Wysłany: 26-06-2007, 18:46 Zerwał a teraz żałuje...Co zrobić?
Kilka dni temu mój były chłopak ze mną zerwał.Nie chcial tego zrobic osobiście więc rozmowa na gg przyczyniła sie do tego.Mojej mamie na pytanie dlaczego to zrobił odpowiedział :"Młodzież musisie wyszaleć,sam niewiem czego chce,byc moze lepiej jak będe wolny na wakacje ,bez żadnych zobowiazań"W piatek poszłam na dyskoteke z dziewczynami z klasy troszke sie rozerwać.Sporo przepłakałam więc niechciałam dłużej wylewac łez.Wiedziałam,że on będzie natomiast on nie wiedział,że mnie może tam spotkać.Jego koledzy doniesli mu informacje,że jestem na dyskotece i znalazł mnie.stanął na przeciwko niewiedział co ma powiedzieć.Na jego twarzy widac było uśmiech.Podszedł do mnie wziął na ręce,zaczął przytulać i całować.Powiedział,że żałuje tego,że zerwałi cieszy sie ze mnie widzi.Niewiedziałąm co mam zrobić.Stałam i patrzyłam sie na niego.Póżniej rozmawiając z kolega z byłej klasy napisał mi smsa ze chce pogadać.Nie poszłam napisałam mu ,że niemoge teraz bo rozmawiam.Kiedy zobaczył ,ze mój lekko nachwiany kolega mnie objął zdenerwował się.Pózniej wziął mnie za reke i zaprowadził w jedno miejsce gdzie mogliśmy spokojnie porozmawiać.Powiedział mi,ze chce ze mna porozmawiać tak normalnie po koleżeńsku.Powiedział,ze żaluje tego zerwania bo tak na prawde nie było powody by to robić,jednak on sam niewie czego chce i niewie jak to naprawić i czy w ogole chce to zrobić.Co do mojego kolegi...powiedział,że mu jeszcze pokaże.Zaczął się tłumaczyć,że koleżanka z którą przyszedł na dyskoteke niejest jego dziewczyną,a ja jego zdaniem przyszłam by go skontrolować.Zaczął mnie przytulać...mówił,że przeżył nasze zerwanie,ale niewie czego chce.Zaczał sobie wmawiać cos czego ja nie pomyślałam...ze niechce go znać.To BZDUra.Co ja mam zrobić..Kiedy tylko przychodzi do mojej mamy do pracy pyta się jej "Co u mnie słychać,Jak tam Lenka??Napisałam do niego co tam u niego słychać,ale mnie olał...nie odpisał nic.Błagam pomóżcie mi...powiedzcie co mam zrobić...Jak ratować nasz związek...pozdrawiam
On chyba rzeczywiście nie wie czego chce.
Znam prawie identyczną sytuacje ze swojego otoczenia. Para nadal ze sobą jest, chociaż często się rozstają, a potem ponownie schodzą.
Moim zdaniem dzieje się tak dla tego, że wielu facetów (zresztą może niektóre dziewczyny też?) ma taki okres, kiedy zachciewa im się "zasmakować życia" z czym kojarzy im się młodość i wygłupy z kumplami. Kiedy jako młodzi chłopacy są już w stałym związku, to on w pewnym stopniu ich ogranicza i oznacza stabilizację... Mąci więc im się w głowach, bo z jednej strony nie chcą zostawiać swojej dziewczyny, a z drugiej wiedzą, że szumna młodość zaraz przeminie i szkoda im tego czasu. Woleliby żeby ich sympatia zawsze gdzieś tam na nich czekała, a oni sobie powiedzmy kilka miesięcy zaszaleją i kiedy znowu zachce im się stabilizacji to wrócą potulnie -.-
Musisz przeczekać ten okres. Dziwny on jest. Ale to już od Was zależy czy ten czas przetrwacie czy nie. I czy będziecie osobno czy razem.
_________________ Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim. Nie ma innego wyjścia. Koniecznie musisz się dobrze bawić.
Zerwał > żałuję > nie wie czy chce wrócić.
Hmmm żałuję, bo widzi, że coś stracił... Ciężko mu się odnaleźć w nowej sytuacji... Powoli dochodzi do niego, że nie jesteś jego...że już nie będziecie wspólnie spędzać czasu. i z jednej strony chciałby żeby to wróciło... ale z drugiej boi się tego kiedy było źle... bo na pewno było... tylko chłopcy mają to do siebie, że nie rozumieją, ze związek nie jest tylko wtedy kiedy jest dobrze... ale też wtedy kiedy jest źle... Nie rozumieją że nie można uśmiechać się 24h na dobę..., bo drętwieją mięśnie...
Moim zdaniem, to zapomnij... Chyba, że chcesz wylać kolejne łzy kiedy ten "biedaczek" znów Cię zrani ... .
_________________ Wróć do miejsca, które jest takie jak kiedyś...Wtedy zobaczysz ile zmian zaszło w Tobie .?
Mam dosyć podobną sytuację. Z jednej strony chciałabym dać drugą szansę, ale obawiam się, że to może się powtórzyć. Gdybym miała Ci doradzić powiedziałabym: Olej go. Ale, że samej trudno mi trudno to zrobić, nie powiem tak.
Daj mu czas. Powiedz, żeby sam przemyślał czego tak naprawdę chce, a dopiero potem Ci zawracał głowę. Niech się zdecyduje czy mu na Tobie zależy, czy nie.
Powodzenia.
ał :"Młodzież musisie wyszaleć,sam niewiem czego chce,byc moze lepiej jak będe wolny na wakacje ,bez żadnych zobowiazań"
osz kurw*! kolejny, któremu się wolności zachciało. niech sie wyszaleje przeleci 10 babek z jakimś syfilisem, a ja będę miała bekę.
jak nie wie czego chce to <i tu następuje niecenzuralny zwrot 4- wyrazowy, z dwiema wulgarnymi nazwami części ciałą>! powinnaś go olać. łatwo mi mówić, a tak naprawdę to sama tego nie umiem. ale jeśli dasz radę, to go olej. nie zawracaj sobie nim głowy
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
tylko chłopcy mają to do siebie, że nie rozumieją, ze związek nie jest tylko wtedy kiedy jest dobrze... ale też wtedy kiedy jest źle... Nie rozumieją że nie można uśmiechać się 24h na dobę..., bo drętwieją mięśnie...
pff.
Wszystko zalezy od indywidualnego podejscia,to, ze spotkalas jednego,ktory taki byl,to nie znaczy ze np ja taki jestem.
_________________ '' Don't tell me what I can't to do! ''
Jonh Locke.
Moze dajcie sobie troszkę czasu, a problem sam sie rozwiaże. Myślę, że chłopak sam nie wie czego chce, zerwał, a ciagle pyta o ciebie. Może jeszcze przemyśli, że źle zrobił.
_________________ Niestety, rzadko koło zdarzeń obraca siła naszych marzeń.
Jan Izydor Sztaudynger
Twój były jest delikatnie mówiąc niedojrzały. Niech się bierze za poważne związki jak dorośnie i zmądrzeje;) Dziwię się, że chcesz się męczyć z facetem, który sam nie wie czego chce. Jeśli mówił, że chce się wyszaleć, to niech szaleje. A jak jest niezdecydowany, to po co masz się nim przejmować? Masz 17 lat, chyba nigdzie Ci się nie spieszy?
nie wie czego chce.
zerwał, a teraz czuje się samotny.
ale nie wie czy chce się jeszcze raz związać, więc raz sie przytuli, raz będzie milczał.
sie pogubił chłopak.
nie dawaj się mu. jak przyjdzie i będzie chciał pocałować, to daj mu do zrozumienia, że z kolegami sie nie całujesz. i już!
lenorek, ja myśle że chodzi z Tobą aby chodzić nic pozatym, nie wiem jak między wami jest naprawdę ale z tego co napisałaś to wynika, że raczej nie powinnaś dalej angażować się w ten związek, bo potem ewentualne rozstanie trudniej zniesiesz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum