Wysłany: 05-01-2007, 23:17 Koniec kariery - kluby.
Krótko o co chodzi. Dzisiaj przeczytałem newsa, że Figo po tym sezonie ma zamiar przenieść się do arabskiego Al Itthad. Od razu przypomniały mi się wszystkie wiadomości o piłkarzach kończących swoją karierę przenoszących się właśnie do klubów arabskich, katarskich i takich jeszcze. Temat o tym co sądzicie o tych wydarzeniach. Bo według mnie piłkarze pokroju Luisa nie powinni przechodzić do klubów gdzie po prostu będą dużo płacić. Ten piłkarz to jednak jest swego rodzaju historia piłki i koniec kariery w takim klubie to chyba nie jest godne pożegnanie się z piłką. Szczególnie, że były opcje aby przeniósł się on do swojego kraju, bodajże do Sportingu.
Za to całkowicie rozumiem np. Jacka Bąka, który osiągnął znacznie mniej w światowej piłce, a tam ma okazję grać i zarabiać duże pieniądze, a podejrzewam że ma ich znacznie mniej od Portugalczyka.
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Znak zodiaku:
Didek [Usunięty]
Wysłany: 05-01-2007, 23:21
Trzeba bardzo kochać kasę, aby wytrzymać w krajach typu Katar.
Pilka zrobiła się chora z resztą jak cały zawodowy sport. Kolosalne pieniądze przyciągają najlepszych.
I cóż. Figo wygrzeje kości przez rok w Katarze, zarobi kolosalną kasę i do końca życia będzie ustawiony z resztą i tak już jest. Szkoda tylko, że zamiast skończyć tam gdzie zaczynał to skończy u jakiegoś szejka brudasa.
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 06-01-2007, 12:03
moze to malo honorowe ale za to jak dochodowe, moze Figo teraz woli kase , choc dla mnie to troche dziwne bo zawodnicy tej klasy naogol zachowuja sie inaczej. choc patrzac na Zidane to zakonczyl kariere w wielkim klubie a jednak nie za bardzo chlubnie.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Z tej samej działki co Luisik ale trochę rozsądniej ;']
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
To chyba oznaka, że niedługo już wszystko będzie arabów i amerykańców.
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 20-01-2007, 23:08
alanho napisał/a:
a co sądzicie o naszym koffanym Davidku Bekłchamie
ten to chociaz za rozsadne pieniadze odszedl, to mu sie nawet oplacalo.
z reszt kazdy klub jest dobry byle nie real.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 21-01-2007, 20:52
Lucky napisał/a:
Śmieszny jesteś.
smieszny to jest ten klub
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum