Wiek: 20 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 1932 Skąd: wiesz?
Wysłany: 09-02-2007, 18:54
Ja raz zaufałam i wróciłam. I na dobre mi to nie wyszło... wytrzymaliśmy dwa miesiace i zaczęło być tak samo a nawet i gorzej, ciągłe wypominanie sobie dawnych urazów bleeeech nie wchodzi się kilka razy do tej samej wody
_________________ nie żyję wczorajszym dniem.
nie oddycham wczorajszym powietrzem.
Imię: Agatka
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Wrz 2006 Posty: 185 Skąd: z Polski ;]
Wysłany: 09-02-2007, 20:29
vievia napisał/a:
Ja raz zaufałam i wróciłam. I na dobre mi to nie wyszło...
Dokładnie... Kiedyś wróciłam do chłopaka, bo obiecał mi, że nie będzie pił, a miał straszne z tym problemy... Sielanka trwała dopóki nie poszedł na jakieś tam wesele, na które ja z nim nie poszłam. Potem mój kolega zażartwoał sobie, że chodziłam gdzieś tutaj, ale do niego nie zajrzałam Więc schlał się jak świnia, spał gdzieś pod drzewem pół nocy, rozdarł spodnie, wrócił na zabawę, a rodzice go odwieźli do domu Ja żałuję, że dałam mu 2. szansę... Ale Twój przypadek jest inny. Może ten chłopak zasługuje na ponowną szansę. Znasz go 8 lat i sama to oceń, bo co my tak naprawdę o nim wiemy?
_________________ Na dnie serca pozostanie zawsze ślad...
Imię: po prostu lika
Wiek: 23 Dołączyła: 03 Kwi 2006 Posty: 1508 Skąd: Śląsk
Wysłany: 10-02-2007, 11:47
Nie odpowiem Ci jednoznacznie co masz zrobić - bo nie mam pojęcia. Ale skoro będąc teraz z innym myślisz wciąż o tamtym (mimo, że twój nowy związek trwa już rok) to wydaje mi się, że ten związek nie ma sensu.
_________________ "Czasem wystarczy tylko cisza.
Aby zrozumieć jedno słowo..."
Daj mu szanse, jeśli oboje sie kochacie.Przecież wyjście na impreze z kumplami to nic złego.Nie mówił Ci o tym bo się bał , że mu nie pozwolisz albo coś w tym stylu.Byłam w takiej sytuacji. Wróciłam. I nie żałuje bo nigdy nie byłam szczęśliwsza.
_________________ "życie jest piękne kiedy życ się potrafii"
pamietaj,ze kazdy zasluguje na duga szanse, zawsze!! moze warto sprobowac... oczywiscie,gdy sie okaze ze sie mylilas,wowczas strasznie Cie to zaboli i zaplaczesz nad "radami" takimi jak te i nad sowja decyzja.. jednak pamietaj, ze gorzej jest zalowac tego cos sie zrobilo niz tego czego sie nie zrobilo! moze warto dac mu szanse, moze warto go dalej kochac.. nie wiem co masz robic ale wiem ze chcialbym miec kogos takiego, kto pokochalby mnie tak jak Ty tego faceta, bowiem moja milosc,juz dawno odeszla... no nic, co moge zrobic? zyczyc Ci powodzenia! wiec powodzenia! badzcie szczesliwi, daj za jakis czas czy jednak dals mu szanse czy nie. chcemy sie cieszyc razem z Toba!!:) pzdr
_________________ Milosci nie mozna zapomniec, mozna z niej jedynie zrezygnowac...
Ja to współczuję chłopakowi, że byłaś taką jedzą dla niego, że aż bał się przyznać, że z kumplami idzie i wymyślał jakies kłamstwa...jeju.
A teraz już nie ma kumpli, czy Ty przestałaś być zołzą?
Brak mi słów. Dlaczego ją oceniasz skoro nie znasz w pełni jej sytuacji??
Może ona wcale nie jest zołzą, tylko osobą troszczącą się o zdrowie swojego ukochanego? Nie wiesz czy ten chłopak nie imprezował zbyt często! A może było tysiąc innych powodów, których nie znasz, więc takie uwagii wydają mi się nie na miejscu.
A kumpli na pewno ma, tylko moze wyrósł z kłamstw, imprezek itp? Może dorósł do szczerości?
kkowalskaa, myślę, że mozesz spróbować dać mu drugą szansę. Byliście razem bardzo długo i jeśli teraz zaczniecie budować swój związek od początku na obopólnej szczerości, to macie szansę być razem szczęśliwi
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Wysłany: 06-03-2007, 10:28 Re: co robic gdy tak się kocha??
kkowalskaa napisał/a:
hej. mam 24 lata z chłopakiem chodziłam 8 lat. Był moim ideałe, b. go kochałam i kocham, jednak dowiedziałam sie ze d dwoch lat mnie oszukiwał, chodził na imorezy z kolegami, a ja znałam całkiem inna wersję. rozstalismy sie ja poznałam kogos innego jestem z nim juz rok, ale nie jestem za bardzo szczesliwa bo mysle o tamtym. z krzyskiem bo tak ma na imię ta długoletnia miłość widujemy sie czasami jako kolega koleżanka. mowi że b. żałuje tego co robił, że chciałby sie zmieniac dla mni, żebym mu na to pozwoliła, żebym odeszła od tamtego i na nowo ulozymy sobie życie, ze on kocha mnie najmocniej na świecie. widze ze jest innym człowiekiem, ale czy znów mam mu zaufać, a jak mnie znow oklamie? co robieć? doradzcie szczerze! dzieki:)
Mysle tylko że za szybko zwiazałas sie z tym chłopakiem ( tym co jesteś juz rok ). A czy wrócić do Krzyśka... ? hym...mysle że juz znasz odpowiez na to pytanie i tu nie ma dobrych czy złych wyborów, carpe diem
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Ja myślę, że mogłabyś mu dać drugą szansę, w końcu 8 lat związku to już coś. Tak prędko nie znajdziesz osoby, którą znasz tak dobrze jak go miałaś okazje poznać przez te wszystkie lata.
A skoro z obecnym chłopakiem nie jesteś szczęśliwa i myślisz o Krzyśku, to nie ciągnij tego. Już lepiej być samemu, niż tkwić w takim czymś.
tordor napisał/a:
ja tez chodze na impreski i tez mowie ze ide gdzies tam... ale pamietam o swojej dziewczynie .. i mam zasade ze nawet sie nie przytulam do innej.. mozna zbajerowac,pogaadc ale to tylko po to zeby.. bylo fajnie.. tak oderwac sie na chwilke o rzeczywistosci, zaszalec..
Jak miło, że jeszcze czasami o swojej dziewczynie pamiętasz. Chociażby między jedną imprezką a drugą. A nie możecie po prostu iść razem? Po co kłamać że idziesz "gdzieś tam". Ona pobajeruje kolesi, Ty inne laseczki i będzie fajnie.
_________________ Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim. Nie ma innego wyjścia. Koniecznie musisz się dobrze bawić.
mówią że "Miłość Ci wszystko wybaczy..." Może nie zawsze no.. ale chyba sama wiesz co czujesz.. mam wrazenie że w serduchu już dawno mu wybaczyłaś... Warto spróbować.. Może się zmienił>..
_________________ "Trudno uwierzyć uwierz mi w to że ktoś kiedyś tutaj był, kto wielkie słowo, nazbyt wielkie.. kochał ją.."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum