Jak wróciła powiedziała: "Mam coś dla ciebie" i wyjęła świeży sok marchewkowy - taki jednodniowy. Później dała mi obiad sama z siebie. Zgodziła się również na mój dwudniowy wyjazd do Łodzi, przez który przepadnie mi dzień w szkole. I pochwaliła mnie do ojca, że się dużo uczyłam w weekend i wyrzuciłam śmieci.
Cytat:
Orkiszu
Ja się boję.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Dołączyła: 23 Sie 2006 Posty: 1060 Skąd: mnie znasz
Wysłany: 12-02-2007, 20:19
Alicja napisał/a:
Jak wróciła powiedziała: "Mam coś dla ciebie" i wyjęła świeży sok marchewkowy - taki jednodniowy. Później dała mi obiad sama z siebie. Zgodziła się również na mój dwudniowy wyjazd do Łodzi, przez który przepadnie mi dzień w szkole. I pochwaliła mnie do ojca, że się dużo uczyłam w weekend i wyrzuciłam śmieci.
wyczuwam podstep
moja tak ostatnio zrobila jak miala przepisac na kompie 100 stron na nastepny dzien...
_________________ Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta - dziś producentów filmowych.
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 14-02-2007, 11:06 Re: Problem z mamusia :|
nelia napisał/a:
Drodzy forumowicze
Czy Wy tez macie takie problemy z jednym z rodzicow, jak ja ?
Nie
Moja rada... uduś mamę w śnie [wiem, że to nie jest śmieszne]
Porozmawiaj z nią dlaczego tak się odności do Ciebie? Jaki jest tego powód? Może menopauzę przechodzi
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Dołączyła: 23 Sie 2006 Posty: 1060 Skąd: mnie znasz
Wysłany: 14-02-2007, 11:14
Poison, ale ja z nia rozmawialam - nie widzi problemu.
A jak juz costam zauwazy to sa teksty w stylu "o jakas ty biedna, widziałby kto jak ja cie krzywdze" itp...
Poison napisał/a:
Może menopauzę przechodzi
raczej za mloda jeszcze na menopauze.
boje sie co bedzie jak rzeczywiscie w owym stadium bedzie.
_________________ Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta - dziś producentów filmowych.
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 15-02-2007, 13:44
nelia napisał/a:
Poison, ale ja z nia rozmawialam - nie widzi problemu.
A jak juz costam zauwazy to sa teksty w stylu "o jakas ty biedna, widziałby kto jak ja cie krzywdze" itp...
Poison napisał/a:
Może menopauzę przechodzi
raczej za mloda jeszcze na menopauze.
boje sie co bedzie jak rzeczywiscie w owym stadium bedzie.
A z tatą rozmawiałaś? Może on na to coś poradzi.
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Dołączyła: 23 Sie 2006 Posty: 1060 Skąd: mnie znasz
Wysłany: 15-02-2007, 21:59
Poison napisał/a:
A z tatą rozmawiałaś?
rozmawialas.
z nim mam o niebo lepsze kontakty niz z mama. tylko z nim jest tak, ze odezwie sie po fakcie klotni i wtedy mnie pociesza. ale w trakcie albo go nie ma albo sie nie wtraci.
_________________ Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta - dziś producentów filmowych.
u mnie wszystko zalezy głównie od mojego i mamy humoru.
ale przeważnie ja zawsze jestem ta zła, najgorsza, nic nie robię, w ogóle się nie ucze, jestem niewdzięczna, nie pomagam jej... oj mogłabym wymieniać...
i kiedy takie coś słysze, to zaleznie od wspomnianego humoru, albo krzyczę, trzaskam drzwiami, rzucam czym sie da, płaczę itp. , albo spokojnie wychodzę, zamykam drzwi, zakładam słuchawki na uszy i najgłośniej jak sie da słucham muzyki. mama w tym czasie do mnie rozmawia, ale mnie już to mało obchodzi. a kiedy widzi, że ja olewam, się obraża, a ja mam spokój.
okropna jestem. wiem.
ale nudne jest wysłuchiwanie ciągłych wyrzutów.
_________________ Panie Boże, pomóż mi zapamiętać, kiedy mam naprawdę zły dzień i zdaje mi się, że wszyscy dookoła chcą mnie wkur^ć niech nie zapomnę, że do zrobienia smutnego grymasu potrzebuję aż 42 mięśni, a tylko 4 do wyprostowania środkowego palca i powiedzenia im, że moga mi skoczyć...
Imię: Ankh
Dołączyła: 16 Sie 2005 Posty: 400 Skąd: Nigdzie
Wysłany: 04-03-2007, 13:32
Ja dokładnie rok temu mialam identycznie.Albo jak przyszlam ze szkoly to "co tam w szkole" "bierz sie za lekcje".Ale zeby spytac co u mnie t nigdy.Teraz jest juz inaczej.Próbuje jak najczesciej z matką rozmawiać,i nawet często żartujemy,jest coraz lepiej,ale napewno nigdy z nia sie nie dogadam jak z tatą
_________________ Sweet oblivion ... now I am back,
Sweet oblivion ...
Where did I been ?
Sad oblivion ...
Nothing is like before
Wysłany: 04-03-2007, 20:28 Re: Problem z mamusia :|
nelia napisał/a:
Drodzy forumowicze
Czy Wy tez macie takie problemy z jednym z rodzicow, jak ja ?
Od jakiegos roku nie moge sie dogadac z mama, to jest straszne. NIkt tak nie umie zepsuc mi humoru jak ona.
Ma w stosunku do mnie jakies chore ambicje, drze sie jak dostane 4, drze sie, ze pije herbate, drze sie, ze mam inne zdanie niz ona.
Nasze rozmowy skladaja sie glownie z "wynies, przynies, pozamiataj", daj, idz spac, ucz sie, nie wiedzialam cie z ksiazka...
Moze ja histeryzuje, ale nie lubie wysluchiwac tekstow typu - juz nie moge sie doczekac az sie stad wyniesiesz, nie pyskuj, nie odzywaj sie, zaluje ze jestej itp.
Napiszcie cos czy tez tak macie i jak sobie z tym radzicie i w ogole
sie wywnetrzylam
Oj nie miło....
ja bym sie zbuntował
ale ten tekst "juz nie moge sie doczekac az sie stad wyniesiesz" jest okropny, współczuje
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum