Bo jest mlody, glupi i kompletnie nie zdaje sobie sprawy, ze jego dziewczyna ma tak wybujala wyobraznie, ze taki tekst, ktory jest nie zbyt dobrze slownie dobrany powoduje, ze ta ma prawie depresje.
Podsumuwujac. O dzieciak, ty dzieciak. Wy sie kompletnie nie rozumiecie.
Ale kochanie to nie jest to samo co posiadanie pieniędzy, a kłótnie to nie jak zakupy na których tracisz pieniądze często kupując badziewie, które nigdy ci się nie przyda,
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Niszczyć pewnie i w pewnym sensie niszczą, ale to nie znaczy, że przestaje się kochać. No dajże spokój.
A i jeszcze jedno. Jeśli potrafi się godzić to szybko nadrabia się to co się zepsuło i to jeszcze z nawiązką
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Bo jest mlody, glupi i kompletnie nie zdaje sobie sprawy, ze jego dziewczyna ma tak wybujala wyobraznie, ze taki tekst, ktory jest nie zbyt dobrze slownie dobrany powoduje, ze ta ma prawie depresje.
nie rozumiem dlaczego uwazasz ze jestem dzieciak....fakt mam dopiero 18 lat....ale potrafie kochac i nie rozumiem jego zachowania...
_________________ Pamiętaj...drugi raz już nie bedzie nas....
Jestes dzieciak w moich oczach. Bez wzgledu na wiek.
Robisz lament, ze chlopak Ci podal procent swojej milosci do Ciebie. Jestescie jeszcze nie dojrzli i najwyrazniej sie nie znacie i nie sluchacie, po po takim czasie jakim jestescie razem On juz powinies wiedziec, ze musi umiec wazyc slowa, a Ty jak nieumiejene ich dobranie rozumiec. A widze, ze daleko wam do tego.
A może chłopak po prostu nie umiał tego inaczej ująć, a miał trochę co innego na myśli?
Kocha ją, zależy mu na niej, ale ciągłe kłótnie powodują, że jest zmęczony, że boi się nastepnego spotkania - bo choć chce z nią byc, to pewnie znowu będzie afera, znowu złość i smutek. Coś o tym wiem.
Nie wiem jak mocna miłość nie wytrzyma, jeśli nie będzie się jej czuło. A ciągłe spory i waśnie - często nieuzasadnione niszczą to, co piękne i pozostawiają tylko gorzki smak. Zaczyna się unikać spotkań - nie, bo nie zalezy, dla świętego spokoju. Obu stron.
Kto prowokuje kłótnie?>
_________________
It seems we loose the balance
on our path to the paradise
nation, religion are only words tell me why
in their name we die
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 01-03-2007, 19:42 Re: Co mam o tym myslec?
chmurka17 napisał/a:
Jestem z chlopakaiem prawie rok czasu(15 marca bedzie rok) i.....powiedzial mi ostatnio ,ze mnie nie kocha ta na 100% bo sie ciagle kucimy??? myslicie ze to przez klutnie,czy moze on jest przyzwyczajony?mozna kochac na %....ja juz nie wiem co mam robic:(
Ja kocham moją dziewczynę w 69% Widocznie nic do Ciebie nie czuje, zauroczenie minęło, nie jesteś już taka idealna dla niego, przestał wyidealizować Ciebie.
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
a) boi się zerwać
b) wygodnie mu tak
c) przyzwyczaił się
d) może jesteś fajna laska i się może tobą pochwalić
e) leci na twoja kasę, jeśli ją masz
f) tylko ty go chcesz
g) może jesteś wybitnie dobra w łóżku i ma z kim uprawiać systematycznie seks
i jeszcze by się znalazły powody
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 01-03-2007, 19:51
chmurka17 napisał/a:
no to dlaczego ze mna jest? skoro mnie nie kocha itd;/
Najlepiej jak się spytasz jego a nie nas.
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Imię: olek
Wiek: 20 Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 1994
Wysłany: 01-03-2007, 20:07
Wojtek.Mily napisał/a:
Procentowa to może być wódka, a nie miłość
sluchaj chmuuuurka...gosc leki w kulki, gada o jakis procentach
w ogole kto powazny powiedzialby swojej dziewczynie, wiesz dzizisja kocham cie w 80%, ale jak jutro zrobisz mi dobre sniadanko to bede cie kochal juz 93%...zostaw go ;]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum