dla mnie to nałóg, ale z drugiej strony znajomi mówią że lepszy taki niż inny:)
niegroźny nałóg bez którego jeszcze potarfie funkcjonować. ale kto wie co będzie później:P
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
spedzam ogromne ilosci czasu korzystajac z internetu, ale nie zauwazylam zadnych objawow nalogu
to są własnie te objawy..
Dla mnie chyba nałog ; p
_________________ Zostaw to, nie szukaj problemów we wszystkim
Znajdź szczęście i daj je swym bliskim
Zostaw to, mija cenny czas, za kilka lat
Znów w tym samym miejscu powiesz - miałem zły start
smiem sie z toba nie zgodzic. nalog definowalabym raczej jako zmiennosc nastrojow, przedkladanie spotkan z ludzmi nad siedzeniem przed kompem, brak umiejetnosci znalezienia sobie zajecia, gdy nie ma sie dostepu do netu.
a ilosc czasu spedzanego na korzystaniu z netu nie musi sie w zaden sposob przekladac na powyzsze symptomy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum