Mportalik - forum dyskusyjne Strona Główna Mportalik - forum dyskusyjne
Super forum młodzieżowe.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: kamasutra
20-03-2008, 00:34
Przyjaciele odchodzą prędzej niż wrogowie...
Autor Wiadomość
powerbass
***
leniuch



Wiek: 21
Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 677
Wysłany: 13-06-2007, 22:52   

przyjaźń jest jak kwiatek, ciągle trzeba go podlewać i o niego dbać, zaniedbasz to w mig odejdzie twój przyjaciel
  Znak zodiaku: skorpion
 
kamasutra 
Użytkownik roku
baunsuj dziw**



Imię: Kamila Cecylia Klara
Wiek: 20
Dołączyła: 23 Wrz 2006
Posty: 8234
Skąd: Copacabana
Wysłany: 13-06-2007, 22:53   

powerbass napisał/a:
przyjaźń jest jak kwiatek, ciągle trzeba go podlewać i o niego dbać, zaniedbasz to w mig odejdzie twój przyjaciel

racja
moja p;rzyjacióka kwiatka nie podlewała, i ma...
tzn. walczyć samemu jets ciężko.. do tanga trzeba dwojga..
_________________
"W świecie zajmujesz tak mało miejsca a we mnie masz całe serce. "
  Znak zodiaku: byk
 
Wooof 
******
świadomość...



Imię: Wooof
Wiek: 20
Dołączył: 07 Lip 2006
Posty: 2019
Skąd: z okolicy
Wysłany: 13-06-2007, 22:53   

ja nie bawie sie w cos takiego jak przyjazn, nie moge powiedziec ze o kims ze jet moim przyjacielem. i nie mam z tym problemow.
_________________
Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
  Znak zodiaku: ryby
 
Aorie 
***


Wiek: 19
Dołączyła: 24 Maj 2006
Posty: 661
Wysłany: 13-06-2007, 23:10   

Mam to samo. Nikogo oprócz mojego chłopaka nie mogę nazwać przyjacielem. I dobrze mi z tym - mam wielu dobrych znajomych z którymi mogę porozmawiać na każdy temat:) Są prawie jak przyjaciele, tylko nie mówimy sobie o wszystkim - każdy z nas ma swoje problemy i tajemnice, którymi albo się dzieli, albo nie. Przyjaźnie często źle się dla mnie kończyły;)
  Znak zodiaku: strzelec
 
powerbass
***
leniuch



Wiek: 21
Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 677
Wysłany: 13-06-2007, 23:14   

znaleść przyjaciela jest trudniej niż dziewczynę którą się pokocha, przyjaciel okaże się w większości dupkiem który tylko Ciebie wykorzystuje, a w zamian nic nie daje gdy się coś go poprosi, występuje zjawisko dam Ci to a ty mi to, tak mam z kolegą, powaliło go, ja nie proszę bo nie chce polegać na innych, a sam jestem wykorzystywany
  Znak zodiaku: skorpion
 
Aorie 
***


Wiek: 19
Dołączyła: 24 Maj 2006
Posty: 661
Wysłany: 13-06-2007, 23:21   

Powerbass - sytuacja podobna do mojej. Często musiałam lecieć do przyjaciółki i ją pocieszać, jak coś było nie tak. W sumie to odzywała się do mnie tylko jak miała problem. Dziękuję bardzo za taką "przyjaźń". Inni za to oddalali się ode mnie, gdy tylko znaleźli partnera/partnerkę. I znów byłam potrzebna jedynie jak coś się sypało.
W dodatku uważam, że kobiety są wredne i zawistne i nie istnieje pomiędzy nimi jako taka solidarność. A z facetem nie mogłabym sie zaprzyjaźnić, bo nie wierzę, że się da;) (no chyba że z gejem:P).
  Znak zodiaku: strzelec
 
powerbass
***
leniuch



Wiek: 21
Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 677
Wysłany: 13-06-2007, 23:38   

Aorie napisał/a:
Powerbass - sytuacja podobna do mojej. Często musiałam lecieć do przyjaciółki i ją pocieszać, jak coś było nie tak. W sumie to odzywała się do mnie tylko jak miała problem. Dziękuję bardzo za taką "przyjaźń". Inni za to oddalali się ode mnie, gdy tylko znaleźli partnera/partnerkę. I znów byłam potrzebna jedynie jak coś się sypało.
W dodatku uważam, że kobiety są wredne i zawistne i nie istnieje pomiędzy nimi jako taka solidarność. A z facetem nie mogłabym sie zaprzyjaźnić, bo nie wierzę, że się da;) (no chyba że z gejem:P).


łatwo rozszyfrować, kto jest tą dobrą stroną w relacjach, jedna bardziej Ciebie doi i najgorsze w tym że nie spostrzegniesz nawet tego zjawiska prędko, bo wciąż uważasz, że to stary dobry znajomy i wmawiasz sobie że Ciebie nie wykorzystuje, tak myślał mój kolega gdy zaprosił starego,,dobrego'' kolegę z dziewczyną, gwizdną ktoś z nich 200 zł z jego szafki, dzieki za taką przyjaźń
  Znak zodiaku: skorpion
 
Aorie 
***


Wiek: 19
Dołączyła: 24 Maj 2006
Posty: 661
Wysłany: 13-06-2007, 23:58   

Racja. Nie tylko wmawiasz sobie, że Cię nie wykorzystuje, ale jeszcze gdy zorientujesz się, że coś jest nie tak to boisz się cokolwiek zrobić:/ Ja na ten przykład jestem osobą, która nie lubi konfliktów. Jeśli już się z kimś posprzeczam, to mam ogromne wyrzuty sumienia. Dlatego staram się łagodzić różne sytuacje. Ale kurde nie znoszę jak ktoś udaje mojego przyjaciela, a wykorzystuje mnie i myśli, że zawsze wyciągnę pierwsza dłoń:/ Ostatnio jedna dziewczyna obraziła się na mnie i ma pretensje do całego Świata, mimo, że nikt jej niczego nie zrobił. Nie uważam jej za przyjaciółkę i potrafię bez niej żyć. Chyba jest zawiedziona, że nikt się nie przejmuje jej fochami, a tym bardziej ja... Ale kurde, żeby w wieku 19 lat uważać się za pępek Świata? :/ W takich momentach cieszę się, że nie wiąże mnie z nią przyjaźń...!!!
  Znak zodiaku: strzelec
 
powerbass
***
leniuch



Wiek: 21
Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 677
Wysłany: 14-06-2007, 00:01   

Aorie, no widzisz ale się rozumiemy dobrze :D
  Znak zodiaku: skorpion
 
Ziran 
*
Gracz



Wiek: 19
Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 54
Wysłany: 14-06-2007, 19:06   

Ale smęty...

Pierwsza sprawa... jak można w ogóle żyć bez przyjaciela? Nie mieć z kim pogadać (dosłownie) o wszystkim.

Druga sprawa...
Cytat:
znaleść przyjaciela jest trudniej niż dziewczynę którą się pokocha, przyjaciel okaże się w większości dupkiem który tylko Ciebie wykorzystuje, a w zamian nic nie daje gdy się coś go poprosi, występuje zjawisko dam Ci to a ty mi to, tak mam z kolegą, powaliło go, ja nie proszę bo nie chce polegać na innych, a sam jestem wykorzystywany

Czyś ty na głowę upadł... to nie przyjaciel... (tylko kumpel albo coś gorszego)

Trzecia sprawa...
Cytat:
znaleść przyjaciela jest trudniej niż(...)

przyjaciela się nie szuka!!! To nie jest zachcianka tylko osoba! Albo jest albo go nie ma.

Musze ci powiedzieć ze miałeś cholernego pecha w życiu ;) Dla mnie przyjaciel to ktoś najważniejszy w moim otoczeniu. (chyba nawet ważniejszy niż rodzina) Jak znajdziesz prawdziwego przyjaciela to sie przekonasz że wszyscy cię zostawią a on zostanie :D Życzę ci żebyś spotkał taką osobę ;)
_________________
Nie poddam się, do póki ktoś nie powie mi że przegrałem :]
  Znak zodiaku: rak
 
Aorie 
***


Wiek: 19
Dołączyła: 24 Maj 2006
Posty: 661
Wysłany: 15-06-2007, 00:17   

Ziran - żeby to było takie proste ("jak znajdziesz prawdziwego przyjaciela to sie przekonasz że wszyscy cię zostawią a on zostanie"). W moim wypadku "przyjaciele" odchodzili bez problemu. Ludzie się zmieniają... Ufasz im a nagle odwracają się (nie w każdym przypadku oczywiście). Po wielu przykrych doświadczeniach człowiek nie chce się wplątywać w coś podobnego. Mi wystarczy, że mogę się wygadać moim kumplom, kumpelom i przede wszystkim mojemu facetowi :) Dobrze mi z tym...
  Znak zodiaku: strzelec
 
kleksu 
****
Obserwator


Imię: Paweł
Wiek: 21
Dołączył: 21 Lip 2004
Posty: 1076
Skąd: Sochaczew
Wysłany: 15-06-2007, 00:19   

zawiedziesz przyjaciela, odejdzie
zawiedziesz wroga, ucieszy się, dodatkowo Ci wpierdoli

to chyba raczej jasne, że przyjaciele odchodzą szybciej.. wróg to wróg, lubi "dokuczać"
_________________
opętałaś serce me.. haha kocham Cię!

Gość pamiętaj obserwuję Cię ;)
 
 
 
Ziran 
*
Gracz



Wiek: 19
Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 54
Wysłany: 15-06-2007, 07:16   

kleksu napisał/a:
zawiedziesz przyjaciela, odejdzie


Mam nadzieje że nie chodzi ci tu o jakąś błahostkę. Bo w moim przypadku przyjaciela zawiodłem wiele razy... :/ ale cóż nikt nie jest doskonały. W sumie to pewien rodzaj "związku" a jak wiadomo kluczem do sukcesu jest kompromis.

kleksu napisał/a:
zawiedziesz wroga, ucieszy się, dodatkowo Ci wpierdoli


Fakt.

Aorie napisał/a:
Po wielu przykrych doświadczeniach człowiek nie chce się wplątywać w coś podobnego.


Masz rację. To niepotrzebne cierpienie. Ale z tego co piszesz to twój facet jest swego rodzaju przyjacielem :) trzymaj ten skarb tak długo jak dasz radę ;)
_________________
Nie poddam się, do póki ktoś nie powie mi że przegrałem :]
Ostatnio zmieniony przez Ziran 15-06-2007, 07:17, w całości zmieniany 1 raz  
  Znak zodiaku: rak
 
kleksu 
****
Obserwator


Imię: Paweł
Wiek: 21
Dołączył: 21 Lip 2004
Posty: 1076
Skąd: Sochaczew
Wysłany: 15-06-2007, 08:08   

Ziran napisał/a:
Mam nadzieje że nie chodzi ci tu o jakąś błahostkę. Bo w moim przypadku przyjaciela zawiodłem wiele razy... :/ ale cóż nikt nie jest doskonały. W sumie to pewien rodzaj "związku" a jak wiadomo kluczem do sukcesu jest kompromis.


jasne, sie wie. ja mojego też kilka razy zawiodłem. rozwodu jeszcze nie braliśmy:P
_________________
opętałaś serce me.. haha kocham Cię!

Gość pamiętaj obserwuję Cię ;)
 
 
 
Aorie 
***


Wiek: 19
Dołączyła: 24 Maj 2006
Posty: 661
Wysłany: 17-06-2007, 15:15   

Ziran napisał/a:
Ale z tego co piszesz to twój facet jest swego rodzaju przyjacielem :) trzymaj ten skarb tak długo jak dasz radę ;)

Jest jest. Jak wróci jutro z uczelni to go ścisnę i nie puszczę:D
  Znak zodiaku: strzelec
 
Piotrek

Dołaczył: Dawno
Posty:
Skad: Z internetu





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania
REGULAMIN

:::REKLAMA:::

Mapa forum
Fotografie ślubne Wiadomości, newsy
statystyki www stat.pl
Projektowanie Wnętrz