Imię: Artur
Wiek: 25 Dołączył: 18 Lut 2007 Posty: 8
Wysłany: 18-02-2007, 18:51 kocham ją ale ona...prosze o pomoc chlopakow i dziewczyny
do niedawna byłem zwykłym kochasiem przebierałem w panienkach jak chciałem , ale 5 miesięcy temu to się zmieniło:) poznałem fantastyczną dziewczynę ,która zapewniała mnie ze mnie kocha ale ostatnio nie potrafi mi powiedzieć prosto w oczy "kocham Cię" i nie jest pewna swych uczuć ,ale pomimo to jesteśmy razem. Jak myślicie czy powinienem zakończyć ten związek ? bo nie wiem czy ona odwzajemnia moje uczucia:( prosze co byście zrobili ??
Imię: Artur
Wiek: 25 Dołączył: 18 Lut 2007 Posty: 8
Wysłany: 18-02-2007, 19:38
ja ją strasznie kocham, ale boje sie ze wbrew swojej woli bede to musiał zakonczyc:( bo ona ostatnio nie potrafi mi spojrzeć w oczy , rozmwaia tylko przez telefon(smsy) bo nie ma odwagi na zywo,gdy ją tylko zobacze ucieka szybko mowiąc ze sie spieszy:( chociaz mowi ze chce ze mną być...nie rozumiem jej ,ona nie chce powiedziec co sie dzieje:(
Co do odwiedzin to jestem na tak. Dobry pomysł. Ale wymuszenie odpowiedzi tak na starcie może być źle odebrane. Może najlepiej zacząć od zaproszenia ją gdzieś, żeby się przekonać jej odpowiedzi. Jak opowie "nie" to można wtedy zadawać pytania.
Imię: po prostu lika
Wiek: 23 Dołączyła: 03 Kwi 2006 Posty: 1512 Skąd: Śląsk
Wysłany: 18-02-2007, 19:47
Jeśli Ci na niej zależy to czemu chcesz z nią zrywać. To, że nie potrafi Ci powiedzieć, że Cię kocha to nie jest powód, żebyś z nią zrywał. Pomóż jej się przekonać, że Ciebie kocha. Daj jej trochę czasu. Zresztą to, że nie umie Ci tego powiedzieć nie znaczy, że Cię nie kocha. Jeśli Cię to na serio dręczy to porozmawiaj z nią. Tylko bez żadnych wyrzutów w jej stronę skierowanych.
_________________ "Czasem wystarczy tylko cisza.
Aby zrozumieć jedno słowo..."
Imię: Artur
Wiek: 25 Dołączył: 18 Lut 2007 Posty: 8
Wysłany: 18-02-2007, 20:14
boje sie że ona bedzie nadal skryta w sobie i nic nie powie a co do tej niezapowiedzianej wizyty to ja jej ją zrobiłem pare dni temu,ale była strasznie sktyta w sobie jej odpowiedzi konczyly sie na "yhy" bądź "nie wiem" powiedziała ze nie może romzawiać:( była przy mnie smutna ,ale pozniej ja sledzilem jak wyszla z kolezankami i wtedy była bardzo radosna.......
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 18-02-2007, 20:25
Arturo28 napisał/a:
pozniej ja
Nie śledz, bo popadniesz w paranoje. Ona przed koleżankami może udawać, Ty jesteś bliżej niej i wiesz, ze coś jest nie tak. One najwidoczniej nie i ona im nie powiedziala, bo mogłyby jej nie zrozumieć. W końcu nawet Ty masz wątpliwości
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Imię: Agatka
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Wrz 2006 Posty: 185 Skąd: z Polski ;]
Wysłany: 18-02-2007, 20:26
Arturo28 napisał/a:
boje sie że ona bedzie nadal skryta w sobie i nic nie powie a co do tej niezapowiedzianej wizyty to ja jej ją zrobiłem pare dni temu,ale była strasznie sktyta w sobie jej odpowiedzi konczyly sie na "yhy" bądź "nie wiem" powiedziała ze nie może romzawiać:( była przy mnie smutna ,ale pozniej ja sledzilem jak wyszla z kolezankami i wtedy była bardzo radosna.......
To rzeczywiście coś jest nie tak Musisz z nią porozmawiać i znależć przyczynę jej zachowania Albo olać ją na jakiś czas i zobaczyć co wtedy zrobi...
_________________ Na dnie serca pozostanie zawsze ślad...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum