Wysłany: 17-06-2007, 23:29 Wykręciliście kiedyś taki numer swoim rodzicom?
Przyjechałem ze szkoły. rodzice byli w pracy. Siostra widziała że wróciłem do domu. Potem poszedłem do sklepu na browary z kolegami a potem na 18-stkę. Nic nie powiedziałem rodzicom o tym że gdzieś w ogóle wychodzę. Tak o 3 nad ranem wróciłem ze znajomymi taksówką. Ide juz do domu i tak się ciesze że drzwi otwarte wejsciowe do domu, bo zawsze zamknięte i musze budzić . Ku mojemu ździwiweniu moja Mama stała w drzwiach. Dostałem ochrzan że nic nie powidziałem. Bardzo się zamartwiała. Jakoś nie zdawałem sobie sprawy że musze mówic o takich rzeczach lub po prostu zapomniałem. Całą noc nie spała. Obudziła wszystkich w domu. Myślałem, że o mnie się tak nie martwi. Myślała, że już zostąłem gdzieś pobity na śmierć. Hmm nie ma żartów, lepiej mówić gdzie się chodzi
Mieliście kiedyś takie podobne sytuacje?
Ostatnio zmieniony przez powerbass 17-06-2007, 23:30, w całości zmieniany 1 raz
Raz jak byłam mała nie powiedziałam gdzie idę. Zasiedziałam się u koleżanki. Dostałam swój pierwszy szlaban - miałam 7 lat i 2 tygodnie z domu nie wychodziłam za karę.
Teraz się to raczej nie zdarza, bo mówię gdzie idę.
[ Dodano: 17-06-2007, 23:32 ]
I o której wrócę też.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
nie mam takich problemów gdyż moja mama w np. tamte wakaCJE jak mnie nie bylo o 24 w domu to do mnie dzwoniła z pytaniem gdzie jetseś?? o której bedziesz? z kim jetseś..?
paranoja..
nie wiem czy było cos takiego chyba nie..
_________________ Pewnej nocy księżyc, widząc jej samotność, zapytał:
- Nie męczy Cię to czekanie?
- Trochę. Ale nie mogę się poddać...
nie mam takich problemów gdyż moja mama w np. tamte wakaCJE jak mnie nie bylo o 24 w domu to do mnie dzwoniła z pytaniem gdzie jetseś?? o której bedziesz? z kim jetseś..?
paranoja..
nie wiem czy było cos takiego chyba nie..
ja nie biore komórki ze sobą na dyskoteki bo albo wyślwietkacz pobije, albo zgubię a pozatym nie lubie jak mi komórka w spodniach siedzi,
kiedy byłem w Niemczech, chciałem wrócić wcześniej do domu. o tydzień. tata mnie zaszantażował, że teraz kiedy on mi załatwił pracę na ostatni tydzień i to oleje, nie wspomoże mnie finansowo w Polsce. dwa dni przed moim przyjazdem dziewczyna którą kurwa kochałem mnie zdradziła. gdybym wrócił mogło by do tego nie dojść. pewnego dnia pokłóciłam sie ze starym, bo chodziłem jak zryty a on spytał "czy zrobiłeś komus krzywdę?" w końcu sie na niego wydarłem "kurwa, to Ty mi zrobiłeś krzywdę i kurwa w końcu to zrozum" wybiegłem z pokoju do łazienki, po chwili wyszedłem z domu. nie wróciłem na noc. do 3:30 nad ranem szukała mnie cała rdzina. nie tylko najbliżsi. dzwonili i pisali smsy, ja tylko czasem na któregoś esa odpisałem. w końcu wróciłem bo ta dziewczyna mnie o to poprosiła. mama do niej rano zadzwoniła, do tej pory nie wiem skąd wzięła do niej numer.
Właśnie, zawsze miałam taki niepokój, że tata weźmie samochód i się przejedzie po Busku jak nie będzie wiedział co się dzieje Teraz jak go nie ma, to się tym nie przejmuję, ale jakoś mnie nie kręci takie znikanie.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
ost powiedziałam, ze wrócę z ogniska wcześnie (następnego dnia musiałam wstać o 5.30). no i koło 23 przybiega do mnie koleżanka ze swoim tel, że moja mama dzwoni (swój tel zamknęłam w samochodzie). i sie mamuśka pyta czemu nie jestem w domu, bo mówiłam, zę wrócę o 22 . teraz juz wiem, że ludzie różnie definiują słowo wcześnie.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
dodam jeszcze to, że z ojcem kłóciłem sie dośc często. przez wspólną prace przez cały rok. kurwy sypały się jak okruchy z bułki. kiedy wróciłem. mama spytała mnie czy widziałem tate jak płacze na trzeźwo. teraz wiem, że życie jest wspaniałe, bo na świecie jest wiele osób którym na Tobie zależy.
Właśnie, zawsze miałam taki niepokój, że tata weźmie samochód i się przejedzie po Busku jak nie będzie wiedział co się dzieje Teraz jak go nie ma, to się tym nie przejmuję, ale jakoś mnie nie kręci takie znikanie.
no dlatego lepiej mieć kome przy sobie..
w sumie moja mama zawsze musi wszystko wiedzieć ..
bożesz jakby ona wiedziała że spałam w tamte wakacje u kumpla pod namiotem i wracałam do kolezanki o 4 nad ranem od nieog to chyba by mnie udusiła ale moze nie.. było by pytanie Kamila to twój chłopak ;P
każdy mój koelga to oczywiscie mój potencjalny chłopak
boskooo..
_________________ Pewnej nocy księżyc, widząc jej samotność, zapytał:
- Nie męczy Cię to czekanie?
- Trochę. Ale nie mogę się poddać...
dodam jeszcze to, że z ojcem kłuciłem sie dośc często. przez wspólną prace przez cały rok. kurwy sypały się jak okruchy z bułki. kiedy wróciłem. mama spytała mnie czy widziałem tate jak płacze na trzeźwo. teraz wiem, że życie jest wspaniałe, bo na świecie jest wiele osób którym na Tobie zależy.
wiem z doświadczenia że jak się jeździ po rodzicach to po żonie też będziesz jeździł, więc się opanuj, nie wiem jaki musi być zły ojciec ale zawsze należy mu się szacunek, chodźby że nie oddal Ciebie, ablo że karmi i daje dach nad głową
kamasutra napisał/a:
każdy mój koelga to oczywiscie mój potencjalny chłopak
boskooo..
nie tylko Ty tak masz, każda matka boi się o córkę lub w mniejszym stopniu o syna, że można się małego dorobić
wiem z doświadczenia że jak się jeździ po rodzicach to po żonie też będziesz jeździł, więc się opanuj, nie wiem jaki musi być zły ojciec ale zawsze należy mu się szacunek, chodźby że nie oddal Ciebie, ablo że karmi i daje dach nad głową
utrzymuje sie sam. a ze mną i tatą bywa różnie. kocham go, on mnie też, ale często się kłucimy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum