faceci sie czasami dziwnie zachpwuja, nie zmienisz tego, mozesz z nim jedynie pogadac, powiedziec co Ci nie pasuje z jego zahowaniu, bo taka hustawka od milosci do koltni na dluzszamete nie jest dobra ;]
_________________ Bo tylko dzięki Tobie żyję, jestem i oddycham...
wiesz gdyby to bylo takie latwe...on ma trudny charakter i ja osobiscie tesh, on nie ustapi i ja tesh nie umiem. z jednej strony mowia ze przeciwienstwa sie przyciagaja a z drugiej to chyba jednak jak wiadac na zalaczonym obrazku to nie..a ja juz naprawde nie iwem jak w tym momencie mam to rozgrywac bo raz jest wspaniale a raz zupelnienie wiem co siemiedzy nami dzieje
zastanawia mnie jak facet moze tak latwo z czyms skonczyc
skąd ja to znam tylko w mojej sytuacji to on zerwał...jesli Ty zakonczyłaś ten związek staraj się, wyjaśnij mu że miałaś zły dzien, zrób coś bo wiem jak się czuje osoba po 2 stronie
_________________ "życie jest piękne kiedy życ się potrafii"
ja mujuz w zasadzie powiedzialam ze to byl blad z mojej strony...praktycznie tego nie skomentowal.. to jest sytuacja bez wyjscia. z jednej storny pozostaje mni tylko czekac az on zrobi ten pierwszy krok bo nie wypada mi sie narzucac a z drugiej mnie juz tu szlak trafia
Imię: ~EveLinaaa~
Wiek: 18 Dołączyła: 09 Mar 2006 Posty: 3485 Skąd: z Holiłudu
Wysłany: 20-12-2006, 16:34
no1 napisał/a:
jeśli to Cię choć trochę pocieszy, to nie jesteś sama
heh...
Widzę że nie tylko ja mam taki porblem.
I nie wiem co mam Ci napisać, bo sama nie potrafię rozwiązać swojego porblemu.
RAz jest cudowny. Spacery, spotkania itd...a czasami potrafi nie odzywać się 3 dni. Bez słowa zadnego. NA gg czy sms zero kontaktu...:/
I najlepsze jest to że my jestesmy ze sobą...
" przykro mi ale chyba ma Cię już gdzieś "
to jak mam wyjasnic fakt ze pisze do mnie caly czas, cche sie spotykac, wypytuje o plany na wieczor i chce gdzies razem wyjsc?
[ Dodano: 20 Gru 2006 06:32 pm ]
dziewczyno czego Ty w ogóle chcesz co?? napisałaś że czekasz aż zrobi ten pierwszy krok... przeciez pisze do Ciebie, chce się spotkać!!!!!
_________________ "życie jest piękne kiedy życ się potrafii"
ale spacery, spotkania czy esemesy to chyba nie znaki po ktorych odczytac mozna ze komus na kims zalezy...z kazdym kumplem mozesz wyskoczyc na miasto czy pogadac..
a co do tej panny, ja przeciez go nie bronie no bez jaj, tylko mi sie to troche dziwne wydaje poprostu ze czasem woli sie spotkac ze mna niz z nia..albo poprostu moze trktuje mnie jak kumpele..?
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4607 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-12-2006, 21:07
agraffka, nie możesz po prostu z nim porozmawiać poważnie? po co pytasz na forum ludzi którzy go nie znają co on może w tym momencie czuć a nie zapytasz jego
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
no ja z nim juzna ten temat romawialam kiedys, uzgodnilismy ze jestesmy kumplami, ale raczej kumpel sie tak nie azchowuje! o to mi chodzi. Nie rozumiem takie zachowania, jestesmy teoretycznymi kumplami ale on sie nie zachowuje tak naprawde jak kumpel a mnie przez to dalej na nim zalezy..
aaa, no bardzo madre z Twojej strony tylko jak juz mowilam wczesniej rozmawialam z nim ze skutkiem kumpelstwa ktoro nie wyglda na prawdziwe kumpelstwo...to moze Twoja magiczna kula wkradnie sie do jego glowy i powie co on tak naprawde mysli i czuje?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum