Imię: Agatka
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Wrz 2006 Posty: 185 Skąd: z Polski ;]
Wysłany: 11-08-2007, 22:14 Czy można zmienić kogoś kto jest niepoważny?
Wielu chłopaków, nie ma co tu kryć, jest niepoważnych. Myślą że życie jest piękną i beztroską zabawą... Trafiłam właśnie na kogoś takiego byłam z nim dosyć długo, dodajmy - nie widząć wogóle tej wady na początku wydawało mi się że to zwykłe poczucie humoru - ciągłe dowcipkowanie, opowiadanie głupich historii. Ok, jeszcze mogłabym to ewentualnie przeżyć, ale już na pewno nie to, że mój chłopak mnie nie rozumiał i ważniejsze były dla niego własne sprawy. Nie zachowywał się tak przez egoizm, tylko przez zwykłą szczeniacką niedojrzałość. Nie rozumiał, żę sprawia mi ogromną przykrość... Próbowałam dawać mu coś do zrozumienia, starałam się go wyprowadzić na jakiegoś w miarę rozwiniętego emocjonalnie człowieka, takiego w którym miałabym oparcie. Nie umiał mnie pocieszyć, bo nie wiedział, co ja tak naprawdę czuję... Czy można zmienić taką osobę? Dodam że też ma 17 lat i zachowuje się tak jakby był nieświadomy życia... Jakie macie doświadczenia dziewczyny z takimi chłopakami? Pozdrawiam
_________________ Na dnie serca pozostanie zawsze ślad...
Z reguły chłopcy w tym samym wieku jacyś głupi się wydają. ;p
Znam chłopaka, który ma 17 lat i zdecydowanie można powiedzieć, że jest dojrzały. To chyba po prostu zależy od danego człowieka. Skoro próbowałaś go naprostować a on nic, to daj sobie spokój. Zaczekaj kilka lat to może dorośnie w końcu i będzie wiedział co to związek.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9635
Wysłany: 11-08-2007, 22:27
Takich ludzi chyba się nie da zmienić, bo im tak jest dobrze. Są świetnymi kumplami do zabawy, ale nie jak się pojawiają problemy. A po drugie czy warto pokazywać im ta złą stronę życia, jak potrafią jak dzieci dostrzegać tylko to co dobre??
Moim zdaniem tylko zycie moze go zmienic. Bo doswiadczenia jakie go spotkaja pozwola mu dojrzec. Poza tym, oczekiwanie po 17 letnim chlopaku powagi w zyciu i rozmuenie jego aspektow - ktorych nie czarujmy nabywa sie jednak z wiekiem - jest troche zldna nadzieja..
Nie da sie przyspieszyc dojrzewania az tak bardzo..
Imię: Monika
Dołączyła: 29 Cze 2007 Posty: 675 Skąd: z domu
Wysłany: 12-08-2007, 17:31
Erill napisał/a:
Nie da sie przyspieszyc dojrzewania az tak bardzo..
Oczywiście, za szybko byś chciała go zmienić. W tym wieku to chłopcy jeszcze myśla o graniu w piłkę, a nie chodzeniu na poważne z dziewczyną. Poczekaj jak będzie miał z 21 lat to będzie inaczej patrzył na życie.
_________________ Serce człowieka to cmentarz pogrzebanych nadziei.
Peter Sirius
Imię: Agatka
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Wrz 2006 Posty: 185 Skąd: z Polski ;]
Wysłany: 12-08-2007, 17:56
Monisia napisał/a:
Poczekaj jak będzie miał z 21 lat to będzie inaczej patrzył na życie.
nie mam zamiaru czekać 4 lata aż się zmieni... Jaką zresztą mam co do tego pewność? nie jestem cierpliwa, na pewno nie na tyle...
Może jego niepowaga wynika też z tego, że jego rodzice są bardzo liberalni i na wszystko mu pozwalają, więc on sobie żyje tak beztrosko razem ze swoim kumplem, z którego zresztą bierze przykład mam wrażenie że chce go naśladować, ale mu to nie wychodzi
znam wielu facetów, którzy mają 17 lat i nie zachowują się tak jak on... On chyba jest z takiego środowiska... Więc nie zamierzam czekać na jego zmianę, która nie nastąpi, męczyć się i przy okazji wstydzić za jego zachowanie
_________________ Na dnie serca pozostanie zawsze ślad...
Nie tlumacz go. I nie powoluj sie na przyklady bo nie mas 100% pewnosci, ze przy blizszym poznaniu nie okaza sie tak samo niepowazni.
Wybacz, ale nie znam nastolatka ktory umialby powaznie patrzec na zycie..
Gdzies ciagle zyje w dnic h ta naiwmosc i dziecinnosc..
Znajdz sobie kogos starszego albo zaakceptuj go takim jakim jest..
nie zmienisz od tak sobie takiej osoby,dopiero prawdziwe życie to zmieni,albo nie daj Boże jakas tragedia w jego życiu czy coś dzięki czemu mógł by zrozumieć jakie życie jest trudne.........
Chłopcy dojrzewają póxniej i już a tak serio to czas go zmieni i życie. NIezawsze koło niego będzie tak kolorowo i kiedyś się przekona,że życie nie jest usłane różami.Domyśłam się, że ma podobne podejście do życia jak mój były, który niedługo skończy 22 lata. Znam 16-latków, którzy są mądrzejsi ode mnie i więcej wiedzą o życiu oraz osoby po 50-tce, które dalej nie dojrzały
Ch*j prawda, połowa moich koleżanek nie potrafi tyle co ja na wielu płaszczyznach życia, od nauki, przez rozowę, zabawę, po obowiązki domowe, więc twierdzenie, że dziewczynki szybciej dojrzewają można sobie wsadzić w pupę!
_________________ Może też rozsądnej panny szukać warto...
Kumple mówią, znajdź niunię z wielką klasą,
Ja mówię znajdę, ale taką z czymś pod czaszką.
Ostatnio zmieniony przez Michaś 13-08-2007, 19:37, w całości zmieniany 1 raz
Ch*j prawda, połowa moich koleżanek nie potrafi tyle co ja na wielu płaszczyznach życia, od nauki, przez rozowę, zabawę, po obowiązki domowe, więc twierdzenie, że dziewczynki szybciej dojrzewają można sobie wsadzić w pupę!
Widzisz Michał, najlepiej jest stwierdzić, że chłopacy dojrzewają wolniej, tak jakby dojrzałość emocjonalna/intelektualna zależała od tego kiedy urosnął wam włosy na nogach -.- Tak jest w sumie najłatwiej, wszystko zawalić na zbyt późne dojrzewanie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum