymś dorywczym- w weekend. Moim zdaniem strasznie się nad sobą użalasz i nawet nie próbujesz nic zmienić. Nic dziwnego, że rodzice mają nad Tobą taką kontrolę. Więcej samozaparcia! A
_________________
Ostatnio trochę OTuję o penisie!
 
  Znak zodiaku: strzelec
 
xbartxxx 
**


Dołączył: 15 Lip 2008
Posty: 352
Wysłany: 30-09-2008, 12:46   

tak to juz jest ze rodzice sie o nas martwia, nie powiem zeby mi to wtedynie przeszkadzalo, ale teraz jestem zadowolony ze w zaden syf sie nie wciagnalem typu narkotyki, dziecko bedac dzieckiem itp
  Znak zodiaku: rak
 
Piotrek

Dołaczył: Dawno
Posty:
Skad: Z internetu





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
REGULAMIN

:::REKLAMA:::

Mapa forum
Fotografie ślubne Wiadomości, newsy
statystyki www stat.pl