Nie toleruje plotek,plotkarzy,plotkarek i wszystkich innych , którzy mają coś z tym związane. Plotki potrafią zrujnować ludziom życie. Kiedy ja usłyszę coś na mój temat po prostu zaczynam śmiać się komuś w twarz. Ostatnio dowiedziałam się ,że podobno w roku szkolnym wszyscy(oprócz mnie) w szkole wiedzieli ,że chodzę z pewnym chłopcem. Kolejnym razem, jakieś dwa tygodnie temu, że z innym kolegą bardzo chciałam zatańczyć na balu po gim, co nie było prawdą oczywiście, bo jest mi on obojętny. Sama staram się nie obrabiać komuś tyłka za plecami, bo wiem, że sama tego nie znoszę.
_________________ Taki przewrotny i ambiwalentny Ikar.
Nieznosze plotek i tych, ktorzy je roznosza i zmyslaja! A mieszkajac TU mam z nimi stycznosc praktycznie caly czas. Nie bede sie tu wdawac w szczegoly, ale wiem ile krzywdy potrafia wyrzadzic plotki i to jeszcze wyssane z palca. Nie wiem skad Ci ludzie maja taka wyobraznie, dla mnie to jest niezrozumiale.
Wsciekam sie, kiedy uslysze cos na swoj temat. Oczywiscie nikogo jeszcze nie pobilam, ale pluje jadem i daje do zrozumienia przy kazdej okazji, ze sobie tego nie zycze i nikt nie ma prawa wtracac sie w moje zycie, czy cokolwiek komentowac!!
Nic nie tlumacze, ani nie wyjsniam, bo najmniejszego zamiaru nie mam tlumaczyc sie obcym ludziom, ze to wcale nie bylo tak, tylko tak. I tak juz samym mowieniem zrobili duzy blad, wchodzac buciorami na moj teren.
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9635
Wysłany: 14-08-2007, 22:10
Nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek chodziła na mój temat jakaś plotka. A jakieś ewentualne niedomówienia czy coś w tym stylu zostawiam same sobie, a mówię jak jest naprawdę tylko jak ktoś się zapyta o co chodzi w tym wszystkim.
Ponoć jestem pedantem bo zawsze kumplom płyty układam na pułkach, ale co poradzić jak oni tam taki bałagan mają że nie moge nic znaleźć kiedy szukam czegokolwiek xD xD
_________________ "There are no unachievable goals
There are no unsaveable souls"
jak ta plotka jets głupia too znajduje osobe i nooo załatwiam sprawe ;P:P
a czasme po prostu zlewam
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
Imię: Agatka
Wiek: 20 Dołączyła: 10 Sie 2007 Posty: 94
Wysłany: 15-08-2007, 08:12
Nie dbam o plotki - gadają to niech gadają , takie "rozkosze" to podnieta , ludzi znudzonych własnym życiem , którym trzeba sensacji z cudzego życia żeby nie umarli z nudy.No przecież , nie skarzę ich na pewną śmierć z nudy i nie zabronię plotkować czy też nie odbiorę im źródła tych plotek
_________________ I'm your Venus, I'm your fire ,at your desire
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2658 Skąd: Radom
Wysłany: 15-08-2007, 08:19
Jak dotąd nie przypominam sobie żeby jakaś plotka chodziła po szkole która by mnie dotyczyła, albo dobrze ją ukrywano . Ja nie znoszę plotkowania, bo wiem że mi by się to nie podobało gdyby to o mnie chodziło. Gdyby doszła do mnie jakaś plotka na mój temat zostawiłabym ją w spokoju bo przez tłumaczenie się z tego wynikłaby następna i nastepna.
Jakos nie przypominam sobie jakis plotek na moj temat, choc podejrzewam, ze gdzies tam kraza.. Znaczy moze gdzies tam dotralo do mnie jakies echo... ale nie przejelam sie tym zbytnio.. Nie moj problem, ze ktos sobie na moj temat historyjki wymysla... Moi bliscy i tak mnie znaja wiec i ich taka plotka obejdzie.. A jak ktos uzna taka plotke za prawde bez znajomosci ze mna to jakos malo mnie to interesuje. I o takim kims tez nie za dobrze swiadczy.
Nienawidze plotek ;] i tępię tych, którzy je tworzą... Najczęsciej jak toś mi coś powie na mój temat( plotke) to najpierw morduję wzrokiem, a pozniej sie smieje perfidnie w twarz...
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3305
Wysłany: 15-08-2007, 10:00
Ja zawsze byłam strasznie obgadywana przez dziewczyny z mojej szkoły. To, czego potem "dowiadywałam się na własny temat" było dla mnie strasznie szokujące... Czasem aż było mi trochę smutno, ale bliskie osoby mnie z tego leczyły
To wynika nader często z zazdrości.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum