lał wode! facet, a spobuj to opisac w miare zrozumiale z uwzglednieniem wieloaspektowosci tej sprawy... sam mialem klopoty z tym jak napisac, czasem sie gubilem. bo jedno przenika drugie, a baby niezrozumiesz, szcegiolnie jesli ma kontrowersyjną, jesli nie zrytą psychike...
Cytat:
Dominican, udało Ci się chłopcze
wiesz, w tym momencie odczulem pewnoego rodzaju ulgę... wreszcie zwolniony z tego... dziwnego miejsca... bo od dluzszego czasu sama sytiuacja zaczela mnie mocno irytowac.
powerbass napisał/a:
ehh te dziewczyny, zamiast bez ogródek powiedzieć że chcą zerwać to chcą się pokłucić
ciekawa twoja teza, ale ona nie chciala sie klocic. miala coraz zcesciej zle nastroje, ale klocila sie rzadko, chyba, ze chodzilo tu o jakąs sprawe, bo myslala, ze sie zna na tym... ja mialem swoje, twardo stalem, wiec sie glosno wymienialismy zdaniem...
caessa napisał/a:
szczęściaż
przez chwile sie zastanawialem w jakim sensie jestem szczesciarzem... ale pomyslalem i wiem opisam slowem mi ciezko, ale wiem o co chodzi
caessa napisał/a:
uwolniłeś się od "problemu"
wlasciwie to uwolnila mnie ona sama. a jesli ona by tego nie zrobila, a zaczelaby sie zachowywac coraz gorzej - sam bym to zrobil... tez mam ograniczone nerwy...
Sakura napisał/a:
Ja słyszałam o du.pku, który nie mówi wprost, że zrywa, tylko ciągnie to dalej, męcząc tą drugą osobę psychicznie, aż ona sama zrezygnuje bądź nie wiem co
powem ci, ze te d*pki, jak to okreslilas, nie mają sumienia, by to powiedziec wprost. fakt, jest to uspokajanie sumienia, wlaasciwie bilans na zero wychodzi. tyle, ze jeden ma argument i drugi takze. ale to nie jest granie w otwarte karty...
_________________ poprzedni opis dotycył dawnej sytuacji politycznej. teraz właściwszy byłby: jak nie sraczka to tarczka...
I3ziko napisał/a:
nauczka na przyszlosc?
poznaj przeszlosc i zwyczaje przyszlej... ale watpie czy bym chcial w niedlugim czasie sie w cos pchac... po prostu nie mam ochoty.
to fakt, ale ja taki podrywacz jak Niemki są piękne... poza tym chyba lepiej sie czuje nie bedac z nikim zwiazanym. jezeli juz - musialaby byc naprawdę warta zainteresowania... miec specyficzne cechy i odpowiednią urodę...
wiem, wymagania. coz, kady ma wezsze lub szersze. ja jestem akurat dosc wybredny. ciezko mi zaimponowac. a i sam nie za bardzo to potrafię.
coz, jak bedzie to bedzie
na razie jest dobrze musze wrocic z "hibernacji"
_________________ poprzedni opis dotycył dawnej sytuacji politycznej. teraz właściwszy byłby: jak nie sraczka to tarczka...
nie chce mi sie czytac tego dluuuugiego wywodu , przepraszam . powiem tyle. jej juz nie zmieniesz. odejdz ! jezeli juz odszedles to moje slowa Cie utwierdza w tym ze dobrze zrobiles. jezeli jeszcze z nia jestes , to pomysl nad tym co Ci pisze. sam kiedys mialem do czynienia z taka laska. Ona jezeli Cie kocha i tak nie zrozumie twojego zdania na ten caly teamt bo jest zaslepiona. ona mysli ze ona ma zawsze racje i nie widzi twego zdania , uwierz w to.
"narzucanie komus swojej woli w imie jego dobra" to najgorszy przejaw zla w milosci jaki tylko na swiecie wystepuje.
pomysl
...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum