No tak nic nie gadam Tylko slucham ( jestem dobry sluchaczem ) no ale nie mam o czym gadac jak jeszcze sa w otoczeniu nowe dziewczyny i jacys chlopacy i nawet jak sa moi kumple z osiedla to nic:| , tylko sie posmieje jak ktos zarzuci tekstem i cos tam jakis podtekst walne
hm.. to o czym oni gadaja że ty sie odezwac nie możesz ;D?
Kamiluska napisał/a:
hehe,ja tak samo,nawet kultura tego wymaga,żeby słuchać jak ktoś do Ciebie mówi
fakt,
ale ja czasem nie słucham ;P
przyznaje się do tego.. kumpela ględzi i gledzi a po 10 min pyta się i co o tym mysliisz.. i wtedy yyyy..:P
mysle że musisz się chlopie otworzyc ;D!
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
Nie boje:! ale tak jakos nie mam nic do powiedzenia...nic mi na mysl w danej chwili nie przychodzi (gdy jestesm z dziewczynami w grupie np. ja sam one trzy wow) to wtedy to bym sie chyba najchetniej zapadl w glebe;|
Nie wiem czy to z czasem przejdzie:| bardzo bym tego chcial ale to chyba nie zalezy wylacznie odemnie
Imię: Ania
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 1444 Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 04-08-2007, 16:19
To tylko od ciebie zależy. Nie traktuj dziewczyn jakby któraś z nich miała być Twoją jedną jedyną. Traktuj jak równych koleżków. Dziel zainteresowania. Czasem wystarczy tylko uśmiech żeby zacząć rozmowę .
prosze o pomoc , jak zagadac do dziewczyny w czasie gdy nie jest sie na %
z tym bywa ciężko.
A tak naprawdę...
Myślę, że nieśmiałość sama minie. Życie Cię nauczy odwagi.
Zresztą dziewczyna to też człowiek, naprawdę nie ma czego się obawiać.
A lekki stres przed spotkaniem z nowo poznaną płcią przeciwną jest normalny, w końcu każdy chce pokazać się od jak najlepszej strony.
_________________ Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim. Nie ma innego wyjścia. Koniecznie musisz się dobrze bawić.
czy ja wiem mi jeszcze nie mineła sama wiesz o tym ;p
akukaracza napisał/a:
A lekki stres przed spotkaniem z nowo poznaną płcią przeciwną jest normalny, w końcu każdy chce pokazać się od jak najlepszej strony.
ja to mam zawsze stresa ;P
Marek17 napisał/a:
gdy jestesm z dziewczynami w grupie np. ja sam one trzy wow)
łoo ale masz fajnieeee i co patrzysz się na nie ;P?
no skoro je znasz to chyab wiesz czym gadac
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
nie umiem zagadac do dziewczyny , po prostu wstydze sie!
Ja też nie umiem zagadać do chłopaka.
Cóż, życie.
Marek17 napisał/a:
Niewiem czemu ale jak gadam z dziewczyna mam takie glupie uczucie , albo jak gadam z kims nieznajomym , tak sie jakos glupio czuje , nie wiem o czym rozmawiac z taka dziewczyna i odczowam niepewnasc w swoim glosie, tak samo jak moje ruchy caly niepewnyy sie czuje , nie moge wrzucic na luuuuuuuz ,
Mam tak czasem, chociaż bardzo rzadko, jak nie chce mi się gadać z nikim potem jak już mi się chce to nie mogę bo to dziwne uczucie mi nie pozwala.
Nawet nie wiem co Ci poradzić, wiem, że to jest silniejsze, miewam tak rzadko i wtedy raczej unikam kontaktu z ludzmi, bo nie wiem jak się zachować.
Ale może powinieneś częściej wychodzic gdzies ze znajomymi?
Może wtedy bys troche się rozruszał, nabrał wprawy i czym gadać.
Wydaje mi się , że mi troche to przeszło jak zaczęłam poznawać i więcej przebywać z ludzmi.
: )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum