Imię: Adrian
Wiek: 18 Dołączył: 04 Wrz 2007 Posty: 30
Wysłany: 04-09-2007, 16:36 Zakochałem sie... Ona ma mnie za kumpla....
To forum znalazłem przypadkiem ale widze ze tutejsi ludzi sa skorzy do pomocy więc postanowiłem napisac moja historie.... Wiem że jest długa i niektórym może się nie chcieć czytac lecz tych co przeczytaja prosze o pomoc....
Poznaliśmy sie przez GG... jest rok młodsza ode mnie(ja mam 17). Mieszka jakieś 7 km od mojej miejscowości a więc niedaleko. Jak juz mówiłem zaczęlismy pisac przez GG... Pisało nam sie super. Pisalismy praktycznie cały czas o wszystkim co się nawineło. Widziałem ja na zdjęciu i pomyślałem że spoko dziewczyna Potem (gdzieś pod koniec maja) się po raz pierwszy spotkaliśmy.(niestety była z kuzynką ale co tam ;p pomyślałem że jakos to przeboleję) Gdy ja zobaczyłem zatkało mnie była o wiele ładniejsza niż mi się wydawało na zdjęciu. Chodzilismy troche po mieście i gadalismy(głównie to ja rozkręcałem tematy). No i pojechała do domu. I dalej pisaliśmy. Napisała że jestem super i że spotkanie też było super. Spytałem sie wprost czy mam u niej jakies szanse i powiedziała że mam... Z dnia na dzień coraz więcej o niej myślałem... Widziałem się z nią jeszcze dwa razy nad jeziorem. Fajnie mi się z nią gadało i wogóle było super ale znów była z nia kuzynka ... Nie żebym cos do niej miał ale wolałbym żeby jej nie było. I doszło do tego że się zakochałem.... Nigdy nie czułem takiego czegos do zadnej dziewczyny ;p
Ale postanowiłem trochę poczekać , zeby sie lepiej poznać i może potem jej powiedziec że się zakochałem.
Lecz nie wyszło Za sprawą mojego kumpla który widząc jak bardzo jestem zakochany (swoją droga to było widać aż za bardzo ;p) postanowił mi "pomóc" i napisać jej co ja do niej czuję bo myslał że ja nigdy tego nie zrobię. Uważał że mam u niej wygrane
No i napisał... A ja to potwierdziłem.. ;/ A ona mi napisała że niestety nie czuje do mnie tego co ja do niej tylko ma mnie za kumpla...
No i wtedy się załamałem bo miałem iskierkę nadzieji że ona też to czuje do mnie...
ten sam kumpel co jej to napisał utrzymywał mnie przy życiu(śmiało mozna to tak nazwać ) Chciałem się z nią jeszcze spotkac i pogadac o całej sytuacji ale odmówiła...
Poźniej ona sobie znalazła chłopaka.... To juz mnie totalnie podłamało
No i jakoś tak przestalismy pisać nawet na GG... Ale ja cały czas o niej myslałem i gapiłem sie czesto na naszą fotkę(porobiliśmy sobie pare przy pierwszym spotkaniu)... Zawsze jak się robiła "dostepna" serce mi skakało do gardła...Ale co tam. Jakoś to znosiłem...
Ale ta się złożyło że on poszła po wakacjach do tej szkoly co ja(swoja droga sam ją do tego namawiałem w czerwcu). I na dzien przed rozpoczeciem roku jej kuzynka(ta co z nami była ;/) napisala do mnie na GG o ktorej mamy rozpoczecie bo jej siostra chce wiedziec bo tez tam niby idzie... A ja do niej ze nie chce wiedzie tego jej siostra tylko kuzynka(ta co sie w niej bujam) i jak chce wiedziec to niech sie sama zapyta... Po chwili się odezwała... I zapytała... Odpowiedziałem i jakos tak sie wywiązała rozmowa... Jak za starych dobrych czasów (tzn. przed moim wyznaniem). Na rozpoczęciu roku tylko ją chwilowo widziałem(ona chyba mnie nie). I po rozpoczęciu znów pisaliśmy na gadu i dobrze sie pisało... Dziś w szkole się widzelismy ale tylko cześć ccześc i szliśmy w swoją strone... A mnie znowu wzieło jak ją zobaczyłem... Jak z nią nie pisałem to jakoś potrafiłem nie mysleć o niej ale teraz znów tylko ona mi siedzi w głowie a wiem że ona ma chłopaka i jest w nim pożądnie zakochana. Nie wiem czemu ;/ kogokolwiek się nie spytam co mysli o tym gościu to mi odpowiada że to palant i idiota... nie wiem czemu ona z nim jest skoro on jest taki... ;/
Ja chciałbym z nia byc lecz ona ma chłopaka i jest z nim szczesliwa a mnie ma za dobrego kumpla... Nie wiem czemu mam takiegop pecha... Kiedys tez się spytałem innej laski i mi tez to powiedziała... Jestes super kumplem ale nic więcej...:( Doradzcie mi co mam robic... Czy teraz spróbować cos?? Czy poczekać aż zerwą(mysle ze jesli on jest az tak glupi jak wszyscy mowia to w koncu zerwa ale bóg wie jak długo to będzie trwało)?? Czy wogóle dać sobie spokój??
Ja chce byc z nia ale nie wiem totalnie jak sie teraz zachowywać tym bardziej że mamy wspólna szkołe teraz...
ps.sorki wszystkim za błedy klawiaturowe ale przy tak długim opowiadaniu jakies na pewno są ;p
hmm no ciężka sprawa,ale nie rób nic na siłe,narazie poczekaj ,a najlepiej żeby było tak jak dawniej ,bądź dla niej przyjacielem,może wkońcu cos do Ciebie poczuje
Imię: Adrian
Wiek: 18 Dołączył: 04 Wrz 2007 Posty: 30
Wysłany: 04-09-2007, 16:45
może w końcu.... tylko że moje uczucie do niej jest bardzo mocne... na razie sie staram jak moge byc jej kumplem ale i tak nie umiem zapobiec moim tekstom typu "i tak świetnie wyglądasz'...
Imię: Agatka
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Wrz 2006 Posty: 185 Skąd: z Polski ;]
Wysłany: 04-09-2007, 16:55
Adik90 napisał/a:
Spytałem sie wprost czy mam u niej jakies szanse i powiedziała że mam...
dziewczyny często tak mówią, chociaż nie do końca się to pokrywa z rzeczywistością... Nie chcą od razu kogoś "zbyć" i same mają nadzieję że wywiąże się z tego coś więcej
Adik90 napisał/a:
a sprawą mojego kumpla który widząc jak bardzo jestem zakochany (swoją droga to było widać aż za bardzo ;p) postanowił mi "pomóc"
Szczerze mówiąc to Twój kumpel wszystko spaprał można to wszystko było zrobić bardziej "taktycznie", no ale cóż mleko się rozlało...
Adik90 napisał/a:
A mnie znowu wzieło jak ją zobaczyłem...
skąd ja to znam
Adik90 napisał/a:
Poźniej ona sobie znalazła chłopaka.... To juz mnie totalnie podłamało
Adik90 napisał/a:
kogokolwiek się nie spytam co mysli o tym gościu to mi odpowiada że to palant i id****... nie wiem czemu ona z nim jest skoro on jest taki... ;/
musi go bardzo kochać widocznie skoro z nim jest... Ogólnie nie wiem dlaczego większść dziewczyn woli drani niż fajnych normalnych facetów Bo tak bywa że miłość jest ślepa a ile już ona z nim jest?
Adik90 napisał/a:
Czy teraz spróbować cos??
Jeśli jest w swoim związku szczęśliwa, to nie psuj tego.
Adik90 napisał/a:
Czy poczekać aż zerwą(mysle ze jesli on jest az tak glupi jak wszyscy mowia to w koncu zerwa ale bóg wie jak długo to będzie trwało)??
To się też może zdarzyć, ale nie da się przewidzieć kiedy i czy wogóle... Zależy jakie sa między nimi relacje i komu bardziej zależy.
Adik90 napisał/a:
Czy w ogóle dać sobie spokój??
Nawet gdybyś chciał dać sobie spokój to tylko na pozór, ciągle będziesz miał nadzieję, ale spróbować zawsze można
Ogólnie doradziłabym Ci tak: olej ją, niby łatwo powiedzieć, ale chodzi mi głónie o to byś nie zadręczal się myślami o niej. Najlepszym lekarstwem na to są nowe znajomości - najlepiej jakaś dziewczyna, z którą będziesz mógł fajnie pogadać i która Cię zrozumie a "ona" będzie powoli schodzić na dalszy plan, aż wkońcu zupełnie wyleczysz się z miłości do niej.
_________________ Na dnie serca pozostanie zawsze ślad...
Imię: Adrian
Wiek: 18 Dołączył: 04 Wrz 2007 Posty: 30
Wysłany: 04-09-2007, 17:04
kicia90 napisał/a:
Szczerze mówiąc to Twój kumpel wszystko spaprał można to wszystko było zrobić bardziej "taktycznie", no ale cóż mleko się rozlało...
No bardzo spaprał ;/
kicia90 napisał/a:
musi go bardzo kochać widocznie skoro z nim jest... Ogólnie nie wiem dlaczego większść dziewczyn woli drani niż fajnych normalnych facetów Bo tak bywa że miłość jest ślepa a ile już ona z nim jest?
półtora miesiaca tak około...
kicia90 napisał/a:
Nawet gdybyś chciał dać sobie spokój to tylko na pozór, ciągle będziesz miał nadzieję, ale spróbować zawsze można
no zapewne bede miał ... ;/ ciezko bedzie sprobowac ;/
kicia90 napisał/a:
Ogólnie doradziłabym Ci tak: olej ją, niby łatwo powiedzieć, ale chodzi mi głónie o to byś nie zadręczal się myślami o niej. Najlepszym lekarstwem na to są nowe znajomości - najlepiej jakaś dziewczyna, z którą będziesz mógł fajnie pogadać i która Cię zrozumie a "ona" będzie powoli schodzić na dalszy plan, aż wkońcu zupełnie wyleczysz się z miłości do niej.
Imię: Adrian
Wiek: 18 Dołączył: 04 Wrz 2007 Posty: 30
Wysłany: 04-09-2007, 17:23
kicia90 napisał/a:
Adik90 napisał/a:
byłoby miło...
to na co czekasz
Aż mi się jakas spodoba.... A jak na razie poza nia świata nie widze i to jest mój problem ;/ No i poza tym jestem troche niesmialy... tzn moze nie niesmialy ale zbytnio nie umiem gadac z dziewczynami.... i nie wiem jak jakąs poderwac ;p Z tą się poznałem przez GG więc to jakos tak łatwiej ;p
Imię: Agatka
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Wrz 2006 Posty: 185 Skąd: z Polski ;]
Wysłany: 04-09-2007, 17:43
Adik90 napisał/a:
No i poza tym jestem troche niesmialy... tzn moze nie niesmialy ale zbytnio nie umiem gadac z dziewczynami.... i nie wiem jak jakąs poderwac ;p Z tą się poznałem przez GG więc to jakos tak łatwiej ;p
To zagadj do jakiejś chociażby prze GG, zawsze jakiś początek i oderwanie na chwilę myśli od tamtej, moze nawet na dłuższą chwilę
_________________ Na dnie serca pozostanie zawsze ślad...
Imię: Adrian
Wiek: 18 Dołączył: 04 Wrz 2007 Posty: 30
Wysłany: 04-09-2007, 17:46
ta ale szansa że na GG poznam dziewczyne z która może wyjść coś więcej niz znajomośc jest bardzo mała....
A zresztą mam pare kumpeli z którymi czasem pisze na GG ale jak tylko tamta się zrobi dostępna.....
Ostatnio zmieniony przez Adik90 04-09-2007, 17:46, w całości zmieniany 1 raz
Wyjdż do pabu, do kumpla na urodziny, na jakąs imprezke, do parku piwa sie napić ... poczytaj ksiązki w empiku ... może spotkasz dziewczynę która sie tobą albo ty nią zainteresujesz ...
_________________ "There are no unachievable goals
There are no unsaveable souls"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum