Jak mnie cos zdenerwuje to zazwyczaj nie jestem w stanie myśleć o np. liczeniu, od razu strasznie się wściekam i dopiero później mogę o czymś pomyśleć.
_________________ "Nic dwa razy sie nie zdaża i nie zdaży..." - jestem wyjątkowa
Imię: Agatka
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Wrz 2006 Posty: 185 Skąd: z Polski ;]
Wysłany: 16-02-2007, 12:18 Re: Jak zdusić w sobie swój gniew??
no1 napisał/a:
Ja mam takie pytanie jak w pore opanować, swój gniew, zanim się wybuchnie. Zazwyczaj taka fala złości kończy się jakąś kłutnią, czy czymś w tym rodzaju... W każdym bądź razie beznadziejnie. Jak się powtrzymać, jak się przed tym uchronić??
Ja się nie bronię i jest mi z tym dobrze to naprawdę pomaga, jak człowiek się wykrzyczy, a na innych to
Ale skoro chcesz się pozbyć okazywania gniewu, to może potrenuj jakąś jogę, to Cię trochę uspokoi
_________________ Na dnie serca pozostanie zawsze ślad...
ja wjurzam się tylko na rodzine, nigdy na znajomych czy przyjacioł. moze dlatego, że z bratem przechodze regularne bitwy, a że nikt w moim towarzstwie nie jest aż tak niezrównoważony jak własnie mój brat, to nie sa w stanie wyprowadzić mnie z równowagi. natomiast po każdej kłótni z bratem idę do siebie, zamykam drzwi i słucham muzyki myśląc jak bardzo go nienawidze. może troche porycze, ale po jakichś 15 minutach mi przechodzi.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8886 Skąd: Kraków
Wysłany: 23-08-2008, 11:35
Wyżyć się na forum Onetu albo, najlepiej, na jakimś blogu, anonimowo.
Tak robi wieeele ludzi w Polsce. Sączą jad, karmią się cudzą złością. Uwielbiam tą cechę narodową.
Ja chodzę na aerobik, albo ogólnie dużo chodzę i czuję się od jakiegoś czasu bosko.
Nic mnie nie denerwuje. Ruch pomaga rozładować nagromadzoną energię, złą też.
To fantastyczne uczucie, jak się wraca do domu zmęczonym, ale szczęśliwym.
Nic mnie nie denerwuje. Ruch pomaga rozładować nagromadzoną energię, złą też.
To fantastyczne uczucie, jak się wraca do domu zmęczonym, ale szczęśliwym.
Zgodzę się z Tobą Gabi. Na dodatek podoba mi się to, że gdy się wkurzę zaczynam ostrzej ćwiczyć i przez to wytwarza się więcej endorfin. Nie dość, że się wyładuję to jeszcze poprawię sobie humor i schudnę.
Ja zawsze jak jestem mocno zdenerwowana podczas rozmowy to szybko ją kończę i wychodzę z pokoju, żeby nie powiedzieć czegoś głupiego. Kilka razy mi się tak zdarzyło i teraz tego żałuję.
Jak jest ciepło to wtedy jeżdżę na rowerze aż mi złość przejdzie i spokojnie wracam do domu.
Ja albo zagłuszam swój gniew poprzez założenie słuchawek i puszczeniem Sweet Noise'a najgłośniej jak mogę wytrzymać albo idę na spacer żeby sobie zapalić na jakiejś ławeczce.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5230
Wysłany: 23-08-2008, 23:31
Ostatnio napierdalałem rękami po pustakach. Miałem seksownie pozdzierane kostki. Muzykę, siłownie i papierosy mam na co dzień, ale czy to odstresowuje? Nie wiem, bardzo rzadko się denerwuje, staram się prowadzić beztroski tryb życia. Stoicyzm coraz bardziej zaczyna mi się podobać, choć wkurwia moich rodziców.
Moim zdaniem gniewu nie trzeba kumulować i dusić w sobie, ale okazać. Jest to uczucie takie samo jak miłość, a więc zagłuszanie sensu nie ma.
Ostatnio zmieniony przez fobia 23-08-2008, 23:35, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum