Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9585
Wysłany: 24-07-2007, 14:53
Moja mama uwielbia konie i próbowała u mnie zaszczepić to hobby. Kilka razy próbowałem zaczynać jeździć, nie szło mi źle, ale jakoś nie wyszło, nie ciągnie mnie po prostu do tego.
Ja zawsze przeraźliwie bałam się koni. Jak widziałam konia w odstępie mniejszym niż 50 metrów ode mnie to wpadałam w panikę.
Ostatnio kumpel zabrał mnie ze sobą do stajni i kazał pilnować konia. Swoją drogą bardzo ułomnego. Jakoś to przebolałam, pogłaskałam, potrzymała. On sam stwierdził, że dziwne, że tak do mnie podszedł, bo nie lubi ludzi (uargumentował to tym, że jest głupi i wyczuł, że jestem równie głupia więc nie czuł zagrożenia z mojej strony ). Teraz mogę w sumie powiedzieć śmiało, że powoli przestaję się bać .
_________________ just let me and i swear it will not be like before.
Imię: Ania
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 1430 Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 29-07-2007, 19:56
god-am cóż Ci koń winny? Przecież to są bardzo fajne stworzenia.
Dawno nie miałam okazji pojeździć, ale kiedy już okazja była to bez wahania. Było świetnie, choć troszku sie bałam że wyrypię.
Imię: Ania
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 1430 Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 29-07-2007, 20:15
dkf napisał/a:
czy jazdą nazywasz tylko takie klepanie dupą w siodle
Heh! Tej techniki jeszcze nie przerabiałam.
Pewnie że nie umiem jeździć jak zawodowiec, ale nie jest z tą jazdą u mnie tak źle. Raczej amatorszczyzna .
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9585
Wysłany: 29-07-2007, 20:30
ania543 napisał/a:
Kłusem to nie, ale powoli, powoli potrafię kierować .
To jesteś na dobrej drodze. Kłusem się fajnie jeździ tylko trochę męczące i trzeba sie zgrać z krokiem konia. Galop mi jakoś nie wyszło żeby się nauczyć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum