Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 30-03-2007, 21:35
Karola Ma dość? napisał/a:
co robicie?
uciekam
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 30-03-2007, 21:41
Erill napisał/a:
Ino tak zabrzmialo
To jak brzmi, zależy od tego, za kogo masz rozmówcę. Masz mnie za plebsa rzucającego kontrowersyjnymi durnymi tekstami, to tak to moglaś odebrać. To taka hipoteza.
Erill napisał/a:
Gdzie tu agresja? Obrona terytorium prywatnego to agresja?
Ona sie niepotrzebnie rzuca w rozmowie z nami i ma jakąś satysfakcje z tego co zrobiła. To zbedne, całkowicie zbędne.
Erill napisał/a:
Tak btw. to jak znajdziesz osobe ktore Ci na to pytanie rzetelnie odpowie to Ci pogratuluje i przyjade zeby poznac kogos takiego. Serio.
Obstawiam, że Ja i Ty więcej wiemy o sobie, nie ona.
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Ino tak zabrzmialo
To jak brzmi, zależy od tego, za kogo masz rozmówcę. Masz mnie za plebsa rzucającego kontrowersyjnymi durnymi tekstami, to tak to moglaś odebrać. To taka hipoteza.
Na interpretacjie nie ma aksjomatow. Taka karma. I sie juz nie nie samobiczuj i nie wkladaj mi az tak negatywnego zdania o Twojej osobie bo moge sobie pomyslec, ze chcesz mi wmowic taki stan swojej natury
Popiel napisał/a:
Ona sie niepotrzebnie rzuca w rozmowie z nami i ma jakąś satysfakcje z tego co zrobiła. To zbedne, całkowicie zbędne.
Ja ja zaatakowales to sie rzuca. Akcja reakcja. Satysfakcje. No nie zalamuj mnie. Ty nigdy nie odczules satysfakcji ze zrobiles cos zgdonie ze soba co wymagalo jakiegos tam wysilku? Moze jestes sobie czlekiem ktoremu wszytsko przychodzi z latwoscia. Ale ja np. kiedy pirwszy raz ofuknelam wyzywajacego mnie kolege z klasy bylam z siebie tak dumna ze chodzilam jak paw, bo kolega sie mocno zdziwil. To jest zwykla radosc zmalego sukesu. prawa wieku
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 30-03-2007, 22:35
Erill napisał/a:
Na interpretacjie nie ma aksjomatow
I tak nie uwierzą.
Erill napisał/a:
I sie juz nie nie samobiczuj i nie wkladaj mi az tak negatywnego zdania o Twojej osobie bo moge sobie pomyslec, ze chcesz mi wmowic taki stan swojej natury
To tylko przejaskrawiona hipoteza. Oczywiscie celowo jest taka a nie inna.
Erill napisał/a:
Ja ja zaatakowales to sie rzuca. Akcja reakcja
Nikt jej nie zmusza do takiej reakcji. Daje sobą manipulować, a to już jej problem, nie mój.
Erill napisał/a:
. Satysfakcje. No nie zalamuj mnie. Ty nigdy nie odczules satysfakcji ze zrobiles cos zgdonie ze soba co wymagalo jakiegos tam wysilku?
Od dawna nie czuje _prawdziwej_ satysfakcji z tego, że udało mi się kogoś w jakiś sposób zmieszać z błotem. To nie jest nic czym by można było się chwalić.
Erill napisał/a:
Moze jestes sobie czlekiem ktoremu wszytsko przychodzi z latwoscia
Niestety nie.
Erill napisał/a:
prawa wieku
To, że tak jest, nie znaczy, że mamy się z tego cieszyć. Jest jak jest, ale starajmy się, żeby ludzi nie usprawiedliwiać "prawem wieku".
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
No nie zalamuj mnie. Ty nigdy nie odczules satysfakcji ze zrobiles cos zgdonie ze soba co wymagalo jakiegos tam wysilku?
Od dawna nie czuje _prawdziwej_ satysfakcji z tego, że udało mi się kogoś w jakiś sposób zmieszać z błotem. To nie jest nic czym by można było się chwalić.
To nie jest zmieszanie z błotem, to jest po prostu dobitna asertywność.
Aby przeżyć w naszym świecie, trzeba przynajmniej odrobinę takowej posiadać. Sugerujesz, że kiedy inni mieszają nas z błotem i poniżają, to my mamy potulnie podkulać ogonki i głupio się uśmiechać? Tak jak Erill, już większą satysfakcję miałabym gdybym tej osobie coś odszczeknęła.
_________________ Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim. Nie ma innego wyjścia. Koniecznie musisz się dobrze bawić.
Erill napisał/a:
Na interpretacjie nie ma aksjomatow
I tak nie uwierzą.
Ale ze kto??
Popiel napisał/a:
Erill napisał/a:
I sie juz nie nie samobiczuj i nie wkladaj mi az tak negatywnego zdania o Twojej osobie bo moge sobie pomyslec, ze chcesz mi wmowic taki stan swojej natury
To tylko przejaskrawiona hipoteza. Oczywiscie celowo jest taka a nie inna.
Oczywiscie
Popiel napisał/a:
Erill napisał/a:
Ja ja zaatakowales to sie rzuca. Akcja reakcja
Nikt jej nie zmusza do takiej reakcji. Daje sobą manipulować, a to już jej problem, nie mój.
No jednak miedzy manipulacja a reakcja na jakis atak jest pewna roznica..
Sugerujesz ze zmanipulowales nia? Po co? Zeby udowodnic innym, ze masz racje ze Ona jest taka sama jak On? Wiec jakby to o Tobie mialo swiadczyc, hmm??
Popiel napisał/a:
Erill napisał/a:
. Satysfakcje. No nie zalamuj mnie. Ty nigdy nie odczules satysfakcji ze zrobiles cos zgdonie ze soba co wymagalo jakiegos tam wysilku?
Od dawna nie czuje _prawdziwej_ satysfakcji z tego, że udało mi się kogoś w jakiś sposób zmieszać z błotem. To nie jest nic czym by można było się chwalić.
Przesadzasz. Ona powiedziala mu co mysli na temat jego zachowania. Nie uzyla zadnego sformuowania ktore on moglby potraktowac jako obraze. To ze zaczal zaprzeczac swiadczy o tym, ze zwyczjanie go nakryla a on chcial wyjsc z twarza z sytuacji. I nie chwali sie swoja umownie to nazwijmy podloscia i skuowatnoscia ze komus nagadala, ale opowiada jak bylo bo jej napisalam, ze chce wiedziec jak to wyglada.
Popiel napisał/a:
Erill napisał/a:
Moze jestes sobie czlekiem ktoremu wszytsko przychodzi z latwoscia
Niestety nie.
Więc?
Popiel napisał/a:
Erill napisał/a:
prawa wieku
To, że tak jest, nie znaczy, że mamy się z tego cieszyć. Jest jak jest, ale starajmy się, żeby ludzi nie usprawiedliwiać "prawem wieku".
A któz tu mowl o radosci. Mi sie o zrozumienie rozchodzi a nie swietowanie.
Sugerujesz, że kiedy inni mieszają nas z błotem i poniżają, to my mamy potulnie podkulać ogonki i głupio się uśmiechać?
Ale czy założycielce tematu ktoś właściwie zrobił coś strasznego? Dobra, może jestem nieczuła na takie problemy...
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1747 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 30-03-2007, 23:48
"boski" koles kladzie jej glowe na ramieniu.
Ona postanwia sie zemscic (?)
Udajej jej sie, cieszy sie... ^^
ach- no i ma pretensje do wszystkich, ze nie potrafia jej zrozumiec,
smieja sie, szydza, "mieszaja z blotem" lol
problem godny wspolczucia niczym opera mydlana
toz to faktycznie niezly ubaw.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9164 Skąd: Kraków
Wysłany: 31-03-2007, 08:00
wyzynarka napisał/a:
"boski" koles kladzie jej glowe na ramieniu.
Ona postanwia sie zemscic (?)
Udajej jej sie, cieszy sie... ^^
ach- no i ma pretensje do wszystkich, ze nie potrafia jej zrozumiec,
smieja sie, szydza, "mieszaja z blotem" lol
Nie śmiejcie się, miałam takie rozkminy w podstawówce.
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 31-03-2007, 11:38
Erill napisał/a:
Ale ze kto??
Większość.
Erill napisał/a:
No jednak miedzy manipulacja a reakcja na jakis atak jest pewna roznica..
Ataku z mojej strony to ona jeszcze nie widziała.
Erill napisał/a:
Sugerujesz ze zmanipulowales nia?
W sumie tak.
Erill napisał/a:
Po co? Zeby udowodnic innym, ze masz racje ze Ona jest taka sama jak On?
Bardziej dla swojej sadystycznej przyjemności.
Erill napisał/a:
Wiec jakby to o Tobie mialo swiadczyc, hmm??
Żem jest świnia i sadysta psychiczny. Kwik
Erill napisał/a:
I nie chwali sie swoja umownie to nazwijmy podloscia i skuowatnoscia ze komus nagadala, ale opowiada jak bylo bo jej napisalam, ze chce wiedziec jak to wyglada.
Rzecz w tym, że dla niej jej reakcja byla dobra. Odczula przyjemnosc z tego, ze sie gosc kwasu najadl.
Erill napisał/a:
Więc?
A co chcesz wiedzieć moje drogie dziecko?
Erill napisał/a:
A któz tu mowl o radosci. Mi sie o zrozumienie rozchodzi a nie swietowanie.
Ale nie ma zrozumienia bez paru slów krytyki w tym wypadku.
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Gość
Wysłany: 31-03-2007, 15:25
"prawem wieku"?! Popiel ja mam 16 lat a to był mój "problem" dla ciebie-może i jest "niedojrzały" ale jakie problemy Twoim zdaniem powinna mieć dziewczyna w moim wieku?
Popiel napisał/a:
Erill napisał/a:
Sugerujesz ze zmanipulowales nia?
W sumie tak.
a do czego niby? żebym broniła swojej osoby zbyteczne są wszelkie manipulacje
Popiel napisał/a:
Rzecz w tym, że dla niej jej reakcja byla dobra. Odczula przyjemnosc z tego, ze sie gosc kwasu najadl.
tak biedaczek oby tylko niestrawności się nie nabawił wcale nie czułam przyjemności z tej rozmowy raczej wprost przeciwnie to wcale nie było ani proste ani przyjemne ciesze się że mam już to za sobą
Leany napisał/a:
Ale czy założycielce tematu ktoś właściwie zrobił coś strasznego? Dobra, może jestem nieczuła na takie problemy...
nie nic starsznego mi nikt nie zrobił wcale tak nie twierdze
Popiel napisał/a:
Erill napisał/a:
. Satysfakcje. No nie zalamuj mnie. Ty nigdy nie odczules satysfakcji ze zrobiles cos zgdonie ze soba co wymagalo jakiegos tam wysilku?
Od dawna nie czuje _prawdziwej_ satysfakcji z tego, że udało mi się kogoś w jakiś sposób zmieszać z błotem. To nie jest nic czym by można było się chwalić.
A kto tu się niby tym chwali to była tylko rozmowa nie wyzywałam go nie krzyczałam nie probowalam go osmieszyc ja go jedynie poprosilam o rozmowe. NIe czujesz tej stysfakcji bo moze rutyna Cie dopadła bo zbyt często to robisz?
Erill napisał/a:
Tak btw. to jak znajdziesz osobe ktore Ci na to pytanie rzetelnie odpowie to Ci pogratuluje i przyjade zeby poznac kogos takiego. Serio.
Obstawiam, że Ja i Ty więcej wiemy o sobie, nie ona.
Tak to prawda nie wiele wiem o sobie samej i bardzo możliwe ze Wy znacie siebie samych o wiele lepiej. Właściwie się tylko tak zastanawiam czemu Ty go tak bronisz moze masz podobne doswiadczenia z czasow kiedy tak jak ja nie znales siebie jeszcze tak swietnie...
nie wiem tego ale jedno co wiem to to ze nie mam ochoty ciągnąc dalej tej fascynujacej rozmowy z Twoja osoba
_________________ Jeśli Bóg stworzył mnie na własne podobieństwo- to Bóg jest piękny;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum