Mportalik - forum dyskusyjne Strona Główna Mportalik - forum dyskusyjne
Super forum młodzieżowe.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy zakonczyc ten zwiazek?? Czy to jeszcze milosc??
Autor Wiadomość
tomus84

Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 3
Wysłany: 25-01-2007, 11:03   Czy zakonczyc ten zwiazek?? Czy to jeszcze milosc??

Witam
Mam spory problem i nie wiem jak go rozwiazac. Mam 23 lata , moja narzeczona 20, jestesmy razem od 2.5 roku, od 2 lat zareczeni, od wielu lat sie znamy. Jestesmy idealna parą, caly czas razem, wszystko nam sie uklada, planujemy wspolna przyszlosc, dom , rodzine. W sumie to wygladamy prawie jak malzenstwo tyle ze razem nie mieszkamy:) Dla niej to pierwszy taki powazny zwiazek. Ale nastapil problem. Ona miala zawsze tak ze latala za swoim facetem, i u nas tez tak bylo, nawet jak sie poklocilismy z mojej winy to ona pierwsza wyciagala reke, ja oczywiscie sie staralem ale nie tak jak powinienem, wykorzystywalem ten fakt ze ona tak za kazdym razem biegnie do mnie bo nie chce abysmy sie np roztali!! Powodowalem kłotnie, nie szanowalem jej odpowiednio, ale i nawet w tamtym caszie zrobilbym dla niej wszystko. kochalem i kocham ja bardzo. ona caly czas twierdzila ze jest idealnie, ze ja jestem idealny i ze nic nie trzeba zmianiac, wiec nie zmienialem. ale teraz w grudniu stwierdzila ze cos jest nie tak, ze nie czuje tego co kiedys, tego ze mogla latac za mna w kazdej chcwili, i jeszcze doszlo to ze calowala sie z gosciem, wybaczylem jej jednak tą zdrade, i postanowilismy wszystko naprawic, odnalezc jej dawne uczucie, jej nadal zalezy strasznie na mnie, nie widzi mozliwosci abysmy sie roztali, ze jest zajebiscie, bo na dodatek ja teraz sie zmienilem, nie zachowuje sie jak kiedys, staram sie bardziej, nie powoduje glupich klotni, no jest tak jak by to ona chcciala; jestesmy teraz bardzo szczerzy, mowimy sobie o wszystkim, i juz w miare wszystko powrocilo do normy, znow bylo fajnie, ale ostatnio stwierdzila ze ma takie momenty ze strasznie chce mnie zobaczyc, ze strasznie chce sie przytulic, ale niekiedy nawet nie ma ochoty sie ze mna spotkac, nie czuje tego mocnego uczucia co kiedys, twierdzi ze nadal mnie kocha, ale juz nie tak jak kiedys, ze nie jest wpelni szczesliwa, teraz gdy np bym chcial odejsc to nielatala by tak za mna jak wtedy. No i to jest problem bo ona pragnie nadal byc ze mna, nie widzi zycia swego beze mnie, planujemy nadal przyszlosc, najchetniej to bysmy juz teraz wzieli slub ale nie ma na to warunkow jeszcze. Ale ona sie z tym zle czuje ze nie czuje tego uczucia co kiedys, tego ze w kazym momencie bieglala by za mna, oczywiscie nadal jej zalezy na mnie itp. Ja tez sie tym martwie, Gdy np zrobimy sobie przerwe by sprawdzic uczucia to po 2 godzinach juz dzwoni ze nie chce, i wracamy do ciebie. Zarazem nie chce dluzszej przerwy bo boi sie ze to moze okazac sie jednak przyzwyczajenie. powiedziala ze boi sie ze mogla by w tym okresie zdradzic, z ciekawosci , bo jeszcze nie byla z nikim innym poza mna! Teraz postanowilismy to jakos odnalezc, ona ze wszystkich sil pragnie aby bylo dobrze, a nasz zwiazek wyglada lepiej niz kiedys, jest teraz na prawde idealny, tyle ze wlasne ona nie czuje tego co kiedys.
Tak wiec pomozcie co robic
Czy ona jeszcze mnie kocha, czy to juz przyzwyczajenie, ona sama nie moze mi odpowiedziec na to pytanie, pragnie aby sie ulozylo, wierzy ze jeszcze bedzie to czula, choc nadal uwaza ze mnie kocha ale nie tak jak kiedys, czy mam zakonczyc ten zwiazek, skoro abydwu nam zalezy na nim, ja ja bardzo kocham , nie widze swiata poza nią, czy przetrzymac ten zly okres, mowi ze moze potrzebuje wiecej czasu, ze to tak odrazu nie wraca, kurde no zalezy jej bardzo na mnie, ze dobrze sie przy mnie czuje, ze teskni, ale ma te glupie momenty w ktorych nie mysli o mnie, nie widzi potrzeby sei spotkania, czyli nie jest tak jak kiedys
Pomozcie ludzie i przekazcie mi swoje doswiadczenie jakie mieliscie, dziekuje
 
 
markiza 
****
sztuka sama w sobie



Imię: czterdzieści cztery
Dołączyła: 04 Lis 2006
Posty: 1201
Skąd: de profundis
Wysłany: 25-01-2007, 11:30   

To, co napiszę będzie czystą w teorią, bo w praktyce nic podobnego nie przeżyłam. Widziałeś "Uciekającą pannę młodą"?No właśnie-film wydaje się absurdalny, nie jest dobry, ale takie uczucie prezentowane przez bohaterkę graną przez Julię Roberts jest prawdziwe-wiele kobiet, mężczyzn nie radzi sobie z faktem, że niedługo ich życie ma zmienić się diametralnie i po porstu się płoszą. Z tej przyczyny na przykład występuje depresja poporodowa-strach przed nowym, strach przed stabilnościa. To nie tak, że Twoja narzeczona Cię nie kocha, ale ona boi się. Nie naciskaj. Daj jej uczucie, że iona decyduje o czasie. Nie rozmawiajcie tyle o przyszłości i będzie lepiej.
  Znak zodiaku: waga
 
tomus84

Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 3
Wysłany: 25-01-2007, 12:20   

Ale to nie jest tak ze ja naciskam i ze na sile cos robimy, ona sama tez tak planuje i mysli, wczoraj nawet moze i troche w zartach bo wiadomo ze to narazie nie mozliwe bo oboje sie uczymy, stwierdzila ze moze by miec dziecko:), ona nawet stwierdza ze te uczucie wlasnie by powrocilo gdybysmy byli caly czas razem, jakbysmy np mieszkali razem, wiec to nie jest tak ze ja naciskam; ona sama wychodzi z takimi planamy, pragnie mieszkac ze mna, wziazc slub, no ale kurcze nadal nie jest w pelni szczesliwa bo nie czuje tego co kiedys!!
 
 
buba 
**
jestem jaka jestem



Imię: Magda
Wiek: 21
Dołączyła: 07 Lis 2006
Posty: 348
Wysłany: 25-01-2007, 12:35   

tomus84 napisał/a:
nawet jak sie poklocilismy z mojej winy to ona pierwsza wyciagala reke,

tomus84 napisał/a:
wykorzystywalem ten fakt

tomus84 napisał/a:
Powodowalem kłotnie

tomus84 napisał/a:
nie szanowalem jej odpowiednio

współczuje dziewczynie
tomus84 napisał/a:
ona caly czas twierdzila ze jest idealnie, ze ja jestem idealny
jak człowiek na poczatku jest zakochany na maksa nie zauważa wad drugiej osoby, później z biegiem czasu zaczyna je sobie uswiadamiać, więc moze dlatego jej uczucie przygasa...?? Ma dosyć
tomus84 napisał/a:
teraz sie zmienilem,
ale ona pamięta to jaki byłeś kiedys i boi się ze to się powtórzy
tomus84 napisał/a:
jest tak jak by to ona chcciala
powinno być tak, jak obydwoje tego chcecie
tomus84 napisał/a:
ona sie z tym zle czuje ze nie czuje tego uczucia co kiedys, tego ze w kazym momencie bieglala by za mna
kobieta sie nabiegała i jest zmęczona:) a tak serio- ile ona ma się o Ciebie starać??Kolej na Ciebie!!! Ty za nią "pobiegaj"
tomus84 napisał/a:
Gdy np zrobimy sobie przerwe by sprawdzic uczucia
na serio masz 23 lata??
Musisz z nia szczerze porozmawiac a przede wszystkim byc pewnym swoich uczuc, bo jesli nie jestescie Wasz zwiazek nie ma sensu i rzeczywiscie jest tylko przyzwyczajeniem...
Ale oczywiscie moze byc tak ze sie kochacie...ale dziewczyna zostala jednak zraniona, nie moze zapomniec i czeka az Ty wykarzesz troche inicjatywy
_________________
"życie jest piękne kiedy życ się potrafii"
  Znak zodiaku: bliznieta
 
tomus84

Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 3
Wysłany: 25-01-2007, 12:59   

czy ja pisalem ze bylem dla niej az tak straszny, tez za nia biegalem, robilem wszystko aby bylo jej dobrze, na kazde zawolanie bylem, tyle ze poprostu nie raz robilem jej jakies problemy, ona jeszcze w grudniu mowila ze jestem idealny!!!! a nastepnego dnia stwierdzila ze nie wie co czuje!!! nic nie mowila ze zaczynalo sie cos w niej zmieniac!! a zaczynalo sie zmieniac od sierpnia, pisalem przeciez ze bardzo ją kocham i ze zrobilbym dla niej wszystko, jak wogole mozesz pisac ze nie wiem co czuje, piszesz ze mamy szczerze pogadac, kurde przeciez pisalem ze juz szczerze teraz ze soba rozmawiamy, na kazdy temat, ze teraz jest idealnie, jestem taki jak ona oczekuje, staram sie, gdy nawet jakas jest mala klotnia to ja odrazu zalagadzamy!! wiec dzieki za twoją wypowiedz ale nie jest ona adekwatna do tej sytuacji, i powtarzam jestem dla niej zrobic wszystko, tak bardzo ja kocham, ze dla jej pelnego szczescia moge zakonczyc ten zwiazek!! Samo to ze pisze na tym forum chyba jednoznacznie okresla ze zalezy mi na niej i na tym zwiazku
 
 
buba 
**
jestem jaka jestem



Imię: Magda
Wiek: 21
Dołączyła: 07 Lis 2006
Posty: 348
Wysłany: 25-01-2007, 14:11   

tomus84 napisał/a:
czy ja pisalem ze bylem dla niej az tak straszny

z tego co napisałeś mozna tak wywnioskować
tomus84 napisał/a:
stwierdzila ze nie wie co czuje!!!
dziewczyna chyba nie wie czego chce bo raz mówi, że kocha, raz ze jej uczucie nie jest juz takie samo, a nastepnie ze nie wie co czuje....

Co Ci pozostaje??Z tego co piszesz kochasz ja więc daj jej czas żeby sobie wszystko przemyslała, moze jest tak jak napisała markiza.... tego nie wiemy. Pokazuj jej nadal ze Ci na niej zależy i czekaj
_________________
"życie jest piękne kiedy życ się potrafii"
  Znak zodiaku: bliznieta
 
vievia 
Przyjaciel
jedyna.



Wiek: 20
Dołączyła: 21 Sie 2006
Posty: 1932
Skąd: wiesz?
Wysłany: 25-01-2007, 14:44   

Ja byłam 3 lata z chłopakiem i byłam mu przez 1,5 roku bardzo podporządkowana. On porzywyczaił się do tego a ja się zmieniłam. Zaczęłam stawiac na swoim i przestałam mu za każdym razem przyznawać rację. Wszystko się rozwaliło. Tak się własnie dzieje w przypadkach, gdy ludzie się zmieniają.
_________________
nie żyję wczorajszym dniem.
nie oddycham wczorajszym powietrzem.

siła.siłacz.silna.silność.siłownia.
zrozum.
 
  Znak zodiaku: baran
 
Erill 
Moderator
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2775
Skąd: Warsovia
Wysłany: 25-01-2007, 14:48   

Rany.. to normalne, ze uczucie sie zmienia, ewoluuje. I normalne jest tez to, ze skoor nie ma juz az takiej fascynacji i efektu upojenia alkocholowego to sie czlowiekowi wydaje ze nagle juz ne kocha. A to nie tak, Ja mysle ze ona Cie kocha, i ma racje mowiac ze to nie to samo co na poczatku - to normalna kolej rzeczy. Skoro sie kochacie w ten juz inny sosob, skoro wciaz wam na sobie zalezy, skoro plany sue nie zmieninly to ja nie widze powodow do niepokoju. Uspokoj swoja dziewczyne, ze to normalne ze odczuwa juz ta milosc inaczej niz na poczatku. Najwaznijesze byscie umacniali wiez ktora was laczy.. zebyscie mogli sie coraz lepiej poznawac, akceptowac, zaprzyjaznic.

I apropo buba, jak sie ma 20 lat, 21, 22 to ja rozumiem ze ktos moze byc lekko jeszcze nie dojrzaly i nie doceia co ma.. na dodatk jesli ktos go rozpuszcza.. przyzwyczajenie druga natura czlowieka.. Nie mozna go winic za to ze poplenial bledy, szczegolnie ze je widzi i stara sie nad mini teraz pracowac..
_________________
CeDePownia :P
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
I3ziko 
++
polisz dziołk



Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: szikago
Wysłany: 25-01-2007, 14:52   

tomus84 napisał/a:
calowala sie z gosciem


tomus84 napisał/a:
bo jeszcze nie byla z nikim innym poza mna!


widzisz, ona do konca nie jest pewna czy chce sie z toba zwiazac, ma 20 lat. dla mnie to wiek w ktorym ludzie jeszcze szaleja i sie bawia. moze chciala by wyrwac sie jeszcze poszalec z kolezankami i powyrywac innych gosci. jest ciekawa jak to by moglo byc z innym. nastepna sprawa to oczywiscie monotonia w zwiazku ktora kazdego chyba w pewnym momencie dopada. jesli zalezy ci na niej to napewno da sie wszystko jakos pogodzic. takie slabosci moga byc tylko chwilowe. zabierz ja na wakacje i odpocznijcie sobie od zycia codziennego.
_________________
Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
  Znak zodiaku: bliznieta
 
Erill 
Moderator
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2775
Skąd: Warsovia
Wysłany: 25-01-2007, 14:59   

vievia napisał/a:
Zaczęłam stawiac na swoim i przestałam mu za każdym razem przyznawać rację. Wszystko się rozwaliło. Tak się własnie dzieje w przypadkach, gdy ludzie się zmieniają.


A mnie sie mimo wszytsko wydaje, ze przy dojrzales milosci to ona zaklada, ze partner sie moze zmieniac.. przeciez nie stoimy w miejscu zeby byc cagle takimi samymi ludmi, zmienia nas zycie, sytuacje, inni ludzie. Jesli ktos zrywa zwiazek bo osoba sie zmina to chyba swiadczy o zamknietym usmysle takiej osoby...
I tak wogole to zgadzam sie z moja mam ktora mowi, ze nad zwiazek trzeba pracowac od poczatku bo potem mozna juz odcinac kupony...
_________________
CeDePownia :P
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
agusia2202 
***
Butterfly



Imię: Agnieszka
Wiek: 21
Dołączyła: 28 Paź 2006
Posty: 501
Skąd: z tęczy
Wysłany: 25-01-2007, 22:06   

heh dziwna sprawa, jesli Twoje uczucia sie nie zm ienily po jej zdradzi, to dlaczego jej tak? moze jest z Toba z przyzwyczajenia bo wie ze jestes, ze bedziesz przy niej itp, przez te ponad dwa lata zdarzyla sie do Ciebie przyzwyczaic, ale jak widac boi sie ze Cie zdradzi jaks ie rozstaniecie, jakby naprawde kochala to by nie zdradzila
_________________
Bo tylko dzięki Tobie żyję, jestem i oddycham...
 
  Znak zodiaku: ryby
 
Natalii 
**
Natalii



Imię: Natalia
Dołączyła: 23 Wrz 2006
Posty: 267
Skąd: Śląsk
Wysłany: 27-01-2007, 17:08   

Dziewczyny zmienne są :P A tak apropo jestes w wieku mojego chłopaka ;) On też czasami ma ze mną dylematy bo albo za nim gonie albo potrafie sie nie odzywac przez pare dni...I sama siebie nie rozumiem czasami. Ale gdyby Cie nie kochala to przeciez związek by sie rozpadł. Uczucie+Przyzwyczajenie= Miłość?! Tak mi sie zdaje :P
Więc sie nie przejmuj i nie myśl tyle bo zwariujesz hehe Może ona poprostu kocha cie ale boi sie przyszłości bo nie wie co będzie dalej.
_________________
,,Nawet jeśli czasem trochę się skarżę – mówiło serce – to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one właśnie są takie''. . .
 
  Znak zodiaku: rak
 
Popiel 
+++++
Zły Człowiek



Imię: Arturek ~~
Wiek: 20
Dołączył: 27 Lip 2005
Posty: 6669
Skąd: z miasta
Wysłany: 27-01-2007, 21:52   

buba napisał/a:

z tego co napisałeś mozna tak wywnioskować
W ogóle nie można. Nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Albo nie wiesz, że w związkach też bywają spięcia.
_________________
„Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą."

Ad maiorem Dei gloriam.
 
 
 
Piotrek

Dołaczył: Dawno
Posty:
Skad: Z internetu





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
REGULAMIN

:::REKLAMA:::

Mapa forum
Fotografie ślubne Wiadomości, newsy
statystyki www stat.pl