Dołączyła: 23 Sie 2006 Posty: 1060 Skąd: mnie znasz
Wysłany: 04-02-2007, 08:29
U mnie wiele razy przegina... Ja rozumiem jesli jeszcze mialaby jakies wielkie powody do takiego zachowania, ale naprawde nie jestem takim zlym dzieckiem (oceny mam dobre, pomagam w domu, no nie wiem co jeszcze...) oczywiscie idealna jako corka tez nie jestem, zdarza mi sie costam przeskrobac, ale bez przesady...
nie wiem czemu przeszkadza jej to, ze pije wieczorem herbate, ze kroje a nie gryze kotleta... o takie pierdoly najczesciej sa najczesciej klotnie
dkf napisał/a:
A wwszystko przez nasze charaktery.
u nas tez roznica charakterow jest znaczna...
czyli nie pozostaje mi nic innego, jak nauczyc sie puszczac jej uwagi mimo uszu i czekac do 18nastki... bleh.
_________________ Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta - dziś producentów filmowych.
Imię: olek
Wiek: 20 Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 1987
Wysłany: 05-02-2007, 17:05
nelia napisał/a:
i czekac do 18nastki
nie wydaje mi sie, zeby argument typu: mam 18 lat wiec moge sobie robic cos chce zadzialal. przeciwnie- jeszcze bardziej podburzy sytuacje. identycznie bylo, kiedy moja starsza siostra skoczyla osiemnastke. zaczela mowic, ze teraz to on sobie moga (bla bla bla) i miala jeszcze wiecej ograniczen dlatego ja mimo ze juz skonczylam 18stke nie uzywam takiego argumentu, bo wiem ze zle to by zadzialallo na nasze relacje. i przez to jestem wolna (jesli mozna mowic o wolnosci mieszkajac jeszcze z rodzicami ;p) i zadowolona.
ostatnio tylko wykrzyczalam mojej mamie: "cholerna menopauzaaaa" -wsciekla sie. moja "wolnosc" zostala ograniczona, ale juz jest dżi
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 05-02-2007, 18:42
nelia napisał/a:
nie wiem czemu przeszkadza jej to, ze pije wieczorem herbate, ze kroje a nie gryze kotleta... o takie pierdoly najczesciej sa najczesciej klotnie
Odreagowuje swoje stresy, to nic osobistego. Po prostu się musi wyżyć, wypadło na Ciebie.
nelia napisał/a:
czekac do 18nastki... bleh.
18 nic prawie nie zmienia
nelia napisał/a:
U mnie wiele razy przegina...
nelia napisał/a:
czyli nie pozostaje mi nic innego, jak nauczyc sie puszczac jej uwagi mimo uszu
Uważam, że to g*wniane podejście. Z ludzmi jest tak, że zanim coś zrozumieją/zaakceptują, to trzeba im to wbijać do glowy wiele razy. Może 2-3-4-5 rozmów nie pomoże, ale 10 na pewno, oczywiśćie jeśli to bedą normalne rzeczowe rozmowy. Ty masz podkreślać, że też jesteś człowiekiem i masz prawo do własnego zdania, szczęścia, godności itd, a mamie przypominać, że nie jesteś po to, by sie na Tobie wyżywała. Oczywiście ona tez ma problemy, ale powiedz jej, że niech zrozumie Ciebie, w końcu jesteś jej corką.
A oceny to sprawa względna, uświadom ją, WIELE RAZY, że ludzie miewają gorsze, a szkoła sensem życia na pewno nie jest. Bo oceny de facto nic nie znaczą.
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Dołączyła: 23 Sie 2006 Posty: 1060 Skąd: mnie znasz
Wysłany: 07-02-2007, 22:27
Ale mnie nie chodzi o uzywanie argumentu - jestem dorosla i moge robic co chce.
Mnie chodzi bardziej o wyjscie z domu.
Tez nie uwazam tej granicy 18 lat za jakas diametralna zmiane, chodzilo mi bardziej metaforycznie o to, ze wreszcie bede mogla zrobic to, czego ona tak bardzo pragnie - nie pokazywac sie jej na oczy. Chociaz pewnie do tego czasu wiele sie jeszcze miedzy nami zmieni.
A co do tego odreagowywania - ja tez juz do tego doszlam tylko wlasnie zastanawiam sie, dlaczego wyladowuje sie na mnie. i sa dni, kiedy rozmawia wiecej z moimi kotami niz ze mna...
_________________ Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta - dziś producentów filmowych.
wiem czemu przeszkadza jej to, ze pije wieczorem herbate, ze kroje a nie gryze kotleta... o takie pierdoly najczesciej sa najczesciej klotnie
Porozmawiaj z mamą, że jak ją to denerwuje to chyba ma nadszarpnięte nerwy i razem udajcie się do lekarza. Wiesz rodzice juz swoje przeszli, mogą czuć sie podenerwowani życiem.
Dołączyła: 23 Sie 2006 Posty: 1060 Skąd: mnie znasz
Wysłany: 08-02-2007, 14:29
Ja naprawde wszystko rozumiem < a przynajmniej staram sie>. Mnie tez czasem zdarzaja sie jakies gorsze dni, ale jesli chodzia o nia to to jest niestety codziennosc. No ale nic, jakoz przezyje
_________________ Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta - dziś producentów filmowych.
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1745 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 08-02-2007, 16:54
Doskonale Cie rozumiem... ech...
Jestem niemalze w identycznej sytuacji
Slowa z jakimi mojazwraca sie do mnie: "wyprowadz psa","ucz sie"...
z reszta... czepia sie o maloistotne rzeczy... a jak juz sie przyczepi to konca nie ma.
wiem, ze to jest strasznie meczace. potrafi rozwalic czlowieka doszczetnie.
Mysle, zezrozumie to ten,kto przekona sie na wlasnej skorze.
Moja też tak czasem się zachowuję. Wtedy ją olewam, bo jak zaczynam pyskować to wychodzi z tego jedna wielka kłótnia. Jedyne co dobre to to, że mamie szybko przechodzi złość, nakrzyczy na mnie a za 10 minut jest wszystko ok.
Imię: Agatka
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Wrz 2006 Posty: 185 Skąd: z Polski ;]
Wysłany: 08-02-2007, 17:56
Mam w domu niemalże to samo To naprawdę doprowadza do szału. Jak mam ma zły dzień, a takie w jej życiu przeważają, to drze się na mnie, że jestem leniem, pyskaczem, gówniarzem itp. Czepia się moich ocen, chociaż mam same 4 i 5. Żadne argumenty do niej nie trafiają jak zacznie mi prawić kazanie, to czekam tylko na to, żeby się skończył dzień, żebym wreszcie poszła spać... Oczywiście nie mogę się jej postawić, bo zaraz mi powie, że mogę się z domu wynosić albo zarzeknie się, że nigdy w życiu mi nie pomoże, zastanawia się skąd się wzięło takie głupie dziecko jak ja. Wtedy odpowiadam, że nie musiała mnie urodzić i że po kimś geny odziedziczyłam... A co do ocen, to jak dostanę załózmy 4, to pyta się czy były 5. To naprawdę jest wkurzające... Jak nie jestem zadowolona z oceny, bo mam rówież ambicje, to łapie wewnętrznego doła. Przychodzę do domu, mówię jej, ona widzi, że jestem z tego powodu zła, załamana, ale dorzuca swoje 5 groszy i szlag mnie trafia zupełnie
_________________ Na dnie serca pozostanie zawsze ślad...
Mimo mojego wieku ja mam to samo . mieszkam niestety w Domu Moich Rodzicow. Wiec ich zdaniem powinienm sie podporzadkowac. Wychodze kiedy chce i wracam kiedy chce i robie co chce, no powiedzmy (nie o to tu chodzi). Ale ciagle gadannie ze nie mam praw w domu bo nie mieszkam w sowim doprowadza mnie do szalu. Jak mi nie pasuje to mam sie wyprowadzic. Nie bede umniejszal zaslug moich rodzicow bo wiele im zawdzieczam. ale oni w sowim zapomnieniu myslą ze skoro tyle im zawdzieczam to teraz mam postepowac tak jak oni tego chca. Ja tego nie robie wiec doprowadza to do wielu klotni. Tata jest za granica od wielu wielu lat. Przyjezdza co dwa miesiace na kilka tygodni. Glownie kloce sie z mama. Srednio codziennie jak tylko wroci z pracy Nic jej nie pasuje. Naczynia nie pomyte, nie odkurzone, a to nie zrobione a tamto tez nie zrobione ... sama nic nie robi tylko siedzi w pracy n okraglo lub zajmuje sie robieniem kariery a tacie nawija przez telefon ze w domu tyle zrobione ile ona sama biedna zrobi bo ja i brat nic nie robimy. Rodzice wiele sie w zyciu dorobili . wszystko to ich ciezka praca to fakt. caly czas jak bylem mlodszy powtarzali w kolko ze tyle robia dla swoich dzieci itd. teraz w domu ktory byl budowany dla dzieci nie mam praw bo to nie moj dom. nie to zebym roscil sobie jakies prawa do niego ale kuuurde .... przeciez chyba mam prawo do wlasnego zdania. dodatkowo mama patrzy na ludzi przez perpektywe krakowa. czyli ma gdzies wszystkich innych ludzi , ktorzy nie maja jakiegokolwiek zwioazku z krakowem. chyba jej sie w glowie juz calkiem porabalo. Ma pretensje o moja dziewczyne . co est juz calkiem nieporozumienienm do potegi n-tej. bo ona nie jest taka a taka ... ( czytaj : jest normalna). do tego mam uzywa slow ktore naprawde rania. w skrajnych przypadkach nazywany jestem pedofilem. moja dziewczyna jest o glowe nizsza. chyba nie musze tego komentowac. nic tylko sie wyprowadzac. wtedy odpadnie moim "jasnie rodzicom" 1/4 chwaly za to co robia (4 czlonkow rodziny)
olewam ich bo nic innego nie pozostaje. trudno coz poradzic. przykro mi ale tak jest ze we wlasnym domu rodzinnym nie ma spokoju.
Imię: Agatka
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Wrz 2006 Posty: 185 Skąd: z Polski ;]
Wysłany: 10-02-2007, 10:33
Czasem też jak się kłócimy, to kończy się na tym, że zaniedługo może już nie będę musiała jej znosić. Mówi: "jak umrę to będziesz mieć spokój" wtedy to naprawdę...
_________________ Na dnie serca pozostanie zawsze ślad...
Ostatnio zmieniony przez kicia90 10-02-2007, 10:34, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 23 Sie 2006 Posty: 1060 Skąd: mnie znasz
Wysłany: 10-02-2007, 10:52
kicia90, moja uczy mni gotowac bo "jak niedlugo umrze to nie bede miala co wsadzic do ust". kocham takie gadanie. i srednio raz w tygodniu wynajduje jakas nowa chorobe, na ktora jest chora. dramat.
_________________ Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta - dziś producentów filmowych.
przykro mi ale tak jest ze we wlasnym domu rodzinnym nie ma spokoju.
Czyta i podziwiam twój stoicki spokój. Myślę, że jeszcze trochę, a rodzice będą potrzebować was, czas szybko leci, a im wreszcie braknie sił z przepracowania.
Ehh ja w domu tez miałam ciagłe spiecia ciagle głupie gadanie -w kółko to samo,idz tam,zrob to,posprzataj to,wynies to itp.Rozwiazałam problem 2 dni temu wyprowadzajac sie z domu.Nie tak kategorycznie,ale powiedziałam po prostu,ze dobrze zrobiłoby mi wyprowadzenie sie na jakis czas.Jak na razie jest ok,przyjezdzaja do mnie min 2 razy dziennie:P,ale nasze stusunki od razu sie polepszyły.Zdaje sobie jednak sprawe,ze mało który nastolatek ma taka mozliwosc,po prostu wyniesc sie z domu na jakis czas
_________________ smack that, give me some more, , smack that, 'till you get sore , smack that, oooh. , smack that, all on the floor, , smack that, give me some more, , smack that, 'till you get sore, , smack that, oooh. ,
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum