Znamy wersję tylko tej dziewczyny, a nie wiemy jak to wygląda z jego strony.Jego obecna dziwnie się zachowuje, ale nie wiemy jak on tłumaczył próby kontaktu byłej. To jest jego zycie, a Ty nie masz recepty na jego szczęscie, zajmij się lepiej swoim. Chyba nie chciałabyś aby obecna dziewczyna Twojego bylego znała lepszy sposoby na szczęscie dla Twojego obecnego.
_________________
It seems we loose the balance
on our path to the paradise
nation, religion are only words tell me why
in their name we die
Znamy wersję tylko tej dziewczyny, a nie wiemy jak to wygląda z jego strony.Jego obecna dziwnie się zachowuje, ale nie wiemy jak on tłumaczył próby kontaktu byłej.
Dokladnie!!
Kiedyś posprzeczałam się ze znajomym, który twierdził, że się we mnie podkochuje. Po okresie wspólnego milczenia postanowiłam pierwsza wyciągnąć rękę na zgodę... i co się stało? Jego dziewczyna (którą znalazł sobie już po naszej kłótni) znienawidziła mnie! Dlaczego? Otóż mój były adorator, moją chęć pogodzenia się wytłumaczył jej moją rzekomą miłością do niego! No i w tej sytuacji dziewczyna poczuła się zagrożona! Dodam jeszcze, że on się przy niej bardzo zmienił (tak jak Twój były) i jego kontakty ze znajomymi uległy rozluźnieniu. Jednak chyba nie jest mu w tym zwiazku aż tak źle, bo teraz planuje ślub.
Dlatego uważam, że jeśli Twojemu byłemu odpowiada taki układ, to nie powinnaś się do tego mieszać!
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Ostatnio zmieniony przez Leany 01-03-2007, 15:04, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Wszemiła
Wiek: 20 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 3212 Skąd: że znowu?
Wysłany: 01-03-2007, 16:09
parker napisał/a:
albo kocha ją tak bardzo że boi się ją stracić
no tak a skoro nie hce jej stracic to znaczy ze ją kocha,a nasze słonkooo117 widocznie jej jeszcze zazdrosne. Teraz tak sobie usiadłam i pomyslałam jak by była laska mojego chłopaka teraz zaczeła go napadac to tez by mnie to wkurzało,a jak bym sie dowiedziała że załozyła o tym temat na forum to juz normalnie nie wiem.
Słonkooo117 daj im spokój albo pomoge tej lasce Cie uciszyć
Primo. Nikt mi nie bedzie mowil, ze nie mozna puszczac dzwonkow, sesemesow, czy gadac przez tel czy gyg od czasu do czasu ze swoim bylym a juz SZCZEGOLNIE kiedy rozeszlismy sie w dobrych relacach. Uwazam, ze skoro ktos byl wazna czescia mojego zycia, i wspolnie i zgodnie doszlismy do wniosku, ze wtap az akiej zazylosci juz sie zakonczyl mozna byc na tyle dojrzalym zeby ze soba sie komunikowac.
Co to za tlumaczenia, to twoj byly chlopak, zostaw go w spokoju.. Czy Ona mu sie do wyra pakuje?? Jest mila i postepuje wedle umowy jaka zawarli ktora dotyczy ich relacji teraz. To najwazniejsze.
Dwa. Zgadzam sie, coby nie ingerowac. Nic nie poradzic na to, ze on jest w nia tak zapatrzony ze pozwala sie odcinac. Lepiej to przetrwaj, przejdzie mu w koncu. I co najwazniejsze - NIE OBRAZAJ sie na niego, bo jest to bezcelowe.
Imię: po prostu lika
Wiek: 23 Dołączyła: 03 Kwi 2006 Posty: 1512 Skąd: Śląsk
Wysłany: 01-03-2007, 19:17
Widocznie jest bardzo zazdrosna i boi się, że go straci. To jednak nie usprawiedliwia jej zachowania wobec Ciebie. No bo w sumie nic złego nie zrobiłaś. Ale skoro Ci nie zależy już na tamtym to daj sobie spokój z sygnałkami i sms-ami do niego. Wtedy unikniesz nieprzyjemnych sytuacji. Innego wyjścia nie widzę.
_________________ "Czasem wystarczy tylko cisza.
Aby zrozumieć jedno słowo..."
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 01-03-2007, 19:37 Re: Laska mojego byłego??? Ale ona jest dziwna!!!!
Słoneczkoooo117 napisał/a:
sprzeklinała
Nowe słowo, zaraz dodam do swojego słownika.
Słoneczkoooo117 napisał/a:
Co ona chce???
Twojej śmierci... zazdrosna jest, boi się, że jego straci.
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 1932 Skąd: wiesz?
Wysłany: 02-03-2007, 17:42
Moim zdaniem powinien jej od poczatku jasno powiedzieć, że nie będzie zrywał kontaktu z przyjaciółmi i znajomymi... Kazdy rozmawia z kim chce i nikt nie ma nikomu prawa tego zabraniać... no ludzie..
_________________ nie żyję wczorajszym dniem.
nie oddycham wczorajszym powietrzem.
Moim zdaniem powinien jej od poczatku jasno powiedzieć, że nie będzie zrywał kontaktu z przyjaciółmi i znajomymi... Kazdy rozmawia z kim chce i nikt nie ma nikomu prawa tego zabraniać... no ludzie..
Moim zdaniem powinien jej od poczatku jasno powiedzieć, że nie będzie zrywał kontaktu z przyjaciółmi i znajomymi... Kazdy rozmawia z kim chce i nikt nie ma nikomu prawa tego zabraniać... no ludzie..
A może jemu dziewczyna wystarcza do szczęścia? Tak jak opisałam w swoim poprzednim poście, miałam podobną sytuację, też się bulwersowałam... ale ten facet bierze teraz ślub, więc chyba sytuacja utraty innych znajomych nie byla dla niego aż tak straszna? Po prostu wszystko postawił na miłość. Jego sprawa, skoro mu z tym dobrze.
Poza tym po co puszczasz mu sygnały? Przecież i tak nie dowiesz się z tego co u niego słychać! A są osoby, które puszczenie sygnału odbierają jako znak, że mają oddzwonić - moze jego dziewczyna też do takich należy i dlatego tak się denerwuje?
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Ostatnio zmieniony przez Leany 05-03-2007, 12:29, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum