Ojciec - były wojskowy....ale czy surowy? patrzę na to z perspektywy relacji ojciec - moja siostra, bo ja z nim kontakt mam raczej znikomy
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2618 Skąd: Radom
Wysłany: 16-06-2007, 12:25
Zdecydowanie tata jest surowszy jak się scieknie to lepiej być z daleko od domu, choć ostatnio bywa w coraz lepszym humorze. mama jest spoko, ale czasami potrafi się wściec. kasę każdy trzyma swoją
zeleży w jakiej sytuacji. Z mamą mam więcej sprzeczek ale takich drobnych, a z ojcem rzadko ale jak już dojdzie to przez tydzień się do sibie nie odzywamy.
Obydwoje nie sa surowi.
Trzeba wiedziec do kogo isc w jakiej sprawie.
Imprezy i wypady kiedys to tylko mam, bo obecnie sie juz nie pytam, ale ojciec byl zawsz eprzerazony gdzie chodze itp.
Jeśli o auto pytam to tylko ojca, bo matka to zaraz pyta, a po co?, a zatankujesz sobie? itp.
Obydwoje nie sa surowi.
Trzeba wiedziec do kogo isc w jakiej sprawie.
Dokładnie.
Mam wyrozumiałych rodziców.
Zawsze najpierw rozmawiają w razie 'W' .
Nie mają ze mną problemów wychowawczych,
więc tak naprawdę nie wiem,
jakby zachowali się, gdyby mieli jakieś wybitnie
'anty nauka' dziecko.
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 29-06-2007, 20:47
mama
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum