No ja nie wiem czy to takie dobre. Moja mama mnie krótko trzyma. Mimo iz między nami nawet nie ma 20 lat różnicy, to się nie moge z nia dogadac. Nie umiem z nia rozmawiac, prawie o niczym nie rozmawiamy. Głupio mi jej o czyms powiedziec. Takie wychowywanie nie do końca jest dobre.
Ja nie mówię, że "zimny wychów". Ja z rodzicami też raczej nie rozmawiam o prywatnych sprawach, chociaż nie trzymali mnie krótko.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 18-03-2007, 15:09
Podstawą normalnego życia w rodzinie jest zrozumienie. Ostateczne decyzje podejmują rodzice, ale powinni rozmawiać jeszcze przed ich podjęciem z dziecmi i szczegółowo wyjaśniać swoje stanowisko. Dzieciak ma prawo głosu, należy liczyć się z jego zdaniem, ale decyzje podejmują rodzice. Jeśli nie jest ona zgodna z wolą dziecka, to musi dokladnie rozumieć czym kierowali się rodzice przy jej podejmowaniu, wtedy łatwiej mu będzie ją "strawić". Wciskanie kitu można sobie darować. Poza tym rodzice powinni razem podejmować decyzje i nie podważać nawzajem swoich decyzji, bo wtedy dzieci zaczynają nastawiać jednego rodzica wrogo do drugiego, by osiągnąć swoje cele. Kiedy rodzice razem podejmą jakąś decyzje, to dziecko musi po prostu być świadome jej powodów.
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Poza tym rodzice powinni razem podejmować decyzje i nie podważać nawzajem swoich decyzji, bo wtedy dzieci zaczynają nastawiać jednego rodzica wrogo do drugiego, by osiągnąć swoje cele.
O, to o mnie
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9635
Wysłany: 18-03-2007, 16:32
Po pierwsze jak można dopuscić do takiego momętu że dziecko bedzie się tak zachowywało jak opisała to autorka tematu. To juz jest poraszka rodzicielska i wiele już raczej taki rodzic nie wskura bo jak nie potrafił poradzić sobie z 15 latkiem to jak teraz da radę już w sumie dorosłemu człowiekowi który myśli ze jak skończył 18 to wszystko mu wolno i starzy mogą mu naskoczyć.
Od początko trzeba budowac pozytywną więź z dzieckiem i być dla niego raczej przyjacielem niż wrogiem i żandarmem. Dużo trudniej jest nadużyć zaufania kogos kto nam ufa i traktuje na równi sobie i po kumpelsku niż wroga i kogos kto wymierza tylko kary.
Fobia powiem jeszcze raz zazdroszcze ci rodziców, bo sama chciałabym miec ze swoimi taki kontakt. Mimo ze nie są źle i dają mi wolną ręke, to bardziej sie unikamy i działają mi na nerwy.
Moi jak muszę coś załatwić to mówią - jesteś dorosła, możesz zrobić to sama. Ale tak to słyszę "Będziesz dorosła, będziesz robić co chcesz". Trują, ale już nie mam w domu szkoły przetrwania ;]
Co do zachowania, które zostało opisane w pierwszym poście to po prostu po chamsku zamknęłabym takie dziecko w domu, zabrała telefon, komputer, telewizor i odwoziłabym go i odbierała ze szkoły dopóki by nie zmądrzał. 0 luzu w takich przypadkach. <jestem zła>
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: domyśl się.
Dołączył: 03 Mar 2007 Posty: 39 Skąd: Ka- Ka
Wysłany: 18-03-2007, 17:56 Re: tzw. trudna młodzież
ananke_lingo napisał/a:
...Pełnoletniego, aczkolwiek jeszcze nastolatka. Pije nader często, pali papierosy, zdarza mu się iść z kolegami na jumę, kłamie, nie dotrzymuje słowa. Ma kłopoty z prawem. Niszczy życie swoje i najbliższych. Co najgorsze, nie da się z nim porozmawiać, bo z miejsca wrogo reaguje na wszelkie próby rozmowy. I nie widzi, że coś jest nie tak.
Toż to młode lata przyszłej gwiazdy rocka!
ananke_lingo napisał/a:
Jak z takim człowiekiem postępować?
To taki wiek...
ananke_lingo napisał/a:
Co wy jako rodzice byście w takiej sytuacji zrobili?
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 18-03-2007, 21:30
ananke_lingo napisał/a:
Wyjdzie takie coś na ludzi?
nie
ale nad czlowiekiem trzeba "pracowac" od malego, a nie jak jest pelnoletni, teraz jet juz za pozno.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Ja bym takie coś dała do jakiejś ciężkiej pracy lub do jakiegoś ośrodka wychowaczego.
Każdy popełnia błędy, ale zachowań gówniarskich, na dłuższą metę ,nie powinno się tolerować. Takiego człowieka trzeba wychować. I przede wszystkim dać mu szansę.
[ Dodano: 20 Mar 2007 10:49 am ]
Alicja napisał/a:
Popiel napisał/a:
Poza tym rodzice powinni razem podejmować decyzje i nie podważać nawzajem swoich decyzji, bo wtedy dzieci zaczynają nastawiać jednego rodzica wrogo do drugiego, by osiągnąć swoje cele.
O, to o mnie
I o mnie.
[ Dodano: 20 Mar 2007 10:51 am ]
Mariusz_ napisał/a:
Jak z takim człowiekiem postępować?
To taki wiek...
Taaa. Jeżeli wszystko można tłumacząc, mówiąc "bo to taki wiek", no to sorry. To bandyta taki człowiek.
_________________ "Mówisz: wiem czego chcę, i że tego właśnie chcesz. W mieszkaniu brakuje powietrza,
więc połóż się przy mnie i zróbmy to teraz!
Pokażę Ci jak się spada z dachu, nauczę Cię jak się spada z dachu... "
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum