Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 13-06-2007, 22:53
ja nie bawie sie w cos takiego jak przyjazn, nie moge powiedziec ze o kims ze jet moim przyjacielem. i nie mam z tym problemow.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Mam to samo. Nikogo oprócz mojego chłopaka nie mogę nazwać przyjacielem. I dobrze mi z tym - mam wielu dobrych znajomych z którymi mogę porozmawiać na każdy temat:) Są prawie jak przyjaciele, tylko nie mówimy sobie o wszystkim - każdy z nas ma swoje problemy i tajemnice, którymi albo się dzieli, albo nie. Przyjaźnie często źle się dla mnie kończyły;)
znaleść przyjaciela jest trudniej niż dziewczynę którą się pokocha, przyjaciel okaże się w większości dupkiem który tylko Ciebie wykorzystuje, a w zamian nic nie daje gdy się coś go poprosi, występuje zjawisko dam Ci to a ty mi to, tak mam z kolegą, powaliło go, ja nie proszę bo nie chce polegać na innych, a sam jestem wykorzystywany
Powerbass - sytuacja podobna do mojej. Często musiałam lecieć do przyjaciółki i ją pocieszać, jak coś było nie tak. W sumie to odzywała się do mnie tylko jak miała problem. Dziękuję bardzo za taką "przyjaźń". Inni za to oddalali się ode mnie, gdy tylko znaleźli partnera/partnerkę. I znów byłam potrzebna jedynie jak coś się sypało.
W dodatku uważam, że kobiety są wredne i zawistne i nie istnieje pomiędzy nimi jako taka solidarność. A z facetem nie mogłabym sie zaprzyjaźnić, bo nie wierzę, że się da;) (no chyba że z gejem:P).
Powerbass - sytuacja podobna do mojej. Często musiałam lecieć do przyjaciółki i ją pocieszać, jak coś było nie tak. W sumie to odzywała się do mnie tylko jak miała problem. Dziękuję bardzo za taką "przyjaźń". Inni za to oddalali się ode mnie, gdy tylko znaleźli partnera/partnerkę. I znów byłam potrzebna jedynie jak coś się sypało.
W dodatku uważam, że kobiety są wredne i zawistne i nie istnieje pomiędzy nimi jako taka solidarność. A z facetem nie mogłabym sie zaprzyjaźnić, bo nie wierzę, że się da;) (no chyba że z gejem:P).
łatwo rozszyfrować, kto jest tą dobrą stroną w relacjach, jedna bardziej Ciebie doi i najgorsze w tym że nie spostrzegniesz nawet tego zjawiska prędko, bo wciąż uważasz, że to stary dobry znajomy i wmawiasz sobie że Ciebie nie wykorzystuje, tak myślał mój kolega gdy zaprosił starego,,dobrego'' kolegę z dziewczyną, gwizdną ktoś z nich 200 zł z jego szafki, dzieki za taką przyjaźń
Racja. Nie tylko wmawiasz sobie, że Cię nie wykorzystuje, ale jeszcze gdy zorientujesz się, że coś jest nie tak to boisz się cokolwiek zrobić:/ Ja na ten przykład jestem osobą, która nie lubi konfliktów. Jeśli już się z kimś posprzeczam, to mam ogromne wyrzuty sumienia. Dlatego staram się łagodzić różne sytuacje. Ale kurde nie znoszę jak ktoś udaje mojego przyjaciela, a wykorzystuje mnie i myśli, że zawsze wyciągnę pierwsza dłoń:/ Ostatnio jedna dziewczyna obraziła się na mnie i ma pretensje do całego Świata, mimo, że nikt jej niczego nie zrobił. Nie uważam jej za przyjaciółkę i potrafię bez niej żyć. Chyba jest zawiedziona, że nikt się nie przejmuje jej fochami, a tym bardziej ja... Ale kurde, żeby w wieku 19 lat uważać się za pępek Świata? W takich momentach cieszę się, że nie wiąże mnie z nią przyjaźń...!!!
Pierwsza sprawa... jak można w ogóle żyć bez przyjaciela? Nie mieć z kim pogadać (dosłownie) o wszystkim.
Druga sprawa...
Cytat:
znaleść przyjaciela jest trudniej niż dziewczynę którą się pokocha, przyjaciel okaże się w większości dupkiem który tylko Ciebie wykorzystuje, a w zamian nic nie daje gdy się coś go poprosi, występuje zjawisko dam Ci to a ty mi to, tak mam z kolegą, powaliło go, ja nie proszę bo nie chce polegać na innych, a sam jestem wykorzystywany
Czyś ty na głowę upadł... to nie przyjaciel... (tylko kumpel albo coś gorszego)
Trzecia sprawa...
Cytat:
znaleść przyjaciela jest trudniej niż(...)
przyjaciela się nie szuka!!! To nie jest zachcianka tylko osoba! Albo jest albo go nie ma.
Musze ci powiedzieć ze miałeś cholernego pecha w życiu Dla mnie przyjaciel to ktoś najważniejszy w moim otoczeniu. (chyba nawet ważniejszy niż rodzina) Jak znajdziesz prawdziwego przyjaciela to sie przekonasz że wszyscy cię zostawią a on zostanie Życzę ci żebyś spotkał taką osobę
_________________ Nie poddam się, do póki ktoś nie powie mi że przegrałem
Ziran - żeby to było takie proste ("jak znajdziesz prawdziwego przyjaciela to sie przekonasz że wszyscy cię zostawią a on zostanie"). W moim wypadku "przyjaciele" odchodzili bez problemu. Ludzie się zmieniają... Ufasz im a nagle odwracają się (nie w każdym przypadku oczywiście). Po wielu przykrych doświadczeniach człowiek nie chce się wplątywać w coś podobnego. Mi wystarczy, że mogę się wygadać moim kumplom, kumpelom i przede wszystkim mojemu facetowi Dobrze mi z tym...
Mam nadzieje że nie chodzi ci tu o jakąś błahostkę. Bo w moim przypadku przyjaciela zawiodłem wiele razy... ale cóż nikt nie jest doskonały. W sumie to pewien rodzaj "związku" a jak wiadomo kluczem do sukcesu jest kompromis.
kleksu napisał/a:
zawiedziesz wroga, ucieszy się, dodatkowo Ci wpierdoli
Fakt.
Aorie napisał/a:
Po wielu przykrych doświadczeniach człowiek nie chce się wplątywać w coś podobnego.
Masz rację. To niepotrzebne cierpienie. Ale z tego co piszesz to twój facet jest swego rodzaju przyjacielem trzymaj ten skarb tak długo jak dasz radę
_________________ Nie poddam się, do póki ktoś nie powie mi że przegrałem
Ostatnio zmieniony przez Ziran 15-06-2007, 07:17, w całości zmieniany 1 raz
Mam nadzieje że nie chodzi ci tu o jakąś błahostkę. Bo w moim przypadku przyjaciela zawiodłem wiele razy... ale cóż nikt nie jest doskonały. W sumie to pewien rodzaj "związku" a jak wiadomo kluczem do sukcesu jest kompromis.
jasne, sie wie. ja mojego też kilka razy zawiodłem. rozwodu jeszcze nie braliśmy:P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum