Ostatnio chcąc, niechcąc napotkałem się na problem molestowania dzieci przez własnych rodziców.
W sumie, wiedziałem, że zdaża się to od zawsze - ale napotkałem się na przypadek w którym dziewczyna, wykorzystywana przez ojca od kilku lat - obwinia siebie! Jest to dla mnie niezrozumiałe - dziewczyna wiele cierpiała, ale mowiąc o tym - przyjmowała winę na siebie, twierdząc, że jej zachowanie (dorastanie) prowokowało jej ojca do takiego działania.
Nie potrafię znaleźc logicznego uzasadnienia - dla którego, możnaby obwiniac właśnie ją. A wy?
Czy naprawdę wina za takie coś, może leżec po stronie 12-15 letniej dziewczyny?
Jeśli coś byłoby niejasne - rozwinę.
_________________ Odszedłem bez pożegnania. ~.~
Adieu.
Dziękować miłym i mniej-miłym.
Czy naprawdę wina za takie coś, może leżec po stronie 12-15 letniej dziewczyny?
no jasne, że nie. tylko, że przez to wszystko przeszła takie pranie mózgu, że dopuki jej ktoś nie uświadomi, ze to nie ona jest winna, tak właśnie będzie myślała.
a takim "tatusiom" to toporem odciąć członka.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
Dziwi mnie troche, ze taka molestowana dziewczyna nie wezmie siekiery pewnej nocy i nie zaje*ie skur*ysyna. Ale nie byłam molestowana, wiec nie wiem jak to jest
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
dziewczyna, wykorzystywana przez ojca od kilku lat - obwinia siebie! Jest to dla mnie niezrozumiałe - dziewczyna wiele cierpiała, ale mowiąc o tym - przyjmowała winę na siebie, twierdząc, że jej zachowanie (dorastanie) prowokowało jej ojca do takiego działania.
[...]
Czy naprawdę wina za takie coś, może leżec po stronie 12-15 letniej dziewczyny?
Może winić siebie. Oczywiście ta wina jest tylko w jej głowie, bo każdy bo rozeznaniu sprawy chyba zauważa, że to wina ojca jest tu rażąca...
Tym bardziej jeśli dziewczyna miała rodzeństwo, np siostry, których ojciec nie krzywdził. Mogła wymyślić sobie, że wina musi leżeć po jej stronie, skoro jej tata nie interesował się jej rodzeństwem, tylko nią jedną. A nawet jeśli była jedynaczką zastanawiała się pewnie dlaczego ojcowie jej koleżanek nie krzywdzą swoich córek, mogła pomyśleć, że to z nią jest coś nie tak, że go swoją osobą prowokuje.
Takich spekulacji może być dużo. Wiele dziewczyn w takiej sytuacji wini siebie. Gdyby zrozumiały, że to zupełne nie jest ich wina, nie wstydziłyby się powiedzieć komuś bliskiemu o tym wcześniej, a nie dopiero po kilku latach molestowania. Po prostu wstydzą się, obwiniają się, płaczą po kątach, tną siebie po rękach ...a nie ojców, chociaż wina w ogóle nie leży po ich stronie.
Dobrze jest, gdy dziewczyna ma komu powiedzieć o swoim problemie w rodzinie i gdy ktoś z zewnątrz to zauważy, zanim taka nastolatka całkowicie sie wyniszczy.
_________________ Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim. Nie ma innego wyjścia. Koniecznie musisz się dobrze bawić.
Ostatnio zmieniony przez akukaracza 25-02-2007, 13:41, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 25-02-2007, 13:50
Didek napisał/a:
Ja nie byłem molestowany.
ja tez nie
ale ta dziewczyna nie powinna siebie obwiniac
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 1932 Skąd: wiesz?
Wysłany: 25-02-2007, 21:58
Czasem jak ludzie nas krzywdzą i sa od nas silniejsi psychicznie to robią tak, że my nieświadomie obwiniamy się o wszystko i uważamy, że to my jesteśmy winni i że to my jesteśmy źli... Wszystko zalezy od psychiki człowieka. Gdy przeciwnik jest silniejszy potrafi wmówić nam winę w która osoba słaba psychicznie po pewnym czasie zaczyna wierzyć.
_________________ nie żyję wczorajszym dniem.
nie oddycham wczorajszym powietrzem.
Psychol zrobił jej pranie mózgu, kretyn jeden niewyżyty.
Pomóc jej może psycholog. Jak nie zacznie się leczyć z tego poczucia winy to długo nie pociągnie.
A takich fi*tów jak ten "tatuś" to powinni zsyłać na karne roboty do jakiegoś kamieniołomu dożywotnio -__-
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum