Jeśli chodzi o image - tak. Mieliśmy jednak oceniać muzykę.
SlipKnot napisał/a:
a tak poza tym to image sceniczny uzywany jest przez wszystkie zespoły blackowe (corpse painting) i nikt nie nazywa ich kiczowatymi choc miejscami pod kicz podchodzią
Jak ktoś chce niech nazywa, nikt mu nie broni, wszak już Tarantino, Rodriguez i Kusturica udowodnili, że kicz też może być dziełem sztuki.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
Nie sądzę. To zdjęcie w kościele jest piękne. Do muzyki Slipkona nie pasuje taki image, do Behemotha- owszem.
SlipKnot napisał/a:
a tak poza tym to image sceniczny uzywany jest przez wszystkie zespoły blackowe (corpse painting) i nikt nie nazywa ich kiczowatymi choc miejscami pod kicz podchodzią
http://www.virgin.net/mus...ipknot_1024.jpg o ile nie jestem slepa, to jest maska, a nie cp.
Oczywiście, ze cp w wykonaniu niektórych podchodzi pot kicz, patrz: immortal xD
SlipKnot napisał/a:
szczególnie na koncertach- choc watpie, ze na jakiekolwiek chodzisz -_-
łojezu. a skąd taki wniosek?
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Imię: Kate
Dołączyła: 01 Wrz 2006 Posty: 32 Skąd: Poznań
Wysłany: 01-09-2006, 19:24
a ja nie lubie katalogowania ludzi, słucha sie tego czego sie lubi, ale wszystko ma umiar! ludzie tokio hotel akurat w tym umiarze sie nie mnieści, a 13 latki z tego wyrosną- tak mi sie wydaje
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4516 Skąd: Kraków
Wysłany: 17-09-2006, 20:38
Hypcio napisał/a:
Pseudometal cyba nie musze mówić o tym niezwykłym zjawisku, które niesety jest troszkę obleśne. Co myslicie o takich zespołach dla mnie pseudometalowych jak KORN?? Albo co myslicie o ludziach, którzy mysla, że są metalami ( a zwłaszcza dziewczynach słuchajacych Tokio Hotel )?
nic o nich nie myślę, wychodzę z założenia że każdy ma prawo słuchać tego co lubi i mieć własny styl, dlaczego grupa słuchająca jednego rodzaju muzyki ma pogardzac ludzmi słuchającymi czegoś innego i określać ich mianem pseudo; metali, punkowców itp.
o gustach się nie dyskutuje
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Najbardziej pozerskie, psaudometalowe zespoły. To przedw wszystkim rozmaite nu-metalowe bandy typu linkin park, które już bardziej przypominają rap, niż metal. Pozatym wszelki nowoczesny HC typu Korn, czy Slipknot, albo limp bizkit, gdzie prócz gitar i bębnów słychać skreczowane płyty. A jak wygląda pozer?
- ma pełno naszywek różnych zespołów, o których gówno wie
- nie rozrużnia gatunków
- gdy spytasz go jakie zespoły lubi, to w pierwszym rzedzie wymieni korna, slipknota i linkin park albo tokio hotel
- uwarza się za anarchistę, i kojaży z nią metal, a na prawdę heavy metal nie ma nic wspólnego z anarchią
- z jednej strony ma naszywkę z pacyfką (tesz sztrym, bo pacyfizm to głupota) a obok pentagram i 666. A jak się interesuje pacyfizmem to niech zostanie hipisem
- podlizuje ci się, mówi że jesteś super. Ciągle wali teksty typu: ile zapuszczasz włosy? fajna ramoneska, albo gdzie to kupiłeś, czy "co to za zespół?"
Ostatnio kumpel pokazał mi fajny zespół Fear Factory - taką piosenkę nawet w części rapowaną. Czy to metal czy pseudometal (nie znam się, dlatego piszę; wcześniej myślałem, że Linkin Park to też normalny metal)?
_________________ używanie trudnych słów nie sprawi, że twoje wypowiedzi będą mądrzejsze...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum