Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9547
Wysłany: 10-06-2007, 15:45
Alicja napisał/a:
Tu nie chodzi o sprawdzanie. Tylko jakbyś długo nie wracała czy coś to żeby mogli sprawdzić nadal jesteś u koleżanki np. czy już leżysz na OIOMie. -_-
Wiem, wiem, chodziło mi o to że nie kontolują tego gdzie jestem, a chcą wiedziec tylko orientacyjnie. A wogóle jak chcą sie dowiedzieć co się ze mna dzieje albo kiedy wróce to nieraz dzwonią, a telefon mam raczej zawsze włączony i też nie uważam tego za nic dziwnego.
Czasem wtrącają się w nasze znajomości, w nasz ubior, nieraz zmuszając nas do czegoś, czego nie chcemy, nie popieramy itp.
U mnie nigdy się nie wtrącają. No czasami mama tylko skomentuje, co ja sobie znowu za buty kupiłam, czemu nie są na wysokim obcasie i że ja chyba nigdy nie nauczę się chodzić w takich kobiecych butach i pewnie do ślubu pójdę w adidasach;P
Cytat:
Czy to rodzice wybierają za was szkołę, planują wasze studia i wybierają znajomych??
Nigdy.
Cytat:
Może ciągle was sprawdzają, pytają gdzie jesteście, dokąd wychodzicie i kiedy można spodziewać was się w domu?
Pytają kiedy i gdzie wychodze, ale nigdy nie zakazują mi żadnego wyjścia, właściwie też nie pytają kiedy wrócę, chyba że ma to być wypad kilkudniowy.
_________________ Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim. Nie ma innego wyjścia. Koniecznie musisz się dobrze bawić.
Moi starsi są wporzo..:) Szkoła, studia, znajomi itp. To moje życie i ja o nim decyduje.
Rodzice czasmi sie na mnie wkurzają, ale to tylko wtedy jak czegoś nie zrobie... a tak to mam pełny luzz, z dworku wracam praktycznie o której chce.:) ((I to mi się najbardziej podoba:D))
_________________ Złe dziewczynki... nie spinają włosów w kucyki, ich ulubioną zabawką jest życie.
Lubią być głośne gdy nie wolno,
Lubią być cicho gdy nie wypada
Nienawidzą świata, a świat je koChA...;]
Imię: olek
Wiek: 20 Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 1971
Wysłany: 10-06-2007, 22:35
Nie mam ostatnio żadnych spięć z rodzicami. Co do wyjść, pytają się o której mniej więcej będę z powrotem. Aaaa, jedno co mnie najbardziej denerwuje to tekst mojej mamy: "Tylko pamiętaj jak już będziesz na miejscu zadzwoń, albo chociaż napisz smsa że wszystko jest ok". Trochę to irytujące jak słyszę to zdanie za każdym razem jak wychodzę z domu, ale w sumie, wcale się im nie dziwię. Ze swoim dzieckim postapiłabym zupełnie tak samo.
Jeśli chodzi o jakąkolwiek inną ingerencję w moją prywatność, to wielkich tajemnic nie mamy, odnośnie wyboru szkoły, studiów, dyskutujemy. Zawsze starają się zaakceptować moja decyzję. Widać niesmak jak zrobię coś nie po ich myśli, potem mi to wypominają, ale zwykle obracając sprawę w żart.
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2640 Skąd: Radom
Wysłany: 11-06-2007, 12:47
Moi rodzice dają mi sporo luzu porównując z sytuacjami moich koleżanek. Już w wieku 13 lat mama pozwoliła mi samej z koleżanką jechać do miasta oddalonego o 20 km. spanie poza domem też nigdy nie sprawiało problemów, po prostu pytałam się mamy czy mogę u kogos tam spać i mama mi pozwalała. Wydaje mi się że taki stosunek mamy do mnie spowodowany jest tym że juz od małego byłam roztropna i odpowiedzialna, chodząc do zerówki chodziłam do mojego wujka opiekować się małym dzieckiem, nawet teraz się temu dziwię. Co do wybierania znajomych mama wprost powiedziala mi, kiedy kolegowałam się z dziewczyną, która palila, wagarowała, że nie jest dla mnie najlepszym towarzystwem i pozwoliła mi samej się o tym przekonać. Choć w ostatnich czasach trochę nadużyłam jej zaufania to i tak jej stosunek się nie zmienił. W przypadku kupowania ciuchów to kiedyś wprost powiedziałam jej żeby nie wywierała na mnie presji przy zakupie czegoś, od tamtej pory tylko mi doradza. ze szkoło jest podobnie, spytała gdzie się wybieram i na tym stanęło. Tata, żadko bywa w domu więc niewiele mu mówię, on sam nie chce zbyt dużo wiedzieć.
kiedyś Ty z tatą na imprezach przy paru piwach
teraz ja ide na melanż dziś tak to się nazywa dziś
Ty się martwisz skąd biorę pieniądze
kurwa przecież jej nie powiem prosto w twarz tak nie mogę
więc kłamie w żywe oczy boję się o jej zdrowie
a później jak się dowie przecież i tak ma dosyć
Boże chroń ich by jak najwięcej dożyli
by zobaczyli że też coś osiągnę jak inni może
jeszcze zdążę wiem też się martwisz o mnie
wiem że chcesz dla mnie dobrze mamo
wiem boisz się że to ty pierwsza przyjdziesz na mój pogrzeb mamo
kocham cię choć często mówię przykre słowa
one cię ranią wiem kiedy tak klnę mówisz bój się Boga
niestety rzadko przepraszam więc w tym kawałku cię przepraszam
niech to trafia do wszystkich chłopaków dla których
tak dużo by zrobiła matka
bo co jeśli nam jej zabraknie co...
znowu zostałeś dłużej w pracy
znów musiałeś się napić by coś załatwić takie czasy wiem
pamiętam jak wracałeś kłóciłeś się z matką
lecz robiłeś wtedy wszystko by nam było lepiej tato
tak rzadko gadamy już jak ojciec z synem
pamiętam jak rozmawialiśmy że mam talent
że ten rap może zyski przynieść
teraz tylko boisz się by nie dopadł mnie kryminał
wtedy we mnie wierzyłeś wiem
marzysz o samochodach o domu
gdzieś poza miastem cała pensja idzie na świadczenia
na raty i na żarcie
jeszcze chciałbyś żebym miał coś na starcie
gdym miał jakiś plan jeśli mi się pofarci
kupiłbym ci dobrą furę i ten dom poza miastem
na stare lata żebyś mógł tam mieszkać z mamą
jeśli tylko dostanę szansę by zarobić trochę większy hajs
żebym sobie coś wynajął
i was odciążył wiem życie nie jest tanie wiem...
Jak bylam mlodsza, to mama miala kontrole nade mna. Pytala gdzie ide z kim ide no i absolutnie zadne imprezy przez cala noc! Teraz juz jest troche lepiej, chociaz ma swoj udzial w podejmowanych przeze mnie decyzjach. Szanuje jej zdanie i czesto pytam sie o jej rady. Kiedy jednak chce sama zadecydowac i nasze zdania roznia sie, wtedy zasieje we mnie ziarnko niepewnosci i i tak wychodzi na jej. Mama bardzo chce uchronic mnie przed bledami, ktore ona popelnila. Przez to nie moge zyc wlasnym zyciem. Wiem, ze probuje mnie chronic i chce dla mnie jak najlepiej, ale to moje zycie i chcialabym przezyc je sama, ale przy niej jest to niemozliwe.
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Mojej mamie ostatnio odbija. Teraz, gdy jestem pełnoletnia ona pragnie mnie kontrolować. Ostatnio powiedziałam, że w czerwcu wyjeżdżam na stałe do Wrocławia. Mama o mało nie dostała padaczki.
Czy to rodzice wybierają za was szkołę, planują wasze studia i wybierają znajomych??
mialam nacisk żeby iścć do technikum..
nie planują mi studiów bo mowiłam im ze sie nie wybieram..
(ojciec miał kieyds taki pomysł o_O )
czasem narzekają na moich znajomych raz na ruski rok im sie zdarzy..
Darn napisał/a:
Może ciągle was sprawdzają, pytają gdzie jesteście, dokąd wychodzicie i kiedy można spodziewać was się w domu?
a nooo o_O
bardzo czesto..
nawet patrzą z kims wychodze..
a jaka afera jak przyszedł do mnie kolega o_O
[ Dodano: 04-10-2007, 23:05 ]
Darn napisał/a:
Teraz, gdy jestem pełnoletnia ona pragnie mnie kontrolować.
moi mają to samo o_O
chcoiaż zawwsze miłam kontrole teraz chyab bardziej o_O
_________________ Pewnej nocy księżyc, widząc jej samotność, zapytał:
- Nie męczy Cię to czekanie?
- Trochę. Ale nie mogę się poddać...
ogolnie ja nie mam problemów z rodzicami,
jak powiedzialam mamie,ze sie wyprowadzam, powiedziała,żebym robiła tak,abym była szczęsliwa,a ojciec,on nic nie wie o moim życiu i planach . nikt nigdy do niczego mnie nie zmuszał,ewentualnie próbował nakierować
Mam w dalszym ciągu sporo luzu. Już nawet rzadziej słyszę w domu: "Nie uczysz się! Marsz do książek!" itd. Jeśli chodzi o wyjścia to mam coraz większą swobodę. O wyjazdy również.
Tylko w jednej sprawie na mnie naciskają, ale uciekam przed myśleniem na ten temat -.- Nie mogę zaplanować czy za 2 lata będę chciała studiować w Polsce czy w Danii.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1026 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 06-11-2007, 18:57
Darn napisał/a:
Czasem wtrącają się w nasze znajomości
to jest najgorsze ;|
Darn napisał/a:
Czy to rodzice wybierają za was szkołę
Nie, jedynie drobne sugestie i podpowiedzi, ale nic na siłę.
Darn napisał/a:
wybierają znajomych??
hm.. z tym to nie jest do końca jasne. Jestem taką osobą, ze jak dłuzej przebywam z mamą sama to opowiadam jej to koleżankach, to o zdarzeniach w szkole. I wtedy czasami mówi " zastanów się, czy ta znajomość z nią jest dobra"
Czasami nad tym pomyślę, co powiedziała, a czasami odrazu wybuchnę, że ma się nie wtryniac
Czasami żałuję, ze powiedziałam coś mamie. Nie chce, aby byla moją przyjaciółka, tylko po prostu mama.
Darn napisał/a:
Może ciągle was sprawdzają, pytają gdzie jesteście, dokąd wychodzicie i kiedy można spodziewać was się w domu? Jak to jest?
Zawsze pytają "gdzie byłaś?," gdzie idziesz" to denerwujące.
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Rodzice zawsze beda chcieli wplywac na zycie swich dzieci. Chca dla nich najlepiej. I sadza, ze to co wedle nich najlepsze musi sie sprawdzic tez u dzieci. Co jak wiemy nie zawsze jest stety/niesttey prawda...
Rodzice zawsze beda uwazac swoje dzieci za ich dziecko ktore jeszcze nie dojrzlo o doroslego zycia i trzeba je troche przeswietlac. Zawsze chca miec cos do powiedzenia. I najtrudniej im zrozumiec, ze dziecko sie od nich oddala im wiecej chca wiedziec na silem decydowac na sile...
co nie zmienia faktu, ze zawsze mozna na nich liczyc...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum