Co do tematu. To raz tak, a raz tak ;] Chociaż z lekkim wskazaniem na ten gorący i spontaniczny seks
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
ja chyba jestem za goracym sexem..
lubie romantykow..ale bez przesady,nienawidze dostawac roz!!! nie lubie tych kwiatow.
a roze wlasnie kojarza mi sie z romantycznoscia,serenadami itd gdyby w nocy obudzil mnie spiew mojego "lubego" ktory stoi pod moim oknem bez zastanowienia zrzucila bym mu na leb doniczke
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
oczywiscie ze romantyczny sex z dfluuuuga gra wstepna bo twedy jest wiecej przyjemnosci
Nie zawsze. Ja tam lubie laczyc. Wtedy jak najciekawiej. Lubie romantycznosc, dluga gre wstepna, ale gdy jestem nakrecona na swojeg mezczyzne mam ochote na niego tu i teraz i romantycznosc by mi tylko przeszkadzala
I btw. Jedno z drugim sie nie wylucza. Romantyzny sex tez moze byc goracy
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3256
Wysłany: 14-08-2007, 19:53
Wyrafinowana napisał/a:
ja zdecydowanie wole namietnie, goraco, intensywnie i dlugo
tak jest świetnie, ale ja zawsze muszę podczas... czuć miłość, we wszystkim musi być dużo uczucia... przez co właściwie zawsze jest romantycznie.
mam do pewnych rzeczy podejście symboliczne, czy wręcz religijne, ale żeby mnie kto do przysłowiowego Gorzowa nie wywiózł, zachowam to dla siebie
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum