W sumie. Chyba nigdy nic takiego nie zrobiłam.
W 2 klasie gim dostałam nagane dyryktora za picie alkoholu na pielgrzymce.
Troche sie zdziwili, ale powiedzieli, ze juz zostalam ukarana nagana w szkole, wiec oni nie beda nic wymyslac.
przypomniało mi się jak w wieku 6 lat zapailiłam fajke, ale to było, hehe siostra nakablowała rodzicom, hehe a tamci patrzyli z niedowierzaniem:D , no a ja tylko byłam ciekawa jak to jest, w końcu tata palił to ja też chciałam spróbować
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9546
Wysłany: 19-06-2007, 16:35
powerbass napisał/a:
ja nie biore komórki ze sobą na dyskoteki bo albo wyślwietkacz pobije, albo zgubię a pozatym nie lubie jak mi komórka w spodniach siedzi,
Jak jest najbardziej telefon potrzebny to ty go nie nosisz.
Mi chyba najbardziej by się dostało za ten brak telefonu i za nieodbieranie. W każdym innym wypadku jak nie wiedzą co się ze mną dzieje albo się martwią to dzwonią do mnie i nawet jak nie słyszę pierwszy raz albo gdzieś położe tel to później oddzwaniam albo odbieram za którymś razem.
Nieraz zdarza mi się gdzieś dłużej zostać albo wyjść z domu jak nikogo nie ma więc od tego jest telefon.
Imię: Karol
Dołączył: 30 Lip 2005 Posty: 758 Skąd: Wrocław
Wysłany: 20-06-2007, 00:50
taa ja pewnego razu bedac na "bunkrach" mialem wrocic o 19 - wrocilem o 4 co to byla za noc ... w sumie rodzina jakos nie miala zbyt duzych wontow bo w bunkrze sie troche traci poczucie zyczywistosci ... natomiast narzeczona zrobila niezla awanture
Ja zawsze obrywam za nie odbieranie telefonu od babci.....
Kurcze, jak ona przezywa.. Tylko jak sie zciemni to do mnie dzwoni.
Kiedyś jak byłem na imprezie to kazała mi wracac to wkreciłem, że ide na czuwanie do koscioła
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 20-06-2007, 16:32
nigdy nie zrobilem czegos takiego
nie mogla sie z toba skontaktowac? nie masz komorki?
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
powerbass napisał/a:
ja nie biore komórki ze sobą na dyskoteki bo albo wyślwietkacz pobije, albo zgubię a pozatym nie lubie jak mi komórka w spodniach siedzi,
Jak jest najbardziej telefon potrzebny to ty go nie nosisz.
Mi chyba najbardziej by się dostało za ten brak telefonu i za nieodbieranie. W każdym innym wypadku jak nie wiedzą co się ze mną dzieje albo się martwią to dzwonią do mnie i nawet jak nie słyszę pierwszy raz albo gdzieś położe tel to później oddzwaniam albo odbieram za którymś razem.
Nieraz zdarza mi się gdzieś dłużej zostać albo wyjść z domu jak nikogo nie ma więc od tego jest telefon.
jeśli powiem że ide na disco i wróce rano to po co mi tel?
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9546
Wysłany: 20-06-2007, 18:19
powerbass napisał/a:
jeśli powiem że ide na disco i wróce rano to po co mi tel?
Wg mnie tak jest bezpieczniej. Zarówno ty możesz zadzwonić jak by się coś działo i to nie koniecznie do domu ale również jak oni do ciebie jak by cię np dłużej nie było, a choćby dlatego ze się zasiedziałeś.
Mieszkasz w dużym mieście czy raczej wiosce??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum